Page 14 of 14

Re: Puchar Polski mężczyzn 2010/2011

PostPosted: 24 Jan 2011, o 15:48
by Aliassy
Qiub wrote:Dziwne, ze komentatorzy polsatu i sedziowie nie skakali w koleczku z zawodnikami skry.


bo nie komentował Iwańczyk ? tak mi się wydaje, że go nie widziałam ;p

jinx wrote:Niedobrze mi sie robi oglądając ten Bełchatowski folwark


na żywo to jeszcze gorzej wyglądało.. wszyscy uchachani, że to Skra wygrała. jeszcze jakie zdziwienie u KK Skry, że to Falasca nie dostał nagrody indywidualnej ;] był jęk zawodu, oj był ! do tego ta zboczona pszczoła co klepała cheerleaderki po tyłkach.

Re: Puchar Polski mężczyzn 2010/2011

PostPosted: 24 Jan 2011, o 16:41
by Chal
Polakmaly wrote:Np. Pele może spytac Ruciaka ile razy (nie o jaką kwotę tylko ilu krotnie) Olsztyn przebił jego kontrakt w Skrze.

Ale my mówimy o teraźniejszości, czy o tym, co się działo 7 lat temu? Zresztą można by też spytać, ilokrotna podwyżkę wynagrodzenia zaoferowała mu sama Skra, by ten wtedy jednak u nich został. Normalnym jest, że inny kontrakt podpisuje wciąż jeszcze junior, a inny zawodnik będący jednym z największych objawień ligi i jednocześnie świeżo upieczony reprezentant kraju.

Re: Puchar Polski mężczyzn 2010/2011

PostPosted: 24 Jan 2011, o 17:17
by Polakmaly
Chal wrote:
Polakmaly wrote:Np. Pele może spytac Ruciaka ile razy (nie o jaką
kwotę tylko ilu krotnie) Olsztyn przebił jego kontrakt w Skrze.

Ale
my mówimy o teraźniejszości, czy o tym, co się działo 7 lat temu?
Zresztą można by też spytać, ilokrotna podwyżkę wynagrodzenia
zaoferowała mu sama Skra, by ten wtedy jednak u nich został. Normalnym
jest, że inny kontrakt podpisuje wciąż jeszcze junior, a inny zawodnik
będący jednym z największych objawień ligi i jednocześnie świeżo
upieczony reprezentant kraju.

Była to cześc odpowiedzi do stwierdzenia: (odośnie Skry)
psucie rynku poprzez oferowanie wysokich kontraktów (wyższych od rzeczywistej wartości zawodnika)
i chodziło mi właśnie o wielokrotnośc tego co zaoferowała mu Skra żeby został.
Zresztą wysokośc ówczesnych kontraktów Zagumnego i Szymańskiego też długo była nie pobita.

Re: Puchar Polski mężczyzn 2010/2011

PostPosted: 24 Jan 2011, o 18:24
by asia35
Jeśli chodzi o kontrakty to wątpię ,żeby taki Zagumny czy Grozer mieli niższe zarobki niż Falasca czy Wlazły.

Jeśli kogoś mdli Bełchatów to po co chodzi na mecze z jej udziałem.

Co do Piechockiego , tez nie trawię go , ale gdyby w Polsce było więcej takich managerów nasz kraj trochę inaczej by wyglądał.
Jeszcze jedno ,
mieć pieniądze to nie wszystko , często większą sztuką jest umieć je sensownie wydawać.

Re: Puchar Polski mężczyzn 2010/2011

PostPosted: 24 Jan 2011, o 19:17
by weary_skier
PiotrS wrote:moze psuje rynek bo 70% zawodników woli iśc do Skry mając tam prawie pewne mistrzostwo? może psuje rynek bo daje zniżke na energie. a może większe mieszkanie wynajmuje. Piorun wie, autor tego zdania też chyba do konca nie wie bądź opiera się na stereotypie badź ma za złe Skrze, że zawodnicy chcą grac w niej bez względu na kase?


Proszę uwierz mi....nie wypowiadam zdań nie mając pojęcia co mam na myśli.
Oczywiście można mi zarzucic niejasne sformułowanie, ale żeby zamiast próbowac się domyslic, silic się na głupie i nic nie warte komentarze, to już brak poziomu.
Sformułowanie nierynkowe było o tyle nie trafne, że monopol jest jedną ze struktur rynkowych. Miałem na myśli to, że plusligowy rynek transferowy jest daleki od idealnej struktury rynku jaką jest wolna konkurencja. Na drugi raz postaram się mówic jaśniej.

Re: Puchar Polski mężczyzn 2010/2011

PostPosted: 24 Jan 2011, o 19:46
by Roan
weary_skier wrote:
PiotrS wrote:moze psuje rynek bo 70% zawodników woli iśc do Skry mając tam prawie pewne mistrzostwo? może psuje rynek bo daje zniżke na energie. a może większe mieszkanie wynajmuje. Piorun wie, autor tego zdania też chyba do konca nie wie bądź opiera się na stereotypie badź ma za złe Skrze, że zawodnicy chcą grac w niej bez względu na kase?


Proszę uwierz mi....nie wypowiadam zdań nie mając pojęcia co mam na myśli.
Oczywiście można mi zarzucic niejasne sformułowanie, ale żeby zamiast próbowac się domyslic, silic się na głupie i nic nie warte komentarze, to już brak poziomu.
Sformułowanie nierynkowe było o tyle nie trafne, że monopol jest jedną ze struktur rynkowych. Miałem na myśli to, że plusligowy rynek transferowy jest daleki od idealnej struktury rynku jaką jest wolna konkurencja. Na drugi raz postaram się mówic jaśniej.


Żeby był dobru rynek to musimy mieć więcej dobrych zawodników i nie zmieni tego nawet "rynkowa" - cokolwiek to znaczy - polityka Skry.

Re: Puchar Polski mężczyzn 2010/2011

PostPosted: 24 Jan 2011, o 21:18
by weary_skier
http://www.sport.pl/siatkowka/1,64948,8998023,PolSk_r_a_i_cala_resztka.html
Nie mam zamiaru pisac tego samego tylko w inny sposób, Rafał stec piszę znacznie lepiej ode mnie:

. Dzięki miażdżącej przewadze ekonomicznej zarządcy z Bełchatowa (z budżetem niemal dwukrotnie wyższym od najbogatszych konkurentów) wznoszą potęgę bez wyrafinowanej strategii transferowej - selekcja odbywa się gdzie indziej, oni tylko werbują juniorskich i seniorskich reprezentantów kraju. Proces upodabniania klubu do kadry się nasila, więc mamy już właściwie PolSkrę Bełchatów. Teraz w obu drużynach obserwujemy przygotowywanie do łagodnej zmiany pokoleń. Libero więdnącego (Gacka) zastąpił libero rozkwitający (Zatorski), przy mistrzach Europy (Pliński z Możdżonkiem) dojrzewa środkowy przyszłości (Kłos), zaraz zgodnie z logiką wydarzeń podawać piłkę sławniejszym kolegom zacznie zapewne najdorodniejszy młody rozgrywający (Drzyzga). Proste jak drut, prąd płynie swobodnie - zapraszamy głównie Polaków, zakłóceń wywołanych problemami z aklimatyzacją nie ma, przeciwnikom oddamy lub wypożyczymy tylko kadrowiczów przez nas niechcianych, komu podobają się inne miasta i miasteczka, tego porazimy ciężkim szmalem i w końcu zamieszka u nas.

Re: Puchar Polski mężczyzn 2010/2011

PostPosted: 25 Jan 2011, o 18:21
by Roan
weary_skier wrote:http://www.sport.pl/siatkowka/1,64948,8998023,PolSk_r_a_i_cala_resztka.html
Nie mam zamiaru pisac tego samego tylko w inny sposób, Rafał stec piszę znacznie lepiej ode mnie:

. Dzięki miażdżącej przewadze ekonomicznej zarządcy z Bełchatowa (z budżetem niemal dwukrotnie wyższym od najbogatszych konkurentów) wznoszą potęgę bez wyrafinowanej strategii transferowej - selekcja odbywa się gdzie indziej, oni tylko werbują juniorskich i seniorskich reprezentantów kraju. Proces upodabniania klubu do kadry się nasila, więc mamy już właściwie PolSkrę Bełchatów. Teraz w obu drużynach obserwujemy przygotowywanie do łagodnej zmiany pokoleń. Libero więdnącego (Gacka) zastąpił libero rozkwitający (Zatorski), przy mistrzach Europy (Pliński z Możdżonkiem) dojrzewa środkowy przyszłości (Kłos), zaraz zgodnie z logiką wydarzeń podawać piłkę sławniejszym kolegom zacznie zapewne najdorodniejszy młody rozgrywający (Drzyzga). Proste jak drut, prąd płynie swobodnie - zapraszamy głównie Polaków, zakłóceń wywołanych problemami z aklimatyzacją nie ma, przeciwnikom oddamy lub wypożyczymy tylko kadrowiczów przez nas niechcianych, komu podobają się inne miasta i miasteczka, tego porazimy ciężkim szmalem i w końcu zamieszka u nas.


Wyborczej to proszę nie cytuj tutaj bo oni się z bełchatowem nie lubią(w szczególności oddział łódzki - wielka Łódź ma wielkie G. a pobliski Bełchatów rządzi i dzieli w sporcie czego środowisko łódzkie nie może przeboleć).

[ingerencja moderatora]

Artykuł który przytaczasz ma dokładnie taki sam wydźwięk. Jak go sobie przeczytasz kilka razy to dojrzysz, że nawet pozytywne aspekty działalności jak zamiana pokoleniowa (Zatorski to wychowanek, Kłos jest ostrożnie wprowadzany) która jest jak dla mnie bardzo modelowa i przemyślana jest pokazana w negatywnym świetle. Po drugie permanentne kłamstwa(budżet dwa razy wyższy), które się tu pojawiają - typowe dla Wyborczej.... - totalnie dyskredytują ich jako opiniotwórcze źródło informacji. Myślę, że jakby się z Jarkiem dogadali to byłby to super tandem...

Re: Puchar Polski mężczyzn 2010/2011

PostPosted: 25 Jan 2011, o 18:38
by Chal
Roan wrote:Wyborczej to proszę nie cytuj tutaj bo oni się z bełchatowem nie lubią(w szczególności oddział łódzki - wielka Łódź ma wielkie G. a pobliski Bełchatów rządzi i dzieli w sporcie czego środowisko łódzkie nie może przeboleć).

Ta, zwłaszcza redaktor Bińczyk, właśnie z tej Łodzi, w każdym artykule szkaluje wręcz bełchatowską drużynę :] Jedyne, z czym mogę się zgodzić, to fakt, że GW nie ma z obiektywizmem wiele wspólnego.