[ zamknij ]

Informacja o plikach cookies

Informujemy, że używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych techniologii w następujących celach: reklamowych, statystycznych oraz w celu umożliwienia logowania się w serwisie.

Te technologie mogą też stosować współpracujące z nami firmy badawcze, partnerskie oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W Twojej przeglądarce możesz zmieniać ustawienia dotyczące cookies. Informujemy jednak, że jeżeli to zrobisz, nie będziesz mógł w pełni wykorzystywać funkcjonalności serwisu.

Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że akceptujesz umieszczanie cookies na twoim urządzeniu.

Puchar Challenge 2011-12

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez krzychszp » 31 mar 2012, o 16:37

Niestety Politechnika przegrała przez sędziego, aż szkoda gadać..:(( Druga sprawa to kontuzja Wojtaszka. Ale obiektywnie: prowadzac 6-0 należało juz dobić przeciwnika i Politechnika moze tez byc w pewnym sensie sama sobie winna.
krzychszp
 
Posty: 237
Dołączył(a): 30 maja 2011, o 12:00
Płeć: M


Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez Aliassy » 31 mar 2012, o 16:41

sowa napisał(a):Śmiem twierdzić, że co najmniej 4 punkty byłyby utrzymane gdyby sędzia dobrze osądził i nie byłoby pechowej kontuzji Damiana także możesz zwracać uwagę.


jak nie więcej w przekroju całego dzisiejszego spotkania.

nie zwalajcie całkowitej winy na sędziego. Polibuda miała okazję na wygranie - nie wykorzystała tego. i nie był to błąd w sytuacji takiej jaką miała Skra w meczu z Zenitem, bo żaden zespół NIE MIAŁ jeszcze meczowej. w tej sytuacji karuzela się kręciła dalej.
" I po co czytasz komentarze sfrustrowanych miernot?
Niech się durnie trują jadem, oszczędź sobie złego. " Coma - Los, cebula i KROKOdyle łzy
Avatar użytkownika
Aliassy
 
Posty: 935
Dołączył(a): 18 gru 2010, o 15:29
Lokalizacja: Wwa / Błd
Płeć: K

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez pawel_wawa » 31 mar 2012, o 16:43

Tyko roznica jest taka ze tamtego błedu na 2 powtorce nie mozna było byc pewnym a tutaj sytuacja była poddana jak na tacy. kompletnie nie rozumiem zmiany decyzji przez sedziego.
pawel_wawa
 
Posty: 122
Dołączył(a): 3 wrz 2011, o 22:00
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez erwin » 31 mar 2012, o 16:44

Elgarten napisał(a):Sędziowie już formalności dopełnili.
Tak, Edyta powinno być po ataku Ardo 14:12 dla Polibudy.


A nie 14:11?

Gadanie, że "sami są sobie winni" jest kompletnie pozbawione sensu, bo taki wynik otwierał drogę do zwycięstwa.

Porównania do sytuacji z finału LM też są śmieszne, bo tam jeśli sędziowie popełniali błędy, to przeważnie na korzyść Skry, a ta ostatnia piłka to faktycznie była "ironia losu".
erwin
 
Posty: 35
Dołączył(a): 15 wrz 2011, o 10:05
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez Elgarten » 31 mar 2012, o 16:47

Aliassy napisał(a):
sowa napisał(a):Śmiem twierdzić, że co najmniej 4 punkty byłyby utrzymane gdyby sędzia dobrze osądził i nie byłoby pechowej kontuzji Damiana także możesz zwracać uwagę.


jak nie więcej w przekroju całego dzisiejszego spotkania.

nie zwalajcie całkowitej winy na sędziego. Polibuda miała okazję na wygranie - nie wykorzystała tego. i nie był to błąd w sytuacji takiej jaką miała Skra w meczu z Zenitem, bo żaden zespół NIE MIAŁ jeszcze meczowej. w tej sytuacji karuzela się kręciła dalej.


Co z tego że żaden zespół nie miał meczowej? Warszawa miała prawidłowo zdobyty punkt, z którego została okradziona. Tylko to się liczy.
erwin - pewnie masz rację, z nerwów źle zapamiętałem
W ekstraklasie:
2000/2001 - 6 miejsce
2001/2002 - 6 miejsce
Elgarten
 
Posty: 2008
Dołączył(a): 2 lut 2008, o 19:43
Lokalizacja: Wołomin
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez madlark » 31 mar 2012, o 16:49

erwin napisał(a):Porównania do sytuacji z finału LM też są śmieszne, bo tam jeśli sędziowie popełniali błędy, to przeważnie na korzyść Skry, a ta ostatnia piłka to faktycznie była "ironia losu".

I tam był dostępny challange.
Niech się sępy z polsatu udławią. Wróg publiczny polskiej siatkówki: polsat
Łańcuch pęka tam, gdzie jest najsłabsze ogniwo
Ostatnie sekundy są najważniejsze
Avatar użytkownika
madlark
 
Posty: 13268
Dołączył(a): 15 maja 2009, o 23:07
Ostrzeżenia: 1
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez Banawara » 31 mar 2012, o 16:54

Błąd sędziego - TAK
Politechnika okradziona- NIE

Prowadzili 6.0 w złotym secie, mieli AZS na deskach nie wykorzystali szansy. Nie można dziesięciosetowege dwumeczu sprowadzać do jednej piłki.
TYLKO AZS
W NASZYCH SERCACH JEST
JESTEŚMY TU OD LAT
BĘDZIEMY ŚPIEWAĆ TAK
AŻ SIĘ SKOŃCZY ŚWIAT !!!
Avatar użytkownika
Banawara
 
Posty: 45
Dołączył(a): 2 wrz 2007, o 18:41
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez Kocu » 31 mar 2012, o 16:58

Wynik poszedł w Świat!!! AZS Częstochowa zdobył coś co nie udało się zdobyć żadnemu polskiemu zespołowi od ponad 30 lat.
Tyle w temacie!
Kłamstwo bywa logiczniejsze niż prawda.
Kocu
 
Posty: 82
Dołączył(a): 3 cze 2011, o 13:01

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez tomasol » 31 mar 2012, o 17:08

Gratulacje dla Częstochowy, współczucie dla Warszawy. Błąd sędziego ewidentny, gdyby pokazał tak jak należało (czyli punkt dla Politechniki), to z dużym prawdopodobieństwem można założyć, że puchar powędrował by w inne ręce. Niemniej nie może to być jednak punkt wyjścia do budowania teorii, że to Politechnika bardziej zasłużyła na puchar czy została okradziona. Choć rozumiem rozgoryczenie kibiców Politechniki.

Sam finał emocji dostarczył co niemiara, ale w pewnym momencie było widać, że obie drużyny nie potrafiły udźwignąć ciężaru stawki spotkania. Częstochowianie po dwóch wygranych setach, Politechnika w secie złotym. Jak się prowadzi 6:0 to nie można przegrać, choć okoliczności (kontuzja Wojtaszka, błąd sędziego) w pewnym stopniu Warszawian usprawiedliwiają. Jeszcze raz duże brawa dla obu zespołów - brawa dla zwycięzców i chwała pokonanym.
Avatar użytkownika
tomasol
 
Posty: 2755
Dołączył(a): 18 paź 2008, o 19:29
Lokalizacja: Olsztyn
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez cruelsamoan » 31 mar 2012, o 18:38

Kwestia jest złożona.Bezsprzecznie atak Kreeka w polu - błąd sędziego. Jednak takich błędów było więcej kto był na sali ten widział podwójne odbicie Kreeka w bodajże w koncówce 4 seta i atak bez bloku Gela w aut w tie - breku.Poza tym w lidze każda wystawa Wojtaszka górą gwizdana podwójna - to nie plaża. 6 - 0 po 3 wcześniej wygranych setach grzechem jest nie dojechać do końca. Mieliśmy kupe szczęścia z tą kontuzją wojtaszka , moment przełomowy w którym upatrywałbym dramatu stolicy. Wielkie Gratulacje dla Czewy za wole walki do samego końca. Mamy puchara AZS mamy puchara!
AZS CZESTOCHOWA -
Avatar użytkownika
cruelsamoan
 
Posty: 120
Dołączył(a): 3 maja 2009, o 10:30
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez kassandra » 31 mar 2012, o 19:38

teraz widać jedno, łatwo tłumaczy się błedy sędziów, kiedy są na korzyść druzyny której się kibicuje. Gdyby nie decyzja sędziów byłoby 11:14. Nie mówimy o jedej szansie, ale o trzech piłkach meczowych dla PW. Rozumiem, że można kibicować Częstochowie (sama nie jestem ani kibicem Częstochowy, ani Politechniki), ale udawanie, że sędzia mocno nie pomógł Częstochowie w zdobyciu tego pucharu to wybielanie nie do końca "czystego" sukcesu klubu, któremu się kibicuje. Jak widać, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Gdyby zawodnicy Częstochowy byli uczciwi (a przecież od Rosjan tego oczekiwano) to by się przyznali, że piłka spadła im pod nogi... no ale gdzież tam... ;)
kassandra
 
Posty: 119
Dołączył(a): 8 lip 2011, o 07:24
Płeć: K

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez dodonek » 31 mar 2012, o 21:26

A tam nie byłoby nawet 14:10?? Nie oglądałem niestety na żywo - słyszałem relację tylko - ale leci powtórka a przed chwila na PS News był flesh w którym Swędrowski powiedział że po ataku Kreeka powinno być 14:10 ( o ile dobrze zrozumiałem ).
Póki co poziom meczu na powtórce średni - w W-wie fajnie Żaliński i Gelu a sztywny jak nieboszczyk Wierzbowski. Wojtaszek się wyrabia i może powoli przebijać się do pierwszego kadrowicza na tej pozycji. Stańczak lepiej jak "przeważnie" ale babole też w przyjęciu straszne...

Ooo.. przeskoczyli z 4 seta do goldena -(zaraz się przekonamy jaki powinien być wynik w końcówce)...ech.. mozna gdzies calość meczu w necie obejrzeć?

Brawa dla obu drużyn!

EDIT: 14:11 powinno być. Oczywiście nie umniejszam zwycięstwa i woli walki Częstochowianom ale jednak łyżeczka dziegciu została wlana i nie ma pełnego zrozumienia. Kibiców Czewy się nie przekona że to była arcyważna piłka i że w takim momencie to własnie taka JEDNA piłka decyduje znacznie bardziej o losie meczu niż 10 punktów przewagi na początku seta.
Brawo Politechnika.
Ostatnio edytowano 31 mar 2012, o 22:00 przez dodonek, łącznie edytowano 1 raz
dodonek
 
Posty: 892
Dołączył(a): 27 maja 2009, o 12:29
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez tclancy22 » 31 mar 2012, o 21:28

Jasne... Piłka po ataku w takim momencie laduje w polu, sedzia pokazuje aut i zawodnicy druzyny ktora zdobywa punkt przyznaja sie, ze widzieli pole :D Wolne zarty, powiedz gdzie takie cos widzialas :) Bład sędziego i tyle w temacie. W kazdym meczu się zdarzaja. Zgodze się, ze gdybym był w odwrotnej sytuacji, jako kibic Politechniki lub gdyby AZS znalazl sie w identycznym polozeniu i zostal tak skrzywdzony, przeklinalbym caly swiat. Sam mam jednak czyste sumienie, bo jako kibic czekalem na taki sukces cale moje zycie (pomijajac triumf w PP) i nie raz czulem sie kopany w dupe przez sedziowska klike. Przykro mi, jak nie wygrywa sie seta do 15 prowadzac 6-0 to zgodze sie, ze nie mozna sprowadzac porazki do jednej pilki.
Avatar użytkownika
tclancy22
 
Posty: 1166
Dołączył(a): 21 wrz 2008, o 19:46
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez azsiak » 31 mar 2012, o 21:33

Nawiazując do felietonu Dariusza Kopaniaka: Ciekawe jak czestochowianom to złoto smakuje ?

absolutnie nie boje sie tego powiedzieć - Kompromitujące wypaczenie całej rywalizacji...

Sędzia liniowy pokazał pilke w boisku przy ataku Kreeka to dlaczego głowny pokazał aut ? po reakcji całej hali ?
to jest oczywiste, że przy spornej sytuacji tzn pilki wokół linii kibice beda wywierac presje na sedziego, że był aut. Bał sie pokazać przeciwko publice ?
azsiak
 
Posty: 226
Dołączył(a): 23 wrz 2010, o 10:06
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez kassandra » 31 mar 2012, o 22:30

tclancy22 napisał(a):Jasne... Piłka po ataku w takim momencie laduje w polu, sedzia pokazuje aut i zawodnicy druzyny ktora zdobywa punkt przyznaja sie, ze widzieli pole :D


no jak to, a fair play itp? czyż nie tego siatkarska Polska oczekiwała od Rosjan? 8-)

azsiak napisał(a):Nawiazując do felietonu Dariusza Kopaniaka: Ciekawe jak czestochowianom to złoto smakuje ?


pięknie to ująłeś :) nic dodać, nic ująć ;)
kassandra
 
Posty: 119
Dołączył(a): 8 lip 2011, o 07:24
Płeć: K

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez azsiak88 » 31 mar 2012, o 22:32

Dla takich meczy warto żyć. Piłka w polu to fakt, ale jak ktoś zauważył w poprzednich setach było kilka błędów na niekorzyść Częstochowy a sety kończyły się na przewagi. Polibuda przy 6:0 wznosiła puchar podobnie jak Skra prowadząc bodajże 4:1 w tie breaku w LM. Gra się do końca, dlatego PW wygrała ligowy mecz będąc w katastrofalnej sytuacji a teraz go przegrała po frajersku. Czułem, że Gelu zawali najważniejsze piłki i tak się stało.

MVP Murek - brawo za to co robi dla AZSu ale patrząc na dzisiejszy mecz to MVP jest albo Kamiński bez którego byłoby po finale albo Hebda, który wszedł z ławki i grał jak wyjadacz. Miał pecha z dwoma blokami, bo dużo nie brakowało a goldena nie musiałoby być. Jak dla mnie powinien dalej być szlifowany na przyjęciu bo podoba mi się bardziej niż Mika a obaj mają podobne parametry fizyczne.
PZPS - Polsatowski Związek Piłki Siatkowej
Avatar użytkownika
azsiak88
 
Posty: 2091
Dołączył(a): 8 maja 2009, o 21:44
Lokalizacja: Łódź
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez hardy » 31 mar 2012, o 23:24

Sędzia główny widocznie nie ufał sędzi liniowej (w którymś z setów była piłka w polu politechniki a sędzia pokazała aut, główny pole).
Siatkówka jest taką grą że zawsze były błędy, tylko że kiedyś nie było takiej techniki telewizyjnej i kibice nie mieli superdokładnych powtórek.
Było pole, trudno, zdarza się.
Gadanie że jeden błąd odebrał zwycięstwo Warszawie jest nie na miejscu. Póki piłka była w grze każdy mógł zwyciężyć, a to że każda drużyna miała jeszcze kilka szans na wygraną najlepiej o tym świadczy.
Jak dla mnie to Częstochowie ten puchar należał się jak nikomu innemu. 23 lata w europejskich pucharach. Gra nie tylko z przeciwnikami ale również z przeciwnościami losu. Nic tylko powiedzieć brawo :)
Chociaż jakby wygrała Warszawa to trzeba by było przyznać że należało się to Panasowi. Tak naprawę ten skład nie miał prawa dojść tak daleko. To ich trener wykrzesał z nim absolutne maksimum.
Avatar użytkownika
hardy
 
Posty: 1006
Dołączył(a): 9 maja 2010, o 09:49
Lokalizacja: Kędzierzyn-Koźle
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez Mania » 1 kwi 2012, o 00:57

Byłam na hali, co przeżyłam to moje, ilość zawałów nieokreślona... Złorzecząc na wynik końcowy pojedynku, mam też świadomość, że byłam świadkiem naprawdę niesamowitego, można by rzec, epickiego pojedynku. I stało się to dzięki niesamowitej postawie PW od 3 seta, jak ja ich za taką walkę kocham! Dla mnie są zwycięzcami, są wygranymi, mają srebro, kiedyś je docenią, dziś jednak tego nie czują. Drugi jest pierwszym przegranym, to fakt, ale po czymś takim, po tym co przeżyli w trakcie całego sezonu pucharowego, to jak wyboistą drogę mieli do tego sukcesu, to należy im się bezwzględny SZACUNEK. Częstochowa? cóż, 23 lata występów w Pucharach i 2 sukcesy, PW jeden rok i od razu finał. :D

Punktem zwrotnym finałowego seta była kontuzja Damiana Wojtaszka, jedynego niezastąpionego człowieka w drużynie, jakby nawet (tfu tfu) trafiło na kogoś innego, kogoś kto ma zmiennika, to mielibyśmy ten Puchar. Oczywiście, prowadzić 6-0 i przegrać seta to wielkie nieszczęście, ale złożył się na to niesamowity pech (kontuzja przy stanie 11-7, potem Czewa poszła z seria 3) i kiepska decyzja sędziego głównego, który nie zaufał liniowej sędzinie. Kłania się też psychologia, bo grać po kontuzji kluczowego zawodnika jest bardzo ciężko. A Damian przeżył niesamowity dramat. Co do jego zdrowia, ze wstępnych informacji wiemy, że nie zerwał żadnego mięśnia czy ścięgna, ale wykażą to dopiero wyniki badań, które Damian przeszedł od razu po powrocie do Warszawy (nie jechał nawet z resztą zespołu, od razu zabrano go na badania). Btw. nie było lekarza na hali, wtf?!


ps. piłka na 14-11 http://oi43.tinypic.com/169f9yg.jpg Brawo sędzia, brawo Adrian. ;) piłka nawet linii nie dotknęła O_o
"Można z nami wygrać, ale nie można nas pokonać" śp. Krzysztof Kowalczyk o AZS PW.
Mania
 
Posty: 863
Dołączył(a): 16 paź 2007, o 18:08
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: K

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez Radek » 1 kwi 2012, o 08:54

Frustraci z Warszawy nie pamiętają jak w trzecim czy czwartym secie sędzia gwizdał.

Specjalnie z pozdrowieniami dla nich: PUCHAR JEST NASZ, PUCHAR DO NAS NALEŻY!!!
Radek
 
Posty: 524
Dołączył(a): 1 wrz 2007, o 09:18
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez Crooge » 1 kwi 2012, o 09:05

proszę o konkretne przykłady jak gwizdał ?

Bardzo ciekawa wględność podjeścia kibiców Częstochowy. Jak widać honor to rzecz bardzo względna.

Dla mnie ten mecz wygrała politechnika a nie duet Częstochowa-serbski sędzia.

Dziękuję, teraz sobie żyjcie z swiadomoscia, ze wygraliście tylko dlatego, ze sędzia oszukał waszych przeciwników.
To AZS.. To AZS dzisiaj graaaa
Żaden inny, żaden inny
a AZS Warszawa
Polibudo śpiewamy Ci,
będziemy z Toba aż do końca naszych dni
Polibudo my wierzymy,
bo najważniejsza w naszym życiu jesteś Ty..
Avatar użytkownika
Crooge
 
Posty: 296
Dołączył(a): 26 wrz 2007, o 17:43
Lokalizacja: Jabłonna/Warszawa
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez Radek » 1 kwi 2012, o 09:12

Prowadziliście 6:0 i nie wygraliście to jest mistrzostwo świata. I mnie nie interesuje, że Wojtaszek miał kontkę czy piłka była w polu. :) Puchar zdobyli lepsi - dziękuję dobranoc :)

Aha, jeszcze odnośnie piłki w polu zdobytej przez Ardo % Kreeka. Czy to była piłka meczowa? nie! więc nie mamy pewności, że to Warszawa by wygrała :)
Radek
 
Posty: 524
Dołączył(a): 1 wrz 2007, o 09:18
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez tclancy22 » 1 kwi 2012, o 09:18

A dla mnie dwa razy w koncowce 4 seta sedzia zrobil nas w jajo a moglismy tego seta wygrac i caly mecz 3-1 ;) Sprowadzanie tego wszystkiego do jednej pilki, jeszcze jak prowadzi sie 6-0 i gra sie drugi mecz jest chore. Skoro wg was puchar nalezy do Warszawy - ok, mozecie tak myslec. Ja tam widze cos innego i jestem dumny z mojej druzyny. Mielismy szczescie, Warszawa grala swietnie w Radek Panas to trener jakich malo. Tak naprawde szkoda mi wlasnie Radka i do dzisiaj z niesmakiem wspominam jego odejscie i wciaz mam o to prete3nsje do zarzadu.
]
A fair play? Ze oczekiwano czegos od ROsjan? Kto niby oczekiwal, na bank nie ja. Juz kilkanascie lat siatke ogladam i nigdy nie widzialem zeby ktos sie przyznal do bledu sedziego w koncowce. Tak jak Warszawka nie przyznala sie, ze Wierzba w czwartym secie pieprznal w aut bez bloku a Kreek w zlotym trafil w pole. Dosc powiedziec, ze mialem dobra perspektywe gdy patrzylem na ten atak i bylem przekonany, ze byl aut. Dopiero smsa od kumpla przeczytalem, ze powtorki pokazaly pole. No coz... Powtorze sie - z 6-0 wtopic i usprawiedliwiac sie jedna pilka to smieszne. Przeciez wtedy bylo 13-11, mielisci 2 pilki meczowe. Ludzie, opanujcie sie. Rozumiem, ze to was okropnie boli, ale mozecie lamentowac do sciany teraz conajwyzej. I oczywscie, ze nalezy sie szacunek za ladny wynik w pierwszym sezonie w europejskich pucharach - miejscie chociaz taka nagrode pocieszenia.

A PUCHAR JEST NASZ, PUCHAR DO NAS NALEŻY !!!
Avatar użytkownika
tclancy22
 
Posty: 1166
Dołączył(a): 21 wrz 2008, o 19:46
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez azsiak » 1 kwi 2012, o 09:29

Radek napisał(a):Prowadziliście 6:0 i nie wygraliście to jest mistrzostwo świata.


Jak przegrac z 0-6 to dla Ciebie mistrzostwo to jak nazwiesz wasza wtope z 18-24 ?
Mistrzostwem swiata jest tez mieć rywala na łopatkach po 2 setach i dać mu wrócić do gry na swoim terenie przy tak reagujacej publice.

I mnie nie interesuje, że Wojtaszek miał kontkę czy piłka była w polu. :) Puchar zdobyli lepsi - dziękuję dobranoc :)


Oczywiscie tak palnąć jest najlatwiej jako kibic Częstochowy. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ciekawe co byś pieprzył będąc bezczelnie ograbionym jak w tym przypadku .
Politechnika z rywalem sobie poradzila i obiektywni to widzieli ( BA ! widziała to cała Polska ) ale z sędzia w siatkówce to i Kliczko by nie wygrał.

Aha, jeszcze odnośnie piłki w polu zdobytej przez Ardo % Kreeka. Czy to była piłka meczowa? nie! więc nie mamy pewności, że to Warszawa by wygrała :)


To nie była piłka meczowa ale kluczowa w tej rywalizacji. Wiemy jak krucha psychike ma zespół z Częstochowy co pokazuje na każdym kroku więc z 99,9 % pewnoscia mozna rzec, że puchar znalazlby sie w innych rekach.



Mieliscie zagotować rywali ale zagotowaliscie sędziego który sie przestraszyl gwizdać w goldenie przeciwko publice.
azsiak
 
Posty: 226
Dołączył(a): 23 wrz 2010, o 10:06
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez Radek » 1 kwi 2012, o 09:35

Kto za 10 lat będzie pamiętał, że Kreek zaatakował w boisko? Jednostki :) Fakt jest taki, że Puchar został w Częstochowie także płaczcie dalej, a wygrała drużyna lepsza. Widać, że po drodze Wam z kibicami Skry :)
Radek
 
Posty: 524
Dołączył(a): 1 wrz 2007, o 09:18
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez tclancy22 » 1 kwi 2012, o 09:42

Nasza wtopa z 18-24 byla frajerstwem roku, ale jakie ma to teraz znaczenie? Wy przegraliscie wygrany mecz po pieknej grze, wlasnie dlatego, ze nasz AZS pokazal jaja.

Szkoda, ze nie wygraliscie pierwszego meczu w swoim "kociołku". Tam tez sędzia wypaczyl wynik rywalizacji?

Sprowadzaniu juz nie meczu a dwoch do jednej pilki to jest nic wiecej jak wylewanie frustracji. I pewnie ze wszystko zalezy od punktu siedzenia - ja moge spojrzec na to z dystansem, ty juz nie bardzo. Glowa do gory, za rok wygracie.

Z reszta, co mnie to obchodzi. To zloto smakuje rewelacyjnie, moze nawet dla mnie nieco lepiej nic to z Pucharu Polski bo mialo miejsce w Hali Polonia. Która przeciez od nastepnego roku juz AZS-u goscic nie bedzie. Ach ta symbolika... Sport jest piekny ;)
Avatar użytkownika
tclancy22
 
Posty: 1166
Dołączył(a): 21 wrz 2008, o 19:46
Lokalizacja: Częstochowa
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez kibic_siatki » 1 kwi 2012, o 10:06

Nie rozumiem wielu użytkowników forum (szczególnie zagorzałych kibiców): Częstochowa wygrała bo jej się to należało za wiele lat grania w pucharach: szczególnie za poprzedni rok grania w pucharze Challenge. Do Izraela na mecz z Maccabi wybrało się chyba aż 8 zawodników (z 2 trenerem?) Bardzo profesjonalne podejście kierownictwa klubu w pucharach.
Liczy się obecny sezon i postawa w całych rozgrywkach, a szczególnie najważniejszych meczach. W tym sezonie grała bardzo dobrze, natomiast w finale wygrała szczęśliwie- pomógł błąd sędziego w złotym secie.
kibic_siatki
 
Posty: 1642
Dołączył(a): 10 mar 2011, o 19:14
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez Antonella Hard Core » 1 kwi 2012, o 10:16

Wielkie gratulacje dla siatkarzy AZS-u Czestochowa którzy wczoraj przeszli na zawsze do historii polskiej klubowej siatkówki gdyż zostali drugą po Płomieniu Milowice a pierszwą od 19 lutego 1978 roku druzyną która wygrała jeden z siatkarskich pucharów. Wczorajszy mecz też na pewno zostanie wielu kibicom na długo w pamięci bo było w nim niemal wszystko co tylko może sie zdarzyć w meczu, począwszy od nieoczekiwanym zwrotów akcji na boisku ( od 0:2 do 3:2 i roztrwoniona przewaga 6:0 w złotym secie) po błedy sedziowskie ( tak one były,są i raczej jeszcze długo będą częscią siatkarskiego widowiska więc troche mnie dziwi to co piszą niektórzy bo Politechnika nie przegrała przez tą jedną błedną decyzje sędziego) czy dramatyczne kontuzje w newralgicznych momentach spotkania.
Jednak wygrany mógł być tylko jeden i został nim AZS Częstochowa (szkoda troche Politechniki bo spoją postawą w tym sezonie też zasłyżyli na ten puchar, może nawet bardziej niż ich rywale) któremu już nikt nie odbierze chwały związanej z triumfem w Pucharze Challenge 2011/12. A wszystkie te głosy że to puchar trzeciej kategorii, że rywale słabi (co może spodziewaliście sie tutaj że zagra Trentino), że błąd sedziego itp. to nie mają znaczenia bo za kilka sezonów nikt nie będzie pamiętał zbytnio w jaki sposób Częstochowa wygrała ten puchar (tak jak teraz prawie nikt nie pamięta że triumf Płomienia Milowice w 1978 roku był w dużej mierze możliwy dlatego że w tamtym sezonie z gry w pucharach zrezygnowały dominujace w tamtych czasach w Europie kluby z ZSRR) tylko będzie sie przypominało przy okazji startów w tym pucharze naszych drużyn że była taka ekipa z Czestochowy która wygrał ten puchar.
Warto dodać że te nasze dwa dotychczasowe wygrane klubowe trofea (Puchar Europy 1978 i Puchar Challenge 2012) łączy osoba R.Boska ktory był zawodnikiem Płomienia a teraz jak wiadomo jest działaczem częstochowskiego AZS-u.
Antonella Hard Core
 
Posty: 1986
Dołączył(a): 19 maja 2010, o 12:21
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez lucass90 » 1 kwi 2012, o 10:37

kassandra napisał(a):Gdyby zawodnicy Częstochowy byli uczciwi (a przecież od Rosjan tego oczekiwano) to by się przyznali, że piłka spadła im pod nogi... no ale gdzież tam... ;)


Za to zawodnicy Politechniki na pewno by się przyznali... :] :] :]

Ojj intensywnie wczoraj świętowaliśmy w Częstochowie :D Znakomicie czyta się teraz płaczliwe posty niektórych warszawskich kibiców :D Naprawdę mamy bardzo głęboko w miejscu gdzie plecy tracą swą szlachetną nazwę takie osoby, jak "azsiak", z ich opiniami jakoby to sędzia wypaczył wynik, jakimś dziwnym trafem zapominając jednocześnie o autowych atakach Szymańskiego, czy dotknięciu taśmy przez Steuerwalda w Złotym Secie. Żal mi ciebie chłopcze, bo jedyne co ci pozostało, to wypłakiwanie się w wąskim gronie na internetowym forum, nie mając wpływu absolutnie na NIC ;)

Co do pytania jak smakuje nam złoty medal, to w imieniu wszystkich częstochowskich kibiców stwierdzam, że znakomicie :) A patrząc na niektóre wypisywane tu paszkwile, to jeszcze lepiej :] Trzeba było wygrać u siebie, albo nie roztrwonić prowadzenia 6:0. Zresztą cieszcie się, kibice ze stolycy, że w ogóle jest coś takiego jak Złoty Set, bo gdyby grano wg. starych zasad (gdzie liczył się stosunek setów), to rywalizacja we wczorajszym meczu zakończyła by się po pierwszych dwóch partiach.

A teraz już tak na spokojniej, to gratuluję Politechnice naprawdę wielkiego wyniku. Pokonali szereg trudności i swoją postawą udowodnili, że zasłużyli w pełni na miejsce w finale.
"Any community that gets its laughs by pretending to be idiots, will eventually be flooded by actual idiots, who mistakenly believe, that they're in good company."
Avatar użytkownika
lucass90
Korespondent   Korespondent
 
Posty: 7771
Dołączył(a): 1 wrz 2007, o 16:42
Lokalizacja: Częstochowa / Gdańsk
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez erwin » 1 kwi 2012, o 10:47

Zasłużyli nie tylko na miejsce w finale, ale również na to być mieć w nim 3 piłki mistrzowskie pod rząd ;)

Nie jestem kibicem PW, choć w tym meczu przyznaję, że liczyłem na nich. Możecie pisać, jak Wam to złoto niesamowicie smakuje, ale mówienie, że zasłużyliście na tę wygraną ze względu na wiele sezonów w europejskich pucharach jest po prostu głupie. Nic też nie usunie tego piętna, wygraliście niezasłużenie, bo przy wydatnej pomocy sędziego. I tak, można tę rywalizację sprowadzić do jednej piłki, bo to była najważniejsza akcja w tej rywalizacji. Pretensje jednak można mieć tylko do głównego i to na nim ciąży cała odpowiedzialność.

Gratulacje dla Częstochowy, mimo wszystko.
erwin
 
Posty: 35
Dołączył(a): 15 wrz 2011, o 10:05
Płeć: M

Re: Puchar Challenge 2011-12

Postprzez dodonek » 1 kwi 2012, o 11:16

tclancy22 napisał(a):Przeciez wtedy bylo 13-11, mielisci 2 pilki meczowe. Ludzie, opanujcie sie.

11:14. Zasadnicza różnica. Politechnika powinna mieć 3 piłki meczowe. Mimo wszystko nikomu nic nie ujmując bo i w jedną stronę i w drugą zawsze wynik byłby krzywdzący, obie drużyny zasłużyły na ten puchar to niesmak pozostaje. Doczepki w stylu stracić przewagę 0:6 czy 18:24 czy 23 lata w pucharach itd nie mają sensu. Fakty są takie że kibice Politechniki powinni pogratulować Częstochowie i przełknąć gorycz porażki bo siatkówka to gra błędów - często sędziego - a kibice Czewy powinni cieszyć się z pucharu i nie umniejszać ogromnego błędu sędziego sprowadzając go do analogii z jakimiś 0:6 czy innymi sytuacjami na boisku bo błąd sędziego był i to spory - i to też jest fakt. Z tym że ten fakt nie ma juz żadnego znaczenia bo sprawy się nie cofnie tak jak meczu z niedogranym punktem pomiędzy ZAKSĄ a Resovią o którym niewielu juz pamięta.
Napinki są zbędne. Puchar jest w Częstochowie. Jak ktoś mądrze napisał.. W ciągu tylu lat 2 sukcesy a PW w debiucie liznęła zwycięstwo.

lucass90 napisał(a): jakimś dziwnym trafem zapominając jednocześnie o autowych atakach Szymańskiego, czy dotknięciu taśmy przez Steuerwalda w Złotym Secie

A o czym tu pamiętać? Przecież ten błąd został odgwizdany..
dodonek
 
Posty: 892
Dołączył(a): 27 maja 2009, o 12:29
Płeć: M

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Europa - Challenge Cup

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość