[ zamknij ]

Informacja o plikach cookies

Informujemy, że używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych techniologii w następujących celach: reklamowych, statystycznych oraz w celu umożliwienia logowania się w serwisie.

Te technologie mogą też stosować współpracujące z nami firmy badawcze, partnerskie oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W Twojej przeglądarce możesz zmieniać ustawienia dotyczące cookies. Informujemy jednak, że jeżeli to zrobisz, nie będziesz mógł w pełni wykorzystywać funkcjonalności serwisu.

Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że akceptujesz umieszczanie cookies na twoim urządzeniu.

Klubowe Mistrzostwa Ameryki Południowej kobiet 2011

Klubowe Mistrzostwa Ameryki Południowej kobiet 2011

Postprzez Erchembod » 10 sie 2011, o 18:43

Zakończyły się też klubowe mistrzostwa Ameryki Południowej pań. Wygrał zespół wicemistrza Brazylii, Sollys/Osasco i on zagra w KMŚ, tak jak rok temu.

Uczestnicy:
Sollys/Osasco (Brazylia), Universitário San Francisco Xavier (Boliwia), Universidad Católica (Chile) i Sport Club Venezuela (Paragwaj).

Wyniki:
Universidad Católica 3 x 1 Sport Club Venezuela (25/12, 26/24, 15/25, 25/23)
Sollys/Nestlé 3 x 0 Universitário San Francisco Xavier (25/11, 25/6, 25/10)

Universitário San Francisco Xavier 0 x 3 Universidad Católica (16/25, 17/25, 17/25)
Sollys/Nestlé 3 x 0 Sport Club Venezuela (25/8, 25/6, 25/11)

Universitário San Francisco Xavier 3 x 1 Sport Club Venezuela (22/25, 25/16, 25/17, 25/21)
Sollys/Nestlé 3 x 0 Universidad Católica (25/13, 25/11, 25/11)

I nagrody indywidualne:
MVP: Jaqueline (Sollys/Osasco)
Zagrywka: Jaqueline (Sollys/Osasco)
Przyjęcie: Silvana (Sollys/Osasco)
Obrona: Ruz (Universidad Católica)
Rozegranie: Karine (Sollys/Osasco)
Blok: Larissa (Sollys/Osasco)
Atak: Ivna (Sollys/Osasco)
Libero: Camila Brait (Sollys/Osasco)

Czyli, Jaque MVP wśród pań, wśród panów - mąż Jaque, Murilo :) Ciekawa koincydencja.

Ale jedna rzecz naprawdę zasługuje na uwagę. Chodzi o paragwajski klub Sport Club Venezuela.
Siatkarki paragwajskiego zespołu to półamatorki - pracują zawodowo i oprócz tego grają w siatkówkę; Carmen Irala, jedna z zawodniczek, chodzi na treningi np. trzy razy w tygodniu. Są niskie - średnia ich wzrostu to ledwie 172 cm. Niektóre z nich, powiedzmy, nie należą też do najszczuplejszych. Ani do najmłodszych. Otóż zdarzają się w tym klubie siatkarki ponad 40-letnie, a libero paragwajskiego zespołu, Elodia Patiño, ma prawie 50 lat (!!) - i ciągle gra! Nieprawdopodobne!
Paragwajki nie mogą też liczyć na pomoc państwa czy możnych sponsorów. Żeby dojechać na turniej, tarabaniły się z Paragwaju do Sao Paulo przez 24 godziny... Au-to-bu-sem!
Brazylijczycy zorganizowali dla nich krótkie warsztaty szkoleniowe podczas ich pobytu...
Cała ta historia wręcz mnie wzruszyła. Ta ich miłość do sportu, to poświęcenie - i fakt, który paragwajskie siatkarki sobą udowadniają. Że w siatkówce jest także miejsce dla niskich, ubogich i może nie najmłodszych - ale za to tak bardzo ambitnych.
'Życie jest znośne wyłącznie dzięki naszej wierze w złudzenia. To wiara w rzeczywistość zawsze nas pogrąża.'
R. Flanagan 'Ścieżki Północy'
Erchembod
 
Posty: 849
Dołączył(a): 6 sty 2011, o 17:43
Płeć: M


Powrót do Puchary kontynentalne poza Europą

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość