[ zamknij ]

Informacja o plikach cookies

Informujemy, że używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych techniologii w następujących celach: reklamowych, statystycznych oraz w celu umożliwienia logowania się w serwisie.

Te technologie mogą też stosować współpracujące z nami firmy badawcze, partnerskie oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W Twojej przeglądarce możesz zmieniać ustawienia dotyczące cookies. Informujemy jednak, że jeżeli to zrobisz, nie będziesz mógł w pełni wykorzystywać funkcjonalności serwisu.

Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że akceptujesz umieszczanie cookies na twoim urządzeniu.

Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby piotrekk » 20 Aug 2008, o 08:25

heh... Miljkovic ma 29 lat i jest najlepszym atakującym na świecie... nie chodzi mi o 2 piłi nieskończone w 4tym secie... Wlazły przez cały mecz zamiast atakować, plasował i większość bronili Włosi..


Najlepszym atakującym świata? chyba 5 lat temu.
Wlazły dzisiaj grał na zdecydowanie najwyższej skuteczności ataku w polskim zespole-kto jak kto ale Wlazły ot ostatni z zawdoników któremu zarzuciłbym dzisiaj plasowanie i nieskuteczność w ataku- logiczne że wszystkich piłek skończyć nie mógł.
Być może pomyliłeś go z kimś innym?
piotrekk
 
Posts: 360
Joined: 1 Sep 2007, o 09:31
Płeć: M


Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby marcinbvb » 20 Aug 2008, o 08:25

Po meczu z Rosją mówiło się że zwycięstwo to wpłynie bardzo dobrze na nasz zespół i chłopcy sa w stanie wygrac z każdym. Niestety rzeczywistość okazała się inna.
Najwiekszym błędem było postawienie na Plińskiego, który niestety jest bez formy. Możdżonek też psuje ataki, ale jego gra jest z pewnością dużo lepsz. Kadziewicz zagrał dzisiaj na przeciętnym poziomie co w konsekwencji doprowadziło do tego że bardzo mało graliśmy środkiem (przyjęcie zagrywki też było słabe) i większość ataków na skrzydłach była na podwójnym i potrójnym bloku co niestety często kończyło się kontratakami.
Jedynym zawodnikiem do którego nie można miec wiekszych pretensji jest Ignaczak, który zagrał świetne mecze i jest jednym z najlepszych libero na świecie.
User avatar
marcinbvb
 
Posts: 273
Joined: 16 Dec 2007, o 17:16
Location: Kedzierzyn-Koźle
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Arff » 20 Aug 2008, o 08:30

Ale za każdym razem po "pięknych porażkach" jest to samo... nic się nie stało itd. ale stało się... i to bardzo dużo przez głupią grę i bierną postawę trenera przegraliśmy najważniejszy mecz 4rolecia... wszystko wygląda znakomicie, ale za końcowy efekt należy się bura... potrzebna jest nam wymiana pokoleniowa i zmiana polskiej mentalności...

Najlepszym atakującym świata? chyba 5 lat temu.
Wlazły dzisiaj grał na zdecydowanie najwyższej skuteczności ataku w polskim zespole-kto jak kto ale Wlazły ot ostatni z zawdoników któremu zarzuciłbym dzisiaj plasowanie i nieskuteczność w ataku- logiczne że wszystkich piłek skończyć nie mógł.
Być może pomyliłeś go z kimś innym?


Nie chodzi mi o ataki w połowie seta.. tylko o najważniejsze momenty... Wlazły spala się psychicznie w takich momentach, a jak już napisałem wcześniej w innych przypadkach brakuje mu jaj... gdyby nie gubienie bloku przez Gume, Wlazły nie poradziłby sobie w ataku... kiedy tylko coś jest nie tak z wystawą Wlazły ma kłopoty...
"Dyskusja nie szkodzi, jeśli jest prowadzona fair, bez założeń wstępnych i z góry przygotowanej tezy, bo wtedy kończy się dyskusja i zaczyna się ideologia."
Arff
 
Posts: 7145
Joined: 1 Sep 2007, o 08:15
Location: lublin
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby piotrekk » 20 Aug 2008, o 08:36

Szukanie winnych porażki w nie tym człowieku co trzeba wyraźnie świadczy o braku obiektywizmu- Wlazły był dzisiaj jedynym polskim zawodnikiem który nie zawiódł. Cała reszta łacznie z trenerem dała mocno ciała- jeszcze Wika próbował coś walczyć jednak w ataku nieskuteczny podobnie jak cała reszta. Guma rozegrał jeden ze słabszych meczów w ostatnich kilku latach w reprezetnacji, Środkiem nie grał prawie wcale nawet jak mieliśmy idealne przyjęcie, druga linia to samo- 1 góra 2 razy na seta, Nie dziwi potem że Włosi tak znakomicie czytali naszą- przy takich czytelnych wystawach nie było to takie trudne.
piotrekk
 
Posts: 360
Joined: 1 Sep 2007, o 09:31
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby everyin » 20 Aug 2008, o 08:37

Nikt tu nie mówi,że nic się nie stało! Bo owszem stało się, odpadliśmy z IO, nie mamy szansy na medal. Mogliśmy ten mecz wygrac i było blisko. Nikt Ci nie zabrania krytykować, bo masz do tego święte prawo, nie mozna udawać że jest wszytsko ok, ale nie przesadzaj z tymi komentarzami,że nasi graja jak panienki etc.

Dodam tylko,że Wlazły zdobył dla nas dzisiaj 27 punktów.
"Entre la gente es más la copia que los originales"
everyin
 
Posts: 137
Joined: 1 Sep 2007, o 12:57
Płeć: K

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby grzegorzg » 20 Aug 2008, o 08:40

Witam po dłuzszej przerwie!
Widze, że niektórzy znalezli kozła ofiarnego. Zaiste dziwny to kozioł, który wmeczu zdobywa 27 pkt. O jego ofiarnosci swiadczy chocby obrona w 4 secie. Wystawianie takich opinii swiadzcy wg mnie o kompletnej ...... (potrzebne wstawić- np nieznajomosci rzeczy, stronniczości etc)
Opinie Milijkowica dla mnie sa zupełnie niemiarodajne. W sporcie stosuje sie rózne zagrywki psychologiczne na uzytek przeciwnika (a raczej własny).
Pan Lozano jest zbyt przywiazany do nazwisk i koncepcji a czasami trzeba po prostu dac zawodnikowi popatrzec chocby pare piłek z boku aby ochłonał (np Zagumny zero zmian, chocby na kilka piłek). Ponadto Jego opinia nt ligi włoskiej stopniowo ale się dezaktualizuje.
A poza tym to che się wyć....
Pozdrawiam
User avatar
grzegorzg
 
Posts: 6090
Joined: 3 Sep 2007, o 08:36
Location: Wrocław
Warnings: 1
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Arff » 20 Aug 2008, o 08:41

Grają jak panienki... mamy nawet przykład Włochów, którzy nie bali się zaryzykować nawet z najtrudniejszych piłek... osobiście wolałbym żeby Wlazły skończył te 2 piłki w końcówce niż 6 w środku seta... nawet jakby tej końcówki miało nie być... nawet z najlepszymi zawodnikami na świecie z takim nastawieniem nigdy nic nie osiągniemy... co roku po sezonie reprezentacyjnym jest gadka, "może w przyszłym roku"... Wlazły miał dzisiaj 7 błędów w ataku i 24 piłek nie skończył (bloki punktowe przeciwnika zalicza się do nieskończonych, a ni błędów)... z czego 3/4 skończonych było na pojedynczym bloku...

atakujący to taka pozycja z której zawodnik powinien kończyć ataki na potrójnym bloku... a tutaj mamy pojedyncze bloki w wykonaniu Cissoli i kilku innych...

Nie można powiedzieć że Wlazły zdobył 26punktów dlatego był najlepszym zawodnikiem spotkania, trzeba też patrzeć na to co zepsuł i kiedy zepsuł ... dla mnie lepszym był Winiarski który miał 95% w przyjęciu, Ignaczak z 16stoma obranoami... bo to o wiele trudniejsze elementy gry...
"Dyskusja nie szkodzi, jeśli jest prowadzona fair, bez założeń wstępnych i z góry przygotowanej tezy, bo wtedy kończy się dyskusja i zaczyna się ideologia."
Arff
 
Posts: 7145
Joined: 1 Sep 2007, o 08:15
Location: lublin
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby piotrekk » 20 Aug 2008, o 08:52

Nie chodzi mi o ataki w połowie seta.. tylko o najważniejsze momenty... Wlazły spala się psychicznie w takich momentach, a jak już napisałem wcześniej w innych przypadkach brakuje mu jaj... gdyby nie gubienie bloku przez Gume, Wlazły nie poradziłby sobie w ataku... kiedy tylko coś jest nie tak z wystawą Wlazły ma kłopoty...


Zdecyduj się w końcu. Najpierw piszesz że nie chodzi o te dwie piłki nieskończone w 4 secie by za chwile stwierdzić że jednak spala się w kluczowych momentach?? W takim razie pytam w których kluczowych momentach Wlazły dał dzisiaj ciała?? W tiebreaku skończył kilka ataków z rzedu gdzie wyniku szedł na styku i każdy bład równał się z końcem meczu dla Polaków. I wcale Guma nie czyścił mu siatkę- wprost przeciwnie. Jak nie wrzucał to wystawiał tak czytelnie że Wlazłemu pozostawało szukac palców włoskich blokujacych- i to robił dziś wielokrotnie. Sam wielkim fanem atakujacego Skry nie jestem ale dzisiaj będa go bronił bo nie daje przyzwolenia na krytykwoanie tego który najmniej na tą krytyke zasłużył. Zdecydowanie najrowniej grajacy zawodnik w przeciągu całych IO- i taka jest prawda.
piotrekk
 
Posts: 360
Joined: 1 Sep 2007, o 09:31
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby everyin » 20 Aug 2008, o 08:57

piotrekk wrote:
I wcale Guma nie czyścił mu siatkę- wprost przeciwnie. Jak nie wrzucał to wystawiał tak czytelnie że Wlazłemu pozostawało szukac palców włoskich blokujacych- i to robił dziś wielokrotnie. Sam wielkim fanem atakujacego Skry nie jestem ale dzisiaj będa go bronił bo nie daje przyzwolenia na krytykwoanie tego który najmniej na tą krytyke zasłużył. Zdecydowanie najrowniej grajacy zawodnik w przeciągu całych IO- i taka jest prawda.


Swięta racja. Akurat Wlazły po dzisiejszym meczu nie powinien być krytykowany. Moim zdaniem Zagumny miał gorszy dzień. Grał zbyt czytelnie i trochę niedokładnie.
Last edited by everyin on 20 Aug 2008, o 09:01, edited 1 time in total.
"Entre la gente es más la copia que los originales"
everyin
 
Posts: 137
Joined: 1 Sep 2007, o 12:57
Płeć: K

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby piotrekk » 20 Aug 2008, o 08:58

miej pretensje do Winiara że na wyczyszczonej siatce nie potrafił skończył piłki na po 16 w 5 secie.
piotrekk
 
Posts: 360
Joined: 1 Sep 2007, o 09:31
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby grzegorzg » 20 Aug 2008, o 08:59

Bez sensu. Jesli Winiarski miał rzeczywiscie 95 % przyjecia to spytaj Zagumnego dlaczego tak mało punktów zdobylismy srodkiem (w odróznieniu). Trzeba być Trzywlazłym, zeby zawsze wszystko kończyc... I jeszcze zobacz co kto zrobił, skończył w decydujacym secie...
User avatar
grzegorzg
 
Posts: 6090
Joined: 3 Sep 2007, o 08:36
Location: Wrocław
Warnings: 1
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby eltomasso » 20 Aug 2008, o 09:05

Zawsze to powtarzam ze nie jestem fanem Wlazlego ale wiem rowniez ze to zawodnik ktory jest dla naszej kadry bardzo wazny, a nawet powiem wiecej jest to zawodnik kluczowy.

Dla mnie przegranm jest tylko jeden czlowiek LOZANO i ciesze sie ze z czystym sumieniem pozegnamy tego Pana.

To co zrobi na MS'2006 i PRZED to byla swiatna praca jednak po MS poprostu sie wypalil. Jak to przedmowca wspomnial za bardzo jest przywiazany do nazwisk. Pol Polski wiedzialo ze optymalne zestawienie to wlasnie to od 3 seta... no ale coz to co bylo z Brazylia, to co bylo w pierwszym secie z Rosjanami nie nauczylo Lozano nic. Czy trzeba bylo dwa sety przegrac by dopiero wprowadzic zmiany?

Bledow Lozano jest jednak wiecej... co niektorzy uczepili sie Wlazlego a przeciez to nie jego wina. Przeciez to wy sami mowiliscie ze jednym z bledow Lozano przy oglaszaniu skladu bylo niewatpliwie to ze w naszym skladzie zabraklo drugiego atakujacego. Powiem szczerze z Szymanskim byloby znacznie lepiej... no ale ok nawet to ze nie wzial Szymanskiego jestem w stanie zrozumiec ale przeciez Robert Prygiel na pozycji atakujacego jest bardziej pozyteczny niz Gruszka. Powiem wiecej pewnie lepszym atakujacym moglby byc i nawet Zalinski.

Wracajac do meczu z Wlochami. Mysle ze mozna zaryzykowac stwierdzenie ze pierwszy sklad przegral 2:0 a sklad po zmianie wygral 2:1.

Znowu wracajac do tego przywiazania Lozano do podstawowych graczy... rozumiem ze Zagumny gra prawie caly czas dobrze jednak i jemu przydalaby sie zmiana. Chocby na kilka pilek - niestety Woicki nie dostal zadnej szansy w tym turnieju a szkoda bo w trudnych momentach taka zmiana moglaby sie przydac.

Wszyscy pamietaja te slynne 3 pilki Wlazlego a juz zapominacie Swiderskiego w 2 secie? gdyby Lozano dokonal szybciej zmian albo tak jak mowil Niemczyk zagral zwycieskim skladem z meczu z Rosja to pewnie byloby 3:1 dla Polski.

PS. gdy bylo 2:0 dla Wlochow, a Lozano WRESZCIE zdecydowal sie wprowadic Mozdzonka i Wike od poczatku pomyslalem sobie bedzie ciezko. Ten sklad jest lepszy od Wlochow ale w siatkowce jest tak ze ciezko nawet najelepszym skladem wygrac 3 sety... i stalo sie.
eltomasso
 
Posts: 221
Joined: 20 Dec 2007, o 11:50

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby mateusz » 20 Aug 2008, o 09:29

Arff: "... dla mnie lepszym był Winiarski który miał 95% w przyjęciu"

Arff, jak dla ciebie mógłbyć najlepszy winiar skoro nie skończył najważniejszej piłki w meczu i to nie pierwszy raz, chyba pamiętasz final six lś i mecz z USA, piłka meczowa, a winiar nie kończy i dzisiaj znowu.

Skoro liga włoska tak dużo daje, to dlaczego winiar i świder mieli ogromne problemy ze skończeniem ataków. Tylko wlazły kończył , ale nie wymagajmy od niego cudów, bo wszystkich trudnych piłek to on nie skończy.
mateusz
 
Posts: 7
Joined: 1 Sep 2007, o 16:39
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Nagor » 20 Aug 2008, o 09:33

Core wrote:Arff, wyjazd Wlazłego jest jego indywidualną sprawą i ze wszystkim się z Tobą zgadzam oprócz słów o nim. Wlazły dzisiaj ciągnął naszą grę w ataku i gdyby nie on, to mecz mógłby zakończyć się w trzech setach.


piotrekk wrote:Wlazły dzisiaj grał na zdecydowanie najwyższej skuteczności ataku w polskim zespole-kto jak kto ale Wlazły ot ostatni z zawdoników któremu zarzuciłbym dzisiaj plasowanie i nieskuteczność w ataku- logiczne że wszystkich piłek skończyć nie mógł.
Być może pomyliłeś go z kimś innym?


piotrekk wrote:Wlazły był dzisiaj jedynym polskim zawodnikiem który nie zawiódł. Cała reszta łacznie z trenerem dała mocno ciała- jeszcze Wika próbował coś walczyć jednak w ataku nieskuteczny podobnie jak cała reszta. Guma rozegrał jeden ze słabszych meczów w ostatnich kilku latach w reprezetnacji, Środkiem nie grał prawie wcale nawet jak mieliśmy idealne przyjęcie, druga linia to samo- 1 góra 2 razy na seta, Nie dziwi potem że Włosi tak znakomicie czytali naszą- przy takich czytelnych wystawach nie było to takie trudne.


Hmm, ja wiem, Skra Bełchatów rlz, Wlazły rlz, ale popatrzcie trochę obiektywnie. W środkowej części meczu Wlazły zbierał czapę za czapą, a pod koniec kończył bardzo rzadko, nie był, po prostu NIE BYŁ dziś dobrym zawodnikiem, zresztą nikt nim nie był. To, że zdobył 27 punktów - ok chwali mu się to, ale statystyki nie grają, mógłby naklepać tych punktów i 40 jakby grał tak jak w poprzednich meczach. Owszem kombinował coś z marnych piłek i mu się udawało, ale i ślepej kurze się ziarno trafia.

Ja podsumuje to co widziałem moim okiem i moim drugim okiem:

Wlazły - to co wyżej, psychicznie wysiadł chyba, przestał wierzyć, dużo czap zebrał
Zagumny - fatalnie, fatalnie, fatalnie, czasem tak fatalnych piłek to nawet ja w liceum nie dostawałem, 2 razy piła została w rękach, wystawy dla krasnoludków, mimo, że kibicuje Olsztynowi a Guma jest jednym z moich ulubionych playerów, dziś powinien szybko zostać zmieniony.
Pliński - ......................... i tyle, słabo w bloku, w ataku to nie wiadomo bo mało piłek, szkoda, że grał aż dwa sety
Kadziewicz - jako tako grał, rzadko mylił się w zagrywce, kilka niedomówień z Gumą, nie wiem czyja wina
Możdżonek - w bloku całkiem całkiem, w ataku .............. i aut. Mimo to lepiej niż Plina.
Świderski - ciężko coś powiedzieć
Winiarski - ten, który miał nas ciągnąć po medale, ściągnął nas na dno, nie kończąc miliona ataków i popełniając milion błędów
Wika - dość pozytywna postać jak na dzisiaj, dał nam prowadzenie 5:0 w 4 secie, co następnie skrupulatnie "nadrabiali" jego partnerzy (czyt. przywracali stan punktowy do bardziej emocjonującego)
Woicki - Tylko i wyłącznie do niego nie można mieć żadnych pretensji, zaliczył asa, szkoda, że nie dostał szansy na rozegranie, bo gorzej niż Guma i tak nie można było przecież
Igła - bronił trochę, ale przyjęcie było jego słabą stroną, zwłaszcza w pierwszym secie
...
User avatar
Nagor
 
Posts: 6700
Joined: 24 May 2008, o 20:30
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Arff » 20 Aug 2008, o 09:34

Dobra zacznijmy się czepiać tych co powinniśmy.. na chłodno... Wlazłemu brakuje jaj, ale sporo jednak skończył i chwała mu za to...

Daniel Pliński- najgorszy zawodnik naszej kadry przez całe IO... w meczu z Włochami 2 razy dotknął piłki(bynajmniej nie w bloku) i zdobył 1 punkt... żenada...
Paweł Zagumny- bardzo nierozważna gra, cały czas do Wlazłego, szedł po najsłabszej linii oporu... choć nie do końca bo jak na mnie najsłabszą linią oporu była wystawa na środek do Kadziewicza który kończył prawie wszystko w 3ci metr i zdobył 8 pkt w ataku/ 12 piłek... Bovolenta dostał 21 piłek i tyle co najmniej powinien dostać Kadziu... tym bardziej że przyjęcie było ok... na pewno ułatwiłoby to grę innym zawodnikom...
Roul Lozano... nie chce mi się nic o tym panu pisać nich nie pokazuje się w Polsce, bo normalnie szlag mnie trafia... zmiany za późno, czasy- każdy przynajmniej o jedną piłkę za późno, 0 pomocy z ławki...
Łukasz Kadziewicz - Mimo fantastycznej grze w ataku, nie zanotował żadnego bloku i to właśnie kiedy On był pod siatką nasi tracili seriami punkty... nie wiem z jakiego powodu, ale tak było... każda wypracowana przewaga była wtedy, kiedy na boisku było Możdżon, a wszystkie przestoje były kiedy Kadziu "królował" pod siatką... i to "pod siatką" jest jak najbardziej trafnym sformułowaniem.... podstawowym zadaniem środkowego jest blok, jeśli nie punktowy, to taki który zmusi przeciwnika do uderzenia tam, gdzie chce obrona... Kadziu w tym elemencie był dziś beznadziejny...

Co do reszty nie ma się czego przyczepić... Winiarski- pozytywnie, bo poza przyjęciem w punkt zanotował 5 bloków (i tu też ukłon w stronę Możdzonka który stał z nim w linii i sporo pomagał) i także sporo skończył 13 ataków, Wlazły co nie skończył, to nie skończył, ale sporo skończył (sam nie rozumiem tego zdania, więc się nie czepiajcie =] ) i zanotował kilka spektakularnych obron i nieźle zagrywką... Igła bardzo dobrze w obronie (16) i świetnie w przyjęciu (ponad 80%), Możdzonek - czyli mój faworyt do MVP, mimo tylko 2 bloków punktowych i słabej grze w ataku... każda, powtarzam każda wypracowana przewaga przez nas zespół była, z wielkim udziałem Marcina...

Marcin Wika zagrał nijak.. niby świetnie w obronie i zagrywce, ale słabiej w ataku 4pkt/14.. popełnił kilka błędów dlatego stawiam po środku... gdybym był na miejscu Lozano w połowie pierwszego seta wywaliłbym beznadziejnego Plińskiego, ale zostawił jednak Świdra który całkiem nieźle sobie radził i te 8pkt/17 zdobył... zagrywką potem tez zaczął ryzykować i świetnie mu szło...

Lozano jak gdyby rzucił focha i wstawił 2 zawodników którzy zagrali świetnie z Rosją, dając do zrozumienia caś w stylu "macie i potem się mnie nie czepiajcie" ale myślę że zdjęcie Sebastiana było zbyt pochopne, a Plińskiego... o wiele za późne...
Last edited by Arff on 20 Aug 2008, o 09:38, edited 1 time in total.
"Dyskusja nie szkodzi, jeśli jest prowadzona fair, bez założeń wstępnych i z góry przygotowanej tezy, bo wtedy kończy się dyskusja i zaczyna się ideologia."
Arff
 
Posts: 7145
Joined: 1 Sep 2007, o 08:15
Location: lublin
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Arekprees » 20 Aug 2008, o 09:37

no to po rybach a pan lozano ze swiderskim moga sobie pogratulowac
User avatar
Arekprees
 
Posts: 267
Joined: 1 Sep 2007, o 19:16
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Chal » 20 Aug 2008, o 09:40

Arff, mówisz, że forma była, ale przegraliśmy w głowach. To ja się pytam, gdzie forma u Plińskiego, pana ziobro w ataku i bloku, nie licząc meczu z Brazylią, tyle że wtedy jego jednorazowy wyskok formy i tak nic nam nie dał. Gdzie forma u Winiarskiego, który jak zwykle zawodzi w najważniejszych momentach i tym razem także ciężko było na niego liczyć w ataku? Gdzie forma u Zagumnego, który rzucał mnóstwo niedokładnych piłek? Gdzie forma u Wlazłego, który w Skrze atakuje na wysokiej skuteczności, będąc wyraźnym liderem drużyny, a w kadrze, kiedy gra co najwyżej przeciętnie (choć i tak najlepiej w ataku spośród całej drużyny), wszyscy tłumaczą go tym, że dostawał dużo piłek? Gdzie forma u Kadziewicza, który w dobrej dyspozycji jest jednym z lepszym środkowych na świecie, a tutaj grał tylko momentami dobrze w ataku i przeciętnie w bloku? Rzeczywiście, widać ewidentnie progres w porównaniu do Rio, forma jest najlepsza od LŚ 2007, ale to nie znaczy, że jest dobra. Lozano przegrał tak naprawdę ten turniej jeszcze przed jego rozpoczęciem, a ba, jeszcze przed rozpoczęciem kwalifikacji do niego, kiedy obrał chorą koncepcję przesunięcia Gruszki na atak jako zastępcy Wlazłego. Później również popełnił kilka błędów personalnych, zarówno przy powołaniach, jak i już przy samym ustalaniu składu, zbyt wolno reagował na wydarzenia na boisku, do tego program przygotowań nie okazał się w pełni skuteczny. Mały człowiek, który po MŚ zachłysnął się swoją wielkością, zawiódł. Co teraz? Pora na zmiany, szkoda tylko, że mówimy tak po każdych kolejnych igrzyskach :|
"To jest Olsztyn. Moje miasto. Mój klub."
User avatar
Chal
 
Posts: 6240
Joined: 7 Sep 2007, o 12:38
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Arff » 20 Aug 2008, o 09:51

ten mecz przegraliśmy w głowach... forma fizyczna była i we wcześniejszych meczach to udowodniliśmy...
"Dyskusja nie szkodzi, jeśli jest prowadzona fair, bez założeń wstępnych i z góry przygotowanej tezy, bo wtedy kończy się dyskusja i zaczyna się ideologia."
Arff
 
Posts: 7145
Joined: 1 Sep 2007, o 08:15
Location: lublin
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby eltomasso » 20 Aug 2008, o 09:58

Arff wrote:Lozano jak gdyby rzucił focha i wstawił 2 zawodników którzy zagrali świetnie z Rosją, dając do zrozumienia caś w stylu "macie i potem się mnie nie czepiajcie"
zgodze sie - tak to wygladalo:) a to oznacza ze sie mylil.
Arekprees wrote:no to po rybach a pan lozano ze swiderskim moga sobie pogratulowac
- tu jednak zgodzic sie nie moge. Jestem za tym zeby czesciej gral Wika niz Swider jednak o ile pozegnanie z Gruszka powinno sie odbyc to Sebastian powinien zostac w kadrze - to caly czas dobry zawodnik.

Zgodze sie z Arffem ze moze Swider powinien zagrac dluzej, moze warto bylo zmienic Winiarskiego? zauwazcie ze plasiki z Rosja byly super a z Wlochami porazka(tak sie grak jak przeciwnik pozwala).

Ja bede powtarzal w kolko - mamy zawodnikow na miare medali IO czy MS... czas zmienic trenera... powiem wiecej moze powrot do Polskich korzeni?

jeszcze jedno na dowod powyzszego zdania dodam tylko ze mamy naprawde silna lige w ktorej co krok pojawiaja sie nowi mlodzi i glodni sukcesow... trzeba tylko to dobrze posklejac a bedzie dobrze.
eltomasso
 
Posts: 221
Joined: 20 Dec 2007, o 11:50

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Arff » 20 Aug 2008, o 10:03

ligę mamy dobrą i silną, ale nieprofesjonalną i mało wyrównaną... ze słabym szkoleniem i małą dawką presji... myślę że powinniśmy zdecydowanie odmłodzić skład.. zostawiłbym tylko Zagumnego, a resztę 30stolatków wywalił i powstawiał Janeczków, Bartmanów, Nowakowskich itd.
"Dyskusja nie szkodzi, jeśli jest prowadzona fair, bez założeń wstępnych i z góry przygotowanej tezy, bo wtedy kończy się dyskusja i zaczyna się ideologia."
Arff
 
Posts: 7145
Joined: 1 Sep 2007, o 08:15
Location: lublin
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Mate » 20 Aug 2008, o 10:10

Obejrzałem tylko 2 pierwsze i sety. Wlazły boi się lepszych zawodników. 2 czapy z rzędu od Cisolli w 2 secie na pojedynczym bloku. Po prostu Wlazły gra tak, bo nie ma wartościowego zmiennika. W Skrze gra dobrze, bo wie, że jak go wywalą to Włochy i Rosja będą szczytem możliwości. A w reprezentacji jest Gruszka, który nie podołałby całym spotkaniom. Skoro jeden przyjmujących blokuje lepiej, niż prawie cały zespół no to czego szukać. Nasz blok idzie zamiast do przodu to do tyłu. Ktoś tu napisał, że Wlazły rozwija się powoli do przodu. Wlazły powinien już być w swojej życiowej formie !!! . Ma 25 lat, a większość zawodników mających ten wiek gra jak z nut. Ale to jest sprawa Włoch lub Rosji. Tak jakby zagrał z Kuleszowem czy Volkovem naprzeciwko to nauczyłby się walić z armaty. Świder po raz kolejny zawodzi w ważnych spotkaniach. A może trzeba było wystawić Wikę, który zagrał bardzo dobrze z Rosją. Warto spojrzeć na statystyki ataku naszej reprezentacji i Włoch. Atak był rozłożony na 4-5 atakujących a u nas 2-3.

No to teraz będziemy szukać nowego trenera.
,,Kiedyś... kiedyś przed laty, kiedy pisałem taką analizę dla Gazety Wyborczej napisało mi się: Co by było, gdyby nie było Piotra Gruszki? Otóż trzeba byłoby go wymyślić!" - Zdzisław Ambroziak

Rozmowa z dr. Fabio Rizollini'm xD
User avatar
Mate
 
Posts: 3656
Joined: 1 Sep 2007, o 12:54
Location: Tomaszów Mazowiecki
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby el_joaquin » 20 Aug 2008, o 10:49

Jeżeli szukamy winnych nie zdobycia medalu na Igrzyskach to dla mnie jest on tylko jeden Raul Lozano, człowiek który po osiągnięciu szczytu możliwości (vice-mistrzostwo świata) po prostu się zagubił. Jak pominiemy nasze występy z tego okresu, to i tak zostają konflikty z zawodnikami (Szymański), fatalna selekcja (nie bardzo wiem poco pojechał Gierczyński i Gruszka) oraz jak powiedział trener Niemczyk zbyt późno zbudowana forma (bo zgodzimy się że ona była), przez to nie byłą ona ustabilizowana gdyż między Rio - Pekin nie rozegraliśmy żadnego poważnego sparingu, a w czasie turnieju graliśmy bardzo w kratkę (bardzo dobrze Serbia, dobrze Brazylia, kapitalnie Rosja i przeciętnie Włochy).
Mam nadzieje, że trener Lozano do którego mam wielki szacunek za Japonię 2006, powie na konferencji prasowa, "przepraszam zmarnowaliśmy niepowtarzalną szanse na awans do strefy medalowej".


Co do przyszłości, to mam nadzieje że następny selekcjoner nie popełni błędu Lozano jakim było budowanie zespołu na Igrzyska, według mnie zespół powinien być uploadowany(jakaś świeża krew) co 2 lata (Igrzyska, MŚ) bo spójrzmy jak wyglądają zespoły Serbii, USA oni wszyscy po MŚ budowali (może w większym czy mniejszym stopniu) nowe zespoły czy zmieniali koncepcje gry (Rosja), Brazylia jako fenomen się nie liczy 8-) .
...
User avatar
el_joaquin
 
Posts: 56
Joined: 7 Jan 2008, o 18:24
Location: Wrocław
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Guilder » 20 Aug 2008, o 10:50

eltomasso wrote:(...)
Ja bede powtarzal w kolko - mamy zawodnikow na miare medali IO czy MS... czas zmienic trenera... powiem wiecej moze powrot do Polskich korzeni?

jeszcze jedno na dowod powyzszego zdania dodam tylko ze mamy naprawde silna lige w ktorej co krok pojawiaja sie nowi mlodzi i glodni sukcesow... trzeba tylko to dobrze posklejac a bedzie dobrze.

Potrzebujemy fachowca, który mógłby ewentualnie także podpowiedzieć działaczom, w jakim kierunku ma iść i rozwijać się nasza krajowa siatkówka. Polski szkoleniowiec tego nie zrobi. Znamienne są słowa Bonitty, który powiedział, że ciężko się z nami (jako naród) współpracuje. I to jest niestety prawdą. Dlatego przydałby się ktoś "z jajami" kto potrafiłby wstrząsnąć ludźmi w razie czego. Lozano w pewnym miejscu utracił tą możliwość. Na MŚ jak naszym coś nie wychodziło to przypominał Rezende. Teraz bardziej pewnego szkoleniowca piłkarskiego Svena Gorana Ericcsona, który jest wyznawcą poglądu, że nie ma sensu nawet wstawać z ławki, bo to i tak nic nie da.

Dzisiejszy mecz zawalił każdy po trochu. Nie widziałem gracze, który grałby w pełni tak jak powinien. Możdżonek niby fajnie na siatce, ale ataki po autach. Wika fajnie w serwisie, ale z trudniejszej piłki do ataku nie da rady. Winiarski podbijany, Wlazły z trudnej piłki nie skończy, a Zagumny niedokładnie wystawiał. Ogólnie Włosi dobrze trafili, bo nie mieliśmy dzisiaj dnia.

Zmiana trenera jest faktem, więc postarajmy się, ściągnijmy najlepszego możliwego fachowca, i nawet jeśli będzie dużo kasy chciał, to zgódźmy się, bo inaczej dalej będziemy pięknie przegrywać. Nie leżymy tak jak w przypadku piłki nożnej, ale nie możemy na tym poprzestać, musimy się rozwijać. A to się nie stanie samo przez się.

I na Boga, na siłę nawet wysyłajmy ludzi do Włoch...
Informacja o ostrzeżeniu jest wysyłana automatycznie - proszę na nią nie odpowiadać.
Wszelkie uwagi dotyczące forum proszę kierować na adres forum@siatka.org
User avatar
Guilder
Moderator   Moderator
 
Posts: 4051
Joined: 11 May 2008, o 00:23
Location: Wrocław
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby everyin » 20 Aug 2008, o 11:00

Dennis Guilder wrote:
Potrzebujemy fachowca, który mógłby ewentualnie także podpowiedzieć działaczom, w jakim kierunku ma iść i rozwijać się nasza krajowa siatkówka. Polski szkoleniowiec tego nie zrobi. Znamienne są słowa Bonitty, który powiedział, że ciężko się z nami (jako naród) współpracuje. I to jest niestety prawdą. Dlatego przydałby się ktoś "z jajami" kto potrafiłby wstrząsnąć ludźmi w razie czego.
Zmiana trenera jest faktem, więc postarajmy się, ściągnijmy najlepszego możliwego fachowca, i nawet jeśli będzie dużo kasy chciał, to zgódźmy się, bo inaczej dalej będziemy pięknie przegrywać. Nie leżymy tak jak w przypadku piłki nożnej, ale nie możemy na tym poprzestać, musimy się rozwijać. A to się nie stanie samo przez się.
.


Masz rację, działacze powinni zrobić wszystko żeby ściągnąc do Polski najlepszego fachowca, niezależnie od kwoty jakiej zarząda. Przydałby się trener z dużym doświadczeniem, zagraniczny, taki który popracuje nad psychiką naszych chłopców, umocni ich mentalnie. Dobrym kandydatem wydaje się byc Rezende, ale czy to jest mozliwe? W każdym bądz racie, PZPS powinien zrobić wszystko aby ściągnąc dobrego szkoleniowca, który dokończy pracę Lozano, który jednak po MS 2006 trochę zawiódł.
"Entre la gente es más la copia que los originales"
everyin
 
Posts: 137
Joined: 1 Sep 2007, o 12:57
Płeć: K

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Arff » 20 Aug 2008, o 11:09

Oj tam... jaki trener by nie był i tak będzie ok... mamy świetną młodzież która we wrześniu będzie walczyć o ME junirów i mają spore szanse na wygraną... dobrym pomysłem na kaca moralnego po IO byłoby obejrzenie tych meczy w TV, a więc robimy akcje pisania maili do Polsatu z prośbą przeprowadzenia transmisji telewizyjnej z mistrzostw europy juniorów !!! Ja już napisałem, teraz wasza kolej... każdy mail się liczy

strona polsatsport.pl/kontakt.php

Pisze to na każdym forum, jak będzie spory odzew to Polsat na bank się zdecyduje... nawet sami pojadą na Czechy z kamerami...
"Dyskusja nie szkodzi, jeśli jest prowadzona fair, bez założeń wstępnych i z góry przygotowanej tezy, bo wtedy kończy się dyskusja i zaczyna się ideologia."
Arff
 
Posts: 7145
Joined: 1 Sep 2007, o 08:15
Location: lublin
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby crash » 20 Aug 2008, o 11:20

Nie jestem nawet zly, jestem zawiedziony. Ale to nie pierwszy i nie ostatni raz, mozna sie przyzwyczaic.
Na plus, podsumuwajac na szybko juz caly turniej Ignaczak, Wika, Mozdzonek w bloku, przygotowanie fizyczne.
Czas pozegnac Swiderskiego i Gruszke i to czym szybciej tym lepiej. Ten pierwszy lepiej grac juz nie bedzie, kolejne wiosny robia swoje, o Gruszcze mozna to samo napisac, do Pekinu pojechal chyba tylko dlatego, ze pasowal charakterem do druzyny.
Gdzies przed Igrzyskami czytalem sonde wsrod kibicow co beda ogladac. Ktos napisal, ze m.in. obejrzy siatkarki, bo na siatkarzy patrzec juz nie moze. Cos w tym jest.
User avatar
crash
 
Posts: 49
Joined: 29 May 2008, o 17:21
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Guilder » 20 Aug 2008, o 11:47

Arff nawet najlepsza młodzież bez dobrego szkoleniowca potrafiącego stopniowo wprowadzać ją do kadry nie sprawdzi się na MŚ oraz IO. Co z tego, że jest potencjał, skoro zostanie zaprzepaszczony? Dlatego też moim zdaniem trzeba w spokoju od nowa zacząć tworzyć nową drużynę. Nowy trener, dać mu wolną rękę jeśli chodzi o sztab (ew. związek wybiera asystenta trenera), a potem skład, w zależności od koncepcji selekcjonera. Jeśli będzie wystarczająco dobry (w mojej opinii każdy Polak odpada) to wykorzysta ten potencjał.
Informacja o ostrzeżeniu jest wysyłana automatycznie - proszę na nią nie odpowiadać.
Wszelkie uwagi dotyczące forum proszę kierować na adres forum@siatka.org
User avatar
Guilder
Moderator   Moderator
 
Posts: 4051
Joined: 11 May 2008, o 00:23
Location: Wrocław
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Arff » 20 Aug 2008, o 11:53

akurat jeśli chodzi o wolną rękę od związku to można być pewnym, mamy dobrego prezesa... choć ostatnio się trochę zagalopował, ale to jednorazowy wybryk...

Mamy kilku zawodnik którzy już w tym roku powinni trenować z kadrą A... a do IO w Londynie urośnie jeszcze kilka perełek... jest czym grać potrzeba trenera...
"Dyskusja nie szkodzi, jeśli jest prowadzona fair, bez założeń wstępnych i z góry przygotowanej tezy, bo wtedy kończy się dyskusja i zaczyna się ideologia."
Arff
 
Posts: 7145
Joined: 1 Sep 2007, o 08:15
Location: lublin
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Arekprees » 20 Aug 2008, o 12:00

hal co ty piszesz przciez frma byla tylko ze chlopaka nie umial pomoc sam trener po co mial woickiego kiedy trzeba bylo dac oddech zagumnemu po co nie wpuszczal gruszki na atak przeciez wlazlyn co on myslal ze on mu turniej wygra po co mial ta 12 ludzi a po za tym to ja bym blagal murasa zeby jechal bo byl by mi potrzebny wlasnie od fazy puchrowej ale moze dobrze sie stalo bp juz nie bede widzial tego jego bez zazadnego uporu i swoich uprzedzen do dobrych zawodnikow
User avatar
Arekprees
 
Posts: 267
Joined: 1 Sep 2007, o 19:16
Płeć: M

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski mężczyzn

Postby Mate » 20 Aug 2008, o 13:34

Patrząc na naszą młodzież to większość zawodników typu Bartman będzie mieć na IO 2012 ok. 25 lat, albo trochę mniej. Mało interesuję się juniorami, ale juniorzy są do 19 lat?? Trener stylu Kolakovica by się przydał. Żeby na razie 3-4 młodych wprowadził, a potem stopniowo. A może Arff ty zgłosisz swoją kandydaturę na trenera reprezentacji :D ??? Tak na poważnie trzeba szybko szukać dobrego trenera. Młodzież mamy. Kilku starszych też jest. Z tego można zrobić całkiem fajną ekipę. Tylko, że musi być współpraca trener reprezentacji - trenerzy PlusLigi. Jeżeli Kurek ma grać w reprezentacji na ataku a w klubie na przyjęciu no to trzeba jeden wariant wyeliminować. Ten przypadek pokazał jaka jest słaba współpraca z trenerami z Polski. Dopiero pod koniec kadencji Lozano zrobił trochę zmian. Wziął młodych trenerów do kadry. Ale to było za późno.
,,Kiedyś... kiedyś przed laty, kiedy pisałem taką analizę dla Gazety Wyborczej napisało mi się: Co by było, gdyby nie było Piotra Gruszki? Otóż trzeba byłoby go wymyślić!" - Zdzisław Ambroziak

Rozmowa z dr. Fabio Rizollini'm xD
User avatar
Mate
 
Posts: 3656
Joined: 1 Sep 2007, o 12:54
Location: Tomaszów Mazowiecki
Płeć: M

PreviousNext

Return to Igrzyska Olimpijskie

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest