Strona 2 z 6

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 11 sie 2008, o 08:44
autor: Mate
Pogrom i tyle. Rosjanek nie było widać w tym meczu, a Brazylijki grały jak z nut. Chyba Caprara obrał zły kierunek z formą.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 11 sie 2008, o 15:23
autor: crash
deja vu
Szkoda. Bardzo przecietny mecz, Chinki byly dzisiaj spokojnie do ogrania. Zabraklo wsparcia dla Skowronskiej, brakowalo punktow Podolec i ze srodka. W ogole mamy slabe srodkowe, nie atakuja nie blokuja. Liktoras po Igrzyskach konczy reprezentacyja kariere, niby nie mamy przesadnie duzo srodkowych ktore moga wskoczyc do kadry, ale ja za nia plakac nie bede.
Teraz mecz o zycie i dla nas i dla Japonii. Juz wyobrazam sobie liczbe dziwnych bledow w meczu. Neurotykom, osobom chorym na serce itp. szczerze odradzam ogladanie.
Jak na razie stawiam na podium Brazylie, Kube i Wlochy, niekoniecznie w tej kolejnosci.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 11 sie 2008, o 17:24
autor: Robert
Drugi mecz przegrany "zgodnie z planem", czyli naq koncie mamy dwie porażki i najwązniejszy mecz z Japonkami, które powiedzmy sobie szczerze też nie leżą naszym dziewczynom. Mecz o byuć albo nie być, może tym razem się uda. Meczu z CHRL nie oglądałem, szkoda tak wyraźnie przegranego seta numer dwa. Cóż gramy dalej i czekamy na decydujący mecz z Japonią.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 11 sie 2008, o 18:02
autor: niepoinformowany

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 11 sie 2008, o 18:53
autor: Arff
ale... ale jak to ??? Przecież Marco Bonitta z powalającą konsekwencją prowadzi nasze zawodniczki... to przecież nie mozliwe, to pewnie wymysł dziennikarzy...

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 11 sie 2008, o 19:24
autor: Nagor
Hmm w meczu z Kubą Ania bardzo dobrze sie zaprezentowała, dziś może gorzej, ale w pewnym momencie 3 pkt pod rząd. Myślę, że nie chodzi o grę...

A co do oglądania, Anię właśnie bardzo przyjemnie sie ogląda :D :D :D

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 11 sie 2008, o 19:43
autor: evija
Nie wierzę, w to, że te słowa wypowiedział Bonitta.
Artykuł napisał Stec, nawet nie Iwańczyk (choć ciężko stwierdzić co gorsze).
Niemczyk sączy zaś jady ze sztucznym uśmieszkiem w studiu :/ Tylko ile on ugrał za swojej kadencji choćby setów z Chinkami? A no właśnie... null, więc wymądrzanie się o taktyce na Chinki było lekko nie na miejscu.

A meczu szkoda, ale pierwszy i czwarty set mogły się podobać. Kasia Skowrońska szalała, oby podtrzymała dobrą dyspozycję i nie było powtórki z meczu z Kubą w jej wykonaniu. Cóż tu pisać, chyba nie ma się co rozwodzić za wiele. Mecz z obroną japońską będzie bardzo trudny i wymagający, ale jesteśmy w Pekinie, a nie w Tokio. Japonki najmocniejsze są u siebie, a gdy przychodzi im walczyć poza swoim krajem (co się rzadko zdarza, bo organizują prawie wszystko) tak skuteczne już nie są. Poza tym to będzie już trzeci mecz, a nie pierwszy jak na turnieju interkontynentalnym, ani też 5-ty, więc nasze zmęczone nie będą i wierzę, że sforsują "zasieki".

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 11 sie 2008, o 20:15
autor: Mate
Ja do Ani Barańskiej nic nie mam odnośnie dzisiejszego spotkania. Weszła z ławki i musiała zagrać pewien okres gry, a to jest bardzo trudne.Z niektórymi słowami trenera Niemczyka się zgodzę. Skoro w drugim secie przegrywały to dlaczego Włoch nie wpuścił jakiejś rezerwowej. Dałby pograć Rosner, Kaczor, Skorupie, a tak wielka du#a. Do tego Bonitta nie postawił na ryzyko. Pod koniec 3 albo 4 seta nie dał zaserwować Gajgał zagrywki z wyskoku, a jej zagrywka narobiła szkód Chinkom.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 11 sie 2008, o 21:44
autor: Miecho
Dla mnie to w dużym stopniu przyczynił się do dzisiejszej porażki. Miałem wrażenie, że czasy bierze o jakieś 5 pkt za późno, zmiana Ani Podolec była dla mnie niezrozumiała. Dlaczego na początku 2 seta zmienił skład, który wygrał pierwszego seta? Potem nastąpił pogrom w drugim. Nie rozumiem czemu Glinka nie została zmieniona, czemu nie wpuścił rezerwowych kiedy było widać, że set jest stracony? Miałem wrażenie, że trener sam wybija z rytmu swoje zawodniczki. U kobiet trzeba umieć do nich dotrzeć, poznać swoje zawodniczki a Bonitta sprawia wrażenie obcego im człowieka.
Słaby mecz Gosi Glinki, Marii Liktoras, Agnieszki Bednarek. Glinka bawiła się w jakieś plasy, kiwki, które jej nie wychodziły. Bardzo słabo w bloku nasze dziewczyny zagrały. Liktoras jakaś taka ospała była, Bednarek nie skończyła żadnego ataku.
Dobrą zmianę dała Gajgał, słabo zagrała Skorupa te pare piłek, ale o pozostałych rezerwowych Bonitta nie ma żadnych informacji, nie wie na co je stać.
Ja się z Niemczykiem w zupełności zgadzam, bardzo dobrze mówił i nie bał się krytykować. Nie ma co zamydlać oczu.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 11 sie 2008, o 22:03
autor: Mate
Krytyka poszła, ale Niemczyk mimo, że miał w składzie Mistrzynie Europy to nie udało mu się je tak wytrenować, aby zakwalifikowały się do Igrzysk, ani zdobyć jakiegoś dobrego miejsca na MŚ. W tym studiu myślałem, że Niemczyka rozsadzi, bo czasami Kurzajewski zadawał takie pytanka, które denerwowały Niemczyka. Dobrze, że nie zapytał o sprawę Gosi Glinki, bo TeFałPe straciłoby ważnego specjalistę. :D

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 18:00
autor: Robert
Jutro mamy mecz ostatniej szansy na wyjście z grupy. Porażka z Japonią oznacza pakowanie walizek. Przed IO napisałem, że sukcesem będzie awans do najlepszej ósemki i seoje zdania podtrzymuję. Mam takie wrażenie, że Boniita czasami nie panuje nad dziewczynami, dokonuje mało przemyślanych zmian, a co najwazniejsze zmiany te są w nieodpowienim momencie. Na podsumowanie przyjdzie czas po IO.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 18:59
autor: Arogancja
Mate pisze:Krytyka poszła, ale Niemczyk mimo, że miał w składzie Mistrzynie Europy to nie udało mu się je tak wytrenować, aby zakwalifikowały się do Igrzysk, ani zdobyć jakiegoś dobrego miejsca na MŚ. W tym studiu myślałem, że Niemczyka rozsadzi, bo czasami Kurzajewski zadawał takie pytanka, które denerwowały Niemczyka. Dobrze, że nie zapytał o sprawę Gosi Glinki, bo TeFałPe straciłoby ważnego specjalistę. :D
Owszem, ale jednak te dwa ME zdobył. O ile pierwsze to trochę inna bajka i jednak duża doza szczęścia (dziewczyny horrory opracowały do perfekcji), to powtórka była czymś wspaniałym. Jestem ciekawa, ile osób wierzyło po przegranych kwalifikacjach do Aten (zresztą na własne życzenie: nadmierne "kombinatorstwo"- wybór teoretycznie słabszego rywala okazał się samobójstwem), że nasze siatkarki wrócą triumfalnie na europejskie parkiety, ogrywając po drodze Rosjanki (nie wiem, czy dobrze pamiętam, z góry przepraszam za ewentualny błąd) i Włoszki. Niemczyk umiał niesamowicie dotrzeć do zawodniczek, wykrzesać z nich to, co najlepsze, o czym mówił wczoraj w studio. Te dwa turnieje o ME wykreowały dwie liderki w naszym zespole- nie liderki jednego meczu, ale całego turnieju: w ME w 2003 Glinka zdobywała po 30- 40 punktów w meczu, Świeniewicz w ME 2005 grała genialnie; obie bezapelacyjne MVP. A Bonitta nie umiał tego sukcesu powtórzyć w ME 2007, choć był na najlepszej ku temu drodze. Owszem, wprowadził do zespołu nowe zawodniczki, odświeżył skład, przekonał do powrotu do kadry Glinkę, wywalczył półfinał ME, finał WGR, awans na IO- to są jego sukcesy, których nie śmiem kwestionować. Ale czy z pozycji trenera wskazane są takie deklaracje jak mówienie o odejściu na baaardzo długo przed IO?

Krytyka poszła. I chociaż w niektórych sprawach się z Niemczykiem nie zgadzam, to uważam, że niewielu jest ekspertów, którzy zapraszani do studia tak otwarcie i szczerze wyrażają swoje opinie; wolą raczej, mówiąc kolokwialnie, "owijać wełnę w bawełnę".

Chinki były do ogrania. Z takimi, bądź co bądź, klasowymi zespołami jak mistrzynie olimpijskie trzeba wykorzystywać w końcówkach setów każdą nadarzającą się okazję na zdobycie punktu, nie można stracić pięciu kolejnych oczek przy stanie 22:20. I to jest grzech główny naszego zespołu.

Kasia Skowrońska grała świetnie w 1. i 4. secie. Ale 2. i 3. nie były w jej wykonaniu aż tak dobre. Zdaje się, że w 1. partii zdobyła coś koło 10 punktów, w 4. podobnie (chyba 9), co daje 19 punktów przy 24 (chyba) zdobytych w całym meczu. Wobec tego w ciągu dwóch setów tylko 5 razy notowała punkt na swoim koncie. Gosia Glinka natomiast poza kilkoma udanymi akcjami grała po prostu źle: kończyła bardzo mało piłek, chwilami wydawało się, że straciła siłę, z rezygnacją kręciła głową. Dlatego dziwię się, że Milena Rosner nie dostała szansy na prawdziwą grę i w tym temacie absolutnie się z Niemczykiem zgadzam. Milena potrafi obić blok, a właśnie takiego sposobu gry w ataku naszym dziewczynom zabrakło. Próbowały siły albo kiwały, ale Chinki świetnie broniły, co nie mogło nikogo zaskoczyć. Polki, choć wysokie, nie potrafiły Azjatek zablokować, bo te skutecznie nasz blok wykorzystywały do kończenia ataków, co, odnosiłam takie wrażenie, jeszcze bardziej deprymowało nasze dziewczyny. Obrona u nas wyglądała nieciekawie, wpadały piłki, które w żadnym razie zespołowi, który zamierza grać w ćwierćfinale, wpadać nie powinny. Momentami nasze zawodniczki poruszały się jak słoń w składzie porcelany- zgadzam się z dreamerem- brakowało im szybkości (podobnie jak w meczu z Kubą).

I zastanawia mnie tylko jedno. W zespole mamy 4 zawodniczki, które w przeszłości grały lub grają w kadrze w ataku: Glinka, Podolec, Skowrońska, Kaczor... i tylko 2 nominalne przyjmujące, które głównie stoją w kwadracie dla rezerwowych. Dlaczego?

Teraz pozostaje tylko wiara, że nasze dziewczyny odbudują swoje morale po tych dwóch porażkach i nie zabraknie im motywacji, samozaparcia i odporności psychicznej w spotkaniu z Japonkami. Szczerze mówiąc, niezbyt optymistycznie to wygląda i chociaż jestem daleka od spisywania naszego zespołu na straty, fakty mówią same za siebie: będzie ciężko, a Polki są pod ścianą. Jak uda im się grać z taką presją- nie wiem.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 19:38
autor: lolexxx488-myslenice
Robert pisze:Jutro mamy mecz ostatniej szansy na wyjście z grupy. Porażka z Japonią oznacza pakowanie walizek. Przed IO napisałem, że sukcesem będzie awans do najlepszej ósemki i seoje zdania podtrzymuję. Mam takie wrażenie, że Boniita czasami nie panuje nad dziewczynami, dokonuje mało przemyślanych zmian, a co najwazniejsze zmiany te są w nieodpowienim momencie. Na podsumowanie przyjdzie czas po IO.
ojj nie do końca. Przegrywamy z Japonią , wygrywamy z USA i Wenezuelą. Mamy 2 zwycięstwa. Japonki wygrywają z nami i Wenezuelą - mają 2 zwycięstwa. Wtedy USA wygrywa z Japonią i Wenezuelą - mają 2 zwycięstwa przy założeniu że Kuba i Chinki wygrają z nimi. Z pierwszego miejsca wychodzi Kuba , z drugiego Chiny no i właśnie z trzeciego i czwartego? Któraś z drużyn : Polska, Japonia, USA a decydują małe punkty.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 19:45
autor: mateo9
nie mozna tak kalkulowac. fakt szansa jeszcze po ewentualnej porazce z Japonkami jest ale lepiej nie ryzykowac wygrac ten chol*ny mecz z Japonkami i juz bedzie spokoj...eh jutro mozna stracic paznokcie :)

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 19:48
autor: Robert
Lolexxx - to jest tylko teoria, a stare przysłowie mówi, jak nie masz na kogo liczyć, to licz na siebie. Z USA to raczej nie wygramy, gdyż ta drużyna nam nie leży.

Błędy, błędy i jeszcze raz błędy trenerskie i tyle w temacie. Zobaczmy w decydujących momentach dziewczynom czegoś brakuje. W meczu z Kubą po pierwszym secie zeszło powietrze. Brak woli walki, brak wiary w sukces. Kolejny błąd Bonitty - to podanie do wiadomości publicznej przed IO, ze odchodzi. Powiedzmy sobie szczerze reprezentacja kobiet jest pod presją i to bardzo duża presją, jutrszejsza prszegrana sposowduje koniec marzeń o awansie do ćwiartki i powrót do Polski.
Niektóre zawodniczki po IO zakończą karierę (Glinak, Liktoras), kto będzie następcą Bonitty, a w przyszłym roku w naszym kraju odbędą się ME w siatkówce....

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 19:50
autor: Mate
Milena blok obić umie, ale czy to wystarczyłoby?? Według mnie Bonitta obrał złą taktykę. Chyba zależało mu na tym, aby siatkarki zamiast obijać blok atakowały w pole i czekać, aż wpadnie. Glinka ma bardzo dobry atak i potrafi obić blok, a tego nie było w tym meczu. To według mnie byłoby kluczem do zwycięstwa. Chinki zdobyły 12 pkt z bloku. Patrząc na wzrost siatkarek z Chin można się trochę zdziwić, bo najniższa ma 180 cm wzrostu - libero. Jak na Azjatki mają bardzo dużo. Chinki obroniły 75 piłek, a Polki 66, więc obrona działała bardzo dobrze. No, ale przyjęcie już było fatalne oprócz Zenik. Ten element dał zwycięstwo Chinkom. Teraz byłe "Złotka" zagrają z Japonkami. Jeżeli znowu Polki będą chciały się wbić mocnym atakiem to będziemy mogli już powitać nasze siatkarki na "Okęciu". Gdzieś ok. 4 zawodniczki z Japonii mają zasięg w bloku ok. 300 cm. Groźna w bloku będzie Erika Araki. W dwóch ostatnich spotkaniach zdobyła razem 11 pkt. Obroniły 110 piłek w ciągu dwóch spotkań. Jestem oczywiście za Polkami, ale obstawiam 3:1 dla Japonii.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 19:56
autor: Robert
Mate - nic dodać, nic ująć. W ubiegłym roku jak byłem na WGP - wracała do składu Dorota świeniewicz i co ona znaczyła dla całej drużyny nikomu nie trzeba przypominać i mówić. Jak grała na ubiegłorocznych ME też każdy pamięta. Może gdyby grała byłoby inaczej. To tylko gdybanie.. W chiwli obecnej nie ma zawodniczki, która wzięłaby odpowiedzialność za grę, która poderwałaby drużynę. Zobaczcie przegrane 3-4 akcje z rzędu i głowy naszych dziewczyn są w "dole" i mamy pozamiatane. Ciężko jutro będzie, gdyż Japonia nie leży naszej drużynie i wszystkie spekulacje, czy wygramy z USA czy nie można włożyć między bajki i tyle. Jutro jest decydujący mecz.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 20:15
autor: mateo9
ja jednak jestem optymista przed tym meczem. Bonitta przyznal ze z Japonkami zagra Rosner na PS Milena byla skuteczniejsza przeciwko Azjatka niz Glinka . ma dobra technike i napewno takie dwie kompletnie rozne skrzydlowe zrobia duza szkode Japonka. Glinka bedzie bila nad blokim Rosner bedzie grala po japonsku a SKowronska raczej stara sie szukac luk i omijac bol ale obicie rownie czesto stosuje. a jakby graly 3 podobne atakujace tak jak bylo w Tokio to Japonki by wpadly w trans i by popsrostu nas niemilosniernie bronily a tak bedzie duze urozmaicenie w ataku i musi byc dobrze nie wyobrazam sobie zebysmy przegrali ten mecz

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 21:31
autor: Mate
mateo9 pisze:ja jednak jestem optymista przed tym meczem. Bonitta przyznal ze z Japonkami zagra Rosner na PS Milena byla skuteczniejsza przeciwko Azjatka niz Glinka . ma dobra technike i napewno takie dwie kompletnie rozne skrzydlowe zrobia duza szkode Japonka. Glinka bedzie bila nad blokim Rosner bedzie grala po japonsku a SKowronska raczej stara sie szukac luk i omijac bol ale obicie rownie czesto stosuje. a jakby graly 3 podobne atakujace tak jak bylo w Tokio to Japonki by wpadly w trans i by popsrostu nas niemilosniernie bronily a tak bedzie duze urozmaicenie w ataku i musi byc dobrze nie wyobrazam sobie zebysmy przegrali ten mecz
Bicie nad blokiem nic nie pomoże, bo Chinki mają bardzo dobrą obronę, jeśli nie najlepszą obronę na świecie. Jeżeli Rosner ma grać po japońsku to pierw musi być przyjęcie i szybkie rozegranie. Ataki muszą być "chłopskie", bo inaczej będzie trudno. Japonki potrafią wybronić nawet niemożliwe piłki. Kiwki i plasy powinny odpaść, bo współpraca blok-obrona jest bardzo dobra. Chyba, że w środek boiska.

P.S. Pisz na Mozilli lub ze słownikiem, bo aż bańka boli jak się takie posty czyta.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 21:39
autor: mateo9
heh sory juz tak jakos mam :)
ja mysle ze nie tylko nam potrzebne mocne albo bardzo mocne ataki. niech sie Japonki nie przyzwyczajaja do naszych atakow trzeba grac o blok czasami plas tez jest wskazany zeby nie okopaly sie za daleko . mysle ze ustawienie Glinka-Podolec jest najgorsze jakie mozemy wystawic na Japonki. bedziemy atakowac na 2 bloku Japonki bardzo poprawily blok i juz tak swobodnie nie mozna sie przebijac a na 2 bloku one ustawia obrone i jestesmy w kropce;/ ale ja ogladalem kawalek meczu z Wenezuela. ich sila ataku w porownaniu z Chinkami o Kubie juz nie mowiac to niebo a zemia wiec musi byc tylko lepiej :) trzeba tez oszczedzac Anke na Serbki bo cos czuje ze na nie trafilmy w cwiercfinale :P

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 12 sie 2008, o 21:57
autor: Mate
Pierw trzeba wygrać ten mecz. A co do ataków. Pewnie jedna Japonka będzie stać na 9 metrze przy ataku naszej siatkarki na dwubloku. Szkoda, że Japonki nie mają takich nerwów jak Rosjanie. Wtedy kilka plasów o blok i załamanie psychiczne zawodnika :D . Pewnie Ani Barańskiej już nie zobaczymy na boisku, więc do wyboru Bonitta ma 3 zawodniczki na przyjęcie. Ania zdobyła nagrodę najlepiej serwującej LM dwa lata z rzędu, ale tu trzeba się liczyć z innym przyjęciem. Bronią oczywiście może być serwis. Jest Barańska, Gajgał oraz Skowrońska z mocną zagrywką. Powinno się to wykorzystać. Chociaż, żeby trochę odrzucić Japonki od siatki, ale jest nowa piłka a tu bardziej flot powinien zagrozić.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 13 sie 2008, o 14:27
autor: arturoOo
Przeglądałem statystyki naszych złotek i powiem krótko jest fatalnie..;/ nie ma nas w ogóle w najlepszej 10 atakujących, przyjmujących, blokujących, wśród zagrywających nasze na końcu tabelki (Liktoras, Podolec), w rozegraniu tez Sadurek daleko, jedynie nasz Miss przewodzi w statystyce najlepiej punktujących ale tu akurat niema się z czego cieszyć, i ostatnia statystyka specjalnie dla pana Dreamera i innych krytykujących Mariolę Zenik i jej obronę - jest PIERWSZA (wyżej niż chinka czy japonka czy włoszka) więc zanim kolejny raz napiszecie że jest tak słaba, wolna i w ogóle "modli się do piłki"(dreamer) spójrzcie na statystyki i troszkę w historię, oceniając panią Mariolę, ponieważ od lat jest w światowej czołówce libero i wg mnie trzyma najrówniej formę z naszych złotek;)

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 13 sie 2008, o 17:37
autor: osnazfsb
arturoOo pisze:Przeglądałem statystyki naszych złotek i powiem krótko jest fatalnie..;/ nie ma nas w ogóle w najlepszej 10 atakujących, przyjmujących, blokujących, wśród zagrywających nasze na końcu tabelki (Liktoras, Podolec), w rozegraniu tez Sadurek daleko, jedynie nasz Miss przewodzi w statystyce najlepiej punktujących ale tu akurat niema się z czego cieszyć, i ostatnia statystyka specjalnie dla pana Dreamera i innych krytykujących Mariolę Zenik i jej obronę - jest PIERWSZA (wyżej niż chinka czy japonka czy włoszka) więc zanim kolejny raz napiszecie że jest tak słaba, wolna i w ogóle "modli się do piłki"(dreamer) spójrzcie na statystyki i troszkę w historię, oceniając panią Mariolę, ponieważ od lat jest w światowej czołówce libero i wg mnie trzyma najrówniej formę z naszych złotek;)
Koniec 4 seta meczu z Chinkami
Zenik kolejno słabo przyjmuje 2 serwisy i zle przebija płke za darmo- 3 błedy w kluczowym fragmencie seta i meczu to jednak gdzies o 2 za duzo
Potwierdza sie ze Polki nawet ze srednio grajacymi zespołami spoza Europy jak nie umiały grac tak dalej nie umieja totez na imprezie rangi swiatowej nie bardzo maja czeka szukac

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 13 sie 2008, o 17:56
autor: piranha
Pożegnanie z IO, dobrze by było żeby chociaż jutro wygrały i zanotowały jedno zwycięstwo. Ta przegrana odbije się na ich psychice. Dzisiejszy mecz był kluczowy w walce o ćwierćfinał i uniknięcie Brazylii. Nie udało się i chyba mało kto wierzy, że jeszcze da się coś zrobić pozytywnego, aby z grupy wyjść.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 13 sie 2008, o 18:03
autor: Robert
Tak jak pisłaem - wyjście z grupy bedzie sukcesem i niestety nasze panie nie wyjdą już z grupy. Wracają do domu. Drugi set meczu to masakra w naszym wykonaniu. Wejście Skorupy, wejście Rosner ppoprawiło grę naszej reprezentacji. Dlaczego tak późno, dlaczego nie grały w meczu z CHRL? Błedy trenerskie były i tyle.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 13 sie 2008, o 18:10
autor: Mate
Jeżeli będą w takiej formie w meczu z Wenezuelą to stawiam 3:0 dla naszych pań. Szkoda mi tego tie-breaka, bo spokojnie można było go wygrać. Powinny dobić siatkarki z Japonii, tak jak panowie na MŚ Rosjan. Dzisiaj o dziwo przyjęcie nie było naganne. Według mnie jeszcze kilka podobnych spotkań i Skorupa będzie podstawową rozgrywającą. Te mecze na Igrzyskach pokazują, że nadal nasze siatkarki na arenie międzynarodowej wypadają słabo, a na Starym Kontynencie są w ścisłej czołówce. Ale i tak te Igrzyska pokazały, że można wykombinować całkiem niezły skład w Polsce.

P.S. Dobry żart Niemczyka na koniec studia.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 13 sie 2008, o 18:13
autor: evija
Robert jest jeszcze mecz z USA, które nie bronią tak jak JPN czy CHN ;) Wygrać z Wenezuelą, to po pierwsze a w niedzielę będziemy się martwić meczem z USA, które też szału nie robią...

Skorupa i Rosner zrobiły różnicę, lepiej późno niż wcale, ważne, że w ogóle Marco na to wpadł :| ja zwrócę uwagę na błędy Skowronskiej na początku tie-breaka, atak z przechodzącej i łapka w siatce, potem trzepnięcie w pojedynczy blok. Może wystawa nie była idealna, ale to był pojedynczy a nie potrójny blok, ja wiem? może z 10 cm w bok uderzyć i nie na przysłowiową "pałę" przed siebie jak to Kasia ma w zwyczaju. To wtedy, po tej wygranej pięknie końcówce 4 seta, trzeba było dobić i odskoczyć, ale jak się robi takie błędy to potem tak to się kończy. Potem goniły i nie dogoniły - life is brutal... było kilka szans na kontrach i kilka długich emocjonujących wymian (w tym jedno idiotyczne nieporozumienie), ale obrona Japońska wyszła z siebie w końcówce i lipa :/ Mimo wszystko z meczu na mecz jest coraz lepiej, szkoda tylko, że tak wolno, bo powoli faza grupowa się kończy i zostaniemy ze swoją wiedzą... siedząc na walizkach. Ale póki piłka w grze, ja wciąż wierzę.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 13 sie 2008, o 18:18
autor: Arff
Nie oglądałem 2 pierwszych setów i powiedzcie mi czy Sadurek grała aż tak tragicznie, że tak chwalicie słaby mecz Skorupy ??? Obstawiam że na palcach jednej ręki można by policzyć dokładne wystawy tej zawodniczki... szczególnie z sytuacyjnych piłek które praktycznie za każdym razem szły głównie za plecy, szybkość ponad dokładność zemściła się najbardziej w tie breaku kiedy większość piłek musiała być wystawiana z połowy boiska... bardzo zaskoczyła mnie Milena "podaje ręczniki w Bergamo" Rosner, która zagrała bardzo dobry mecz w przyjęciu i o dziwo w ataku, niestety 1 dobry mecz nie zmusi mnie do odebrania jej pseudonimu mojego autorstwa =]

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 13 sie 2008, o 18:24
autor: piranha
Skorupa i Rosner zrobiły różnicę, lepiej późno niż wcale, ważne, że w ogóle Marco na to wpadł :|
No właśnie, denerwuje mnie Bonitta, trzymając się jednej szóstki i zwlekając z zmianami. Dobrze, że w ogóle przyjdzie mu do głowy żeby je zrobić. Tylko szkoda, że w momentach kiedy już wszystko wydaje sie być przesądzone. Nie mogę się wprost doczekać zmiany trenera, i aby był lepszy. Z tym, że wtedy już nie będzie Glinki i paru innych więc trudno będzie coś skleić. A teraz kiedy jest jeszcze ten dobry skład on nie potrafi tego wykorzystać. Ale wracając do meczu, wg. mnie powinna na boisku pojawić się Gajgał, bo Bednarek grała złe.

Re: Pekin 2008 - turniej olimpijski kobiet

: 13 sie 2008, o 18:36
autor: Bartex
Powinna pojawic sie Lena Dziekiewicz ......