NCAA 2021

drukjul
Posty: 8444
Rejestracja: 2 lip 2015, o 16:23
Płeć: M

NCAA 2021

Post autor: drukjul »

Zgodnie z przewidywaniami leworęczny bułgarski atakujący Rado Parapunov grający w University of Hawaiʻi został przez stowarzyszenie amerykańskich trenerów siatkówki wybrany zawodnikiem roku - AVCA National Player of the Year - akademickich rozgrywek NCAA w sezonie 2021.

Pełna lista laureatów tego tytułu w minionych 15-latach, a zdecydowaną większość siatkarzy z tej listy bardzo dobrze znamy, wygląda teraz następująco:
2021: Rado Parapunov (Hawai'i)
2020: Gabi Garcia Fernandez (BYU)
2019: TJ DeFalco (Long Beach State)
2018: Josh Tuaniga (Long Beach State)
2017: TJ DeFalco (Long Beach State)
2016: Nicolas Szerszen (Ohio State)
2015: Thomas Jaeschke (Loyola-Chicago)
2014: Taylor Sander (BYU)
2013: Taylor Crabb (Long Beac
2012: Tony Ciarelli (USC)
2011: Murphy Troy (USC)
2010: Kawika Shoji (Stanford)
2009: Paul Carroll (Pepperdine)
2008: Matt Anderson (Penn State), Paul Lotman (Long Beach State)
2007: Jonathan Winder (Pepperdine)
2006: Jayson Jablonsky (UC Irvine)
Stowarzyszenie amerykańskich trenerów siatkówki AVCA wybrało też tradycyjną 10 najlepszych siatkarzy sezonu 2020/21. Oto i ona:
First Team All-America 2020/21:

rozgrywający: Wil Stanley (BYU), Casey McGarry (UC Santa Barbara)

atakujący: Rado Parapunov (Hawai'i -Bułgaria), Gabi Garcia Fernandez (BYU), Randy DeWeese (UC Santa Barbara)

przyjmujący: Ryan Coenen (Lewis), Davide Gardini (BYU-Włochy),

środkowi: Tyler Mitchem (Lewis), Patrick Gasman (Hawai'i)

libero: Gage Worsley (Hawai'i)
Aż 8 z 10 siatkarzy najlepszych zawodników rozgrywek w obecnym roku AVCA Division I-II Men's First-Team All-America selection z poprzedniego sezonu 2019/2020 utrzymało swoją pozycję w 10 - nowymi siatkarzami w tegorocznym gronie są bowiem tylko atakujący Randy DeWeese i środkowy Patrick Gasman. Ta dość niecodzienna sytuacja nie powtórzy się już z pewnością w przyszłym sezonie, ponieważ za wyjątkiem Davide Gardiniego i libero Gage Worsley pozostali siatkarze z tegorocznej AVCA Division I-II Men's First-Team All-America kończą już przygodę z akademicką siatkówką - niektórzy zostaną w swoich uczelnianych zespołach w roli asystenta trenera, ale większość będzie próbowała rozpocząć profesjonalną karierę w Europie. Uczelniany kolega młodego Gardiniego z uczelni BYU, atakujący Gabi Garcia Fernandez - wybrany AVCA National Player of the Year w poprzednim roku 2020, już kilka dni temu został zaangażowany na sezon 2021/22 przez mistrza Włoch Cucine Lube Civitanova.
rafak
Posty: 242
Rejestracja: 27 maja 2018, o 22:05
Płeć: M
Lokalizacja: Ottawa - Kanada

Re: NCAA 2021

Post autor: rafak »

Drukjul,

Nie wiesz czy Gabi Garcia może grać w reprezentacji USA? Coś obiło mi się o uszy o takich przymiarkach.

Do postu drukjula dodam, że:
- McGarry zdobył "Lloy Ball Award";
- Coenen zdobył "Karch Kiraly Award"
- Gasman zdobył "Ryan Millar Award"
- Worsley zdobył "Erik Shoji Award" (kandydował m.in. Michał Podgórzak, rocznik 98
- Parapunov dorzucił jeszcze "Nicolas Szerszen Award" (najlepszy gracz urodzony poza Stanami)

Trochę kontrowersyjny wybór na sypie w zepsole All-American - według wielu opinii, które słyszałem/czytałem, powinien być Kevin Kauling zamiast Stanleya.

Jak obstawiasz finał? Obstawiam, że Hawaje przegrają w półfinale z UCSB i finał będzie BYU-UCSB.
drukjul
Posty: 8444
Rejestracja: 2 lip 2015, o 16:23
Płeć: M

Re: NCAA 2021

Post autor: drukjul »

rafak pisze:Drukjul,

Nie wiesz czy Gabi Garcia może grać w reprezentacji USA? Coś obiło mi się o uszy o takich przymiarkach.
Musiałbym sprawdzić, ale wydaje mi się że Gabi Garcia Fernandez występował już nie tylko w drużynach młodzieżowych Portoryko, ale także w portorykańskiej reprezentacji seniorów w meczach organizowanych przez FIVB, zatem w barwach USA mógłby obecnie zagrać tylko wówczas, gdyby zmienił federację macierzystą i przeszedł FIVB-owską dwuletnią karencję. Samo obywatelstwo amerykańskie nie jest tu oczywiście żadnym problemem, bo takie wszyscy Portorykańczycy mają już od ponad 100 lat, ale też podobnie jak w przypadku Szkotów, czy też Walijczyków w piłce nożnej, sami zawodnicy muszą zadecydować dla jakiej federacji chcą właściwie grać jako seniorzy i zdaje się Gabi Garcia Fernandez, tak jak wcześniej Maurice Torres mając wybór zadecydowali, że wolą jednak grać dla barw Portoryko, która posiada zarówno własny, narodowy komitet olimpijski, jak i też osobną narodową federację siatkówki.
rafak pisze:Do postu drukjula dodam, że:
- McGarry zdobył "Lloy Ball Award";
- Coenen zdobył "Karch Kiraly Award"
- Gasman zdobył "Ryan Millar Award"
- Worsley zdobył "Erik Shoji Award" (kandydował m.in. Michał Podgórzak, rocznik 98
- Parapunov dorzucił jeszcze "Nicolas Szerszen Award" (najlepszy gracz urodzony poza Stanami)
Owszem, ale to są trochę inne, niezależne nagrody niż te przyznawane co roku przez stowarzyszenie amerykańskich trenerów siatkówki AVCA http://www.offtheblockblog.com/2021/05/ ... al-awards/

Wśród zawodników nominowanych do "Nicolas Szerszeń Award" jak widać, wspomnianego Gabi Garci Fernandeza brakuje. Z jednej strony traktowany jest więc jako zawodnik rodzimy, a nie obcy - bo w końcu posiada amerykański paszport, a jak mieszka na stałe na kontynencie i nie jest to akurat Dystrykt Kolumbii to ma nawet te same prawa wyborcze co wszyscy inni obywatele USA, ale z drugiej strony występuje - przynajmniej na razie - w innej niż Team USA reprezentacji. :D
rafak
Posty: 242
Rejestracja: 27 maja 2018, o 22:05
Płeć: M
Lokalizacja: Ottawa - Kanada

Re: NCAA 2021

Post autor: rafak »

Dzięki drukjul za wyjaśnienia. "Moje" nagrody to oczywiście z głosowania, a nie z wyboru trenerów.

To się naprogozowałem: w finale BYU kontra Hawaje. Finał jutro.
rafak
Posty: 242
Rejestracja: 27 maja 2018, o 22:05
Płeć: M
Lokalizacja: Ottawa - Kanada

Re: NCAA 2021

Post autor: rafak »

W finale NCAA Hawaje wygrywają 3:0 z BYU (25-21, 25-19, 25-16). Zwycięzcy zaserwowali 10 asów (4 - sypacz Thelle, 3 - atakujący Parapunov i przyjmujący Cowell). U pokonanych najlepszym graczem był Fernandez, który od nowego sezonu będzie grał w Lube.
drukjul
Posty: 8444
Rejestracja: 2 lip 2015, o 16:23
Płeć: M

Re: NCAA 2021

Post autor: drukjul »

rafak pisze:W finale NCAA Hawaje wygrywają 3:0 z BYU (25-21, 25-19, 25-16). Zwycięzcy zaserwowali 10 asów (4 - sypacz Thelle, 3 - atakujący Parapunov i przyjmujący Cowell). U pokonanych najlepszym graczem był Fernandez, który od nowego sezonu będzie grał w Lube.
Umarł król, niech żyje król. W 2019 roku te same Hawaje uległy zespołowi Long Beach, wtedy z Joshem Tuanigą i Toreyem DeFalco. Z powodu pandemii COVID sympatyczni Hawajczycy, gwarantujący zawsze show zarówno na trybunach, jak i przy bocznej linii boiska stracili szansę na jeden tytuł mistrzowski już w ubiegłym roku, ale jak widać co się odwlecze to nie uciecze.

Na oficjalnej stronie NCAA można rzucić okiem na decydujące piłki tegorocznego Wielkiego Finału, jak równocześnie na statystyki tego meczu https://www.ncaa.com/game/5830036
WysokiPortorykanczyk
Posty: 3786
Rejestracja: 29 lip 2017, o 16:22

Re: NCAA 2021

Post autor: WysokiPortorykanczyk »

Bez zaskoczenia, zdecydowany faworyt wygrał. I gdybym miał typować który z zawodników tego finału zrobi największą karierę, to byłby to raczej leworęczny Bułgar.
rafak
Posty: 242
Rejestracja: 27 maja 2018, o 22:05
Płeć: M
Lokalizacja: Ottawa - Kanada

Re: NCAA 2021

Post autor: rafak »

WysokiPortorykanczyk pisze:Bez zaskoczenia, zdecydowany faworyt wygrał. I gdybym miał typować który z zawodników tego finału zrobi największą karierę, to byłby to raczej leworęczny Bułgar.
A mi się ubzdurało, że w 1/2 może być niespodzianka ... :-o

Cały mecz tutaj:

https://www.youtube.com/watch?v=b8sb6LWcZUY
WysokiPortorykanczyk
Posty: 3786
Rejestracja: 29 lip 2017, o 16:22

Re: NCAA 2021

Post autor: WysokiPortorykanczyk »

Rozgrywki akademickie w USA, nie tylko w siatkówce, od zawsze charakteryzują się wieloma niespodziankami, więc typowanie małej sensacji, jak w Twoim wypadku (Santa Barbara w trzech meczach przed Final Four ugrała ledwie jednego seta z Hawaii), paradoksalnie wcale nie było bezpodstawne. :D Ten status Hawaii jako zdecydowanych faworytów jednak w dużej mierze wziął się z faktu, że BYU zanotowało sezon dużo poniżej oczekiwań, w szczególności jego dwaj liderzy, o czym wspominałem już w innym temacie. W finale Gardini znowu nie dojechał i pewnie za 2-3 lata przekonamy się, czy to tylko zniżka formy spowodowana specyficznymi ostatnimi miesiącami na całym świecie, czy jednak Gabi i Gardini nie mają takiej przyszłości w profesjonalnej siatkówce jak się mogło wydawać rok temu.
dedede
Posty: 366
Rejestracja: 19 maja 2017, o 13:46
Płeć: M

Re: NCAA 2021

Post autor: dedede »

Może to zabrzmi głupio, ale tak oglądałem te rozgrywki i ogólnie amerykańską siatkówkę to nie rozumiem jak to możliwe, że praktycznie nie ma ani jednego czarnoskórego siatkarza z USA. Ja rozumiem że większość z nich wybiera koszykówkę albo inne sporty np. lekkoatletykę czy boks, które są bardziej dochodowe, ale przecież przy takiej konkurencji tylko garstka z nich zostanie graczami NBA czy w ogóle profesjonalnymi koszykarzami a w siatkówce mogliby zaistnieć przy swoich predyspozycjach..
WysokiPortorykanczyk
Posty: 3786
Rejestracja: 29 lip 2017, o 16:22

Re: NCAA 2021

Post autor: WysokiPortorykanczyk »

dedede pisze:Może to zabrzmi głupio, ale tak oglądałem te rozgrywki i ogólnie amerykańską siatkówkę to nie rozumiem jak to możliwe, że praktycznie nie ma ani jednego czarnoskórego siatkarza z USA. Ja rozumiem że większość z nich wybiera koszykówkę albo inne sporty np. lekkoatletykę czy boks, które są bardziej dochodowe, ale przecież przy takiej konkurencji tylko garstka z nich zostanie graczami NBA czy w ogóle profesjonalnymi koszykarzami a w siatkówce mogliby zaistnieć przy swoich predyspozycjach..
1. Będąc koszykarzem/graczem futbolu amerykańskiego dużo łatwiej Ci o dobre stypendium na uniwerku (nawet jak nie zrobisz potem kariery, to masz mocne wykształcenie na fajnym stypendium), bo zespołów jest dużo więcej.
2. Przeciętny koszykarz zarobi dużo, dużo więcej od przeciętnego siatkarza.
3. Nikt zaczynając przygodę ze sportem nie myśli sobie, że w sumie to mu nie wyjdzie.
4. Pieniądze w Eurolidze koszykarskiej są 4-5x większe niż w siatkówce w Europie, a Euroliga to poziom spoza top500 zawodników na świecie (czyli jesteś spoza top500 koszykarzy świata i masz wciąż szanse na 4x wzwyż większe zarobki od Leona/8x większe zarobki od najlepszych siatkarzy Plusligi)
5. Dużo łatwiej zacząć grać w koszykówkę
6. Dużo większy prestiż
7. Najniższy możliwy kontrakt w NBA > najwyższy kontrakt w Serie A

itd.

W siatkówce kobiet w USA, nie ma tak mocnej konkurencji koszykówki (bo zarobki w WNBA są niskie)/jest więcej drużyn uniwersyteckich w siatkówce kobiet/siatkówka kobiet jest bardziej popularna - więc jest więcej czarnoskórych siatkarek.

Efekt tego jest taki, że pula talentu w siatkówce męskiej jest wybrakowana. W NBA w jednym momencie jest pewnie 50 wzwyż atletów na poziomie Leona/większych atletów od Leona. Kubanki w 90s i Kubańczycy w 10s mieli najlepsze pokolenia siatkarskie w historii, bo tam nie gra się na wysokim poziomie w koszykówkę. Pomimo tego, że na 11 milionów mieszkańców, odsetek czarnoskórych to ok. 10%, a mulaci to ok. 25%. Czyli ~4 miliony mieszkańców (bo ''białych'' tam raczej nie było) + radziecka szkoła siatkówki wystarczyły do wygrania trzech Igrzysk z rzędu (gdyby nie polityka, byłaby szansa nawet na 5), a podobną dominację mogliśmy dostać u mężczyzn. Kubanki w latach 91-00 przegrały spośród MŚ/IO/PŚ/IPan ... jedną imprezę.
drukjul
Posty: 8444
Rejestracja: 2 lip 2015, o 16:23
Płeć: M

Re: NCAA 2021

Post autor: drukjul »

WysokiPortorykanczyk pisze: 5. Dużo łatwiej zacząć grać w koszykówkę
Ja bym do uwag Stana dorzucił jeszcze, że męska siatkówka jeżeli chodzi o program sportowy szkół średnich, które stanowią podstawę piramidy szkolenia (bo za wyjątkiem Kalifornii i Hawajów, gdzie bywa że siatkówkę, zarówno plażową, jak i halową uprawiają także młodsi zawodnicy, w pozostałej reszcie kraju adepci przygodę siatkówka zaczynają wraz z pójściem do szkoły średnieniej, czyli dopiero 14-15 lat - czyli bardzo późno w porównaniu z całą resztą siatkarskiego świata) nadal jest sportem hermetycznym środowiskowo, oraz regionalnie i w związku z tym mocno odizolowanym na tle całego obszarów USA geograficznie.

W zasadzie w całych Stanach są tylko trzy takie dosyć mocne ośrodki, z których wywodzi się większość amerykańskich siatkarzy; - pierwszy i zdecydowanie najważniejszy to stan Kalifornia, gdzie jak wskazują dane siatkówkę w ostatnich uprawiło około 1/3 wszystkich zawodników - uczniów szkół średnich zarejestrowanych w USA przez National Federation of State High School Associations (NFHS), czyli aż 20-25 tysięcy w stosunku do wszystkich 60-65 tysięcy w kraju, później w kolejności należałoby wymienić stany New York i New Jersey - w sumie razem 8500 tysięcy zawodników, oraz trzeci ośrodek to stan Illinois z aglomeracją Chicago - około 7500 tysiąca trenujących siatkówkę. Jak sobie odejmiemy te 38-40 tysięcy zawodników z tych trzech głównych ośrodków męskiej siatkówki w Stanach, to na pozostały wielki obszar USA zostaje niewiele ponad 20 tysięcy uczniów szkół średnich trenujących i grających w siatkówkę. W zdecydowanej większości stanów Południa, w tym największym jeżeli chodzi o populacje chłopców uprawiających sport w ramach programów NFHS Teksasie (495 617 zawodników różnych dyscyplin sportowych w roku szkolnym 2018-19) siatkówka męska jako sport uprawiany najpierw w szkołach średnich, a później również college'ach po prostu w ogóle jeszcze nigdy dotąd nie zaistniała, więc jeżeli ktoś jest jakoś szczególnie napalony, żeby w nią zacząć grać i trenować, a urodził się i mieszka powiedzmy, że w którejś z Dakot, Georgi, czy Alabamie, czyli generalnie na dawnym obszarze państwa które przeszło do historii jako CSA - ponieważ obecnie w zasadzie ze wszystkich stanów tak zwanego głębokiego Południa tylko na Florydzie chłopcy mają szansę trenować w szkole średniej siatkówkę - to w raczej musi zmienić miejsce zamieszkania, a pewnie najprędzej to przeprowadzić się do Kalifornii.

Dziewczyny chcący trenować siatkówkę w high schools nie znają zupełnie tego problemu, bo jest to jeżeli chodzi o kobiety po dyscyplinach lekkoatletycznych najchętniej wybierany przez amerykańskie dziewczęta rodzaj sportu i to obecnie już w każdym niemal stanie. I o ile w Kalifornii w sezonie 2018/19 uprawiało siatkówkę 45 000 tysięcy zawodniczek, czyli dwa razy więcej niż zawodników, to w takim Teksasie 50 tysięcy siatkarek, przy jak już wspomniano absolutnym 0 siatkarzy. To jest dopiero dysproporcja! W związku z tym trudno się dziwić, ze i liczba zawodniczek-siatkarek rejestrowanych przez NFHS jest kilkakrotnie wyższa (w ostatniej dekadzie rokrocznie mniej więcej średnio 7-8 razy) niż zawodników-siatkarzy. We wspomnianych sezonie 2018-19 było przykładowo 452 808 dziewcząt w porównaniu z circa 60 tysiącami zawodników

Zdecydowanie najchętniej uprawianym sportem najpierw w high schools jeżeli chodzi o mężczyzn, dwa razy częściej wybieranym przez chłopców niż np koszykówka i 17 razy częściej niż siatkówka jest jak łatwo się domyśleć futbol amerykański. Nam osobom postronnym, z boku pewnie trudno ocenić, co Amerykanów w sporcie aż tak bardzo kręci, ale że właśnie ta dość osobliwa dla niemal wszystkich nie-Amerykanów kontaktowa dyscyplina ich od lat kręci zdecydowanie najbardziej, to skądinąd znany jednak wszystkim fakt. :D
Ostatnio zmieniony 10 maja 2021, o 18:07 przez drukjul, łącznie zmieniany 1 raz.
dedede
Posty: 366
Rejestracja: 19 maja 2017, o 13:46
Płeć: M

Re: NCAA 2021

Post autor: dedede »

drukjul pisze:
WysokiPortorykanczyk pisze: 5. Dużo łatwiej zacząć grać w koszykówkę
Ja bym do uwag Stana dorzucił jeszcze, że męska siatkówka jeżeli chodzi o program sportowy szkół średnich, które stanowią podstawę piramidy szkolenia (bo za wyjątkiem Kalifornii i Hawajów, gdzie bywa że siatkówkę, zarówno plażową, jak i halową uprawiają także młodsi zawodnicy, w pozostałej reszcie kraju adepci przygodę siatkówka zaczynają wraz z pójściem do college'u, czyli dopiero 14-15 lat - czyli bardzo późno w porównaniu z całą resztą siatkarskiego świata) nadal jest sportem hermetycznym środowiskowo, oraz regionalnie i w związku z tym mocno odizolowanym na tle całego obszarów USA geograficznie.

W zasadzie w całych Stanach są tylko trzy takie dosyć mocne ośrodki, z których wywodzi się większość amerykańskich siatkarzy; - pierwszy i zdecydowanie najważniejszy to stan Kalifornia, gdzie jak wskazują dane siatkówkę w ostatnich uprawiło około 1/3 wszystkich zawodników - uczniów szkół średnich zarejestrowanych w USA przez National Federation of State High School Associations (NFHS), czyli aż 20-25 tysięcy w stosunku do wszystkich 60-65 tysięcy w kraju, później w kolejności należałoby wymienić stany New York i New Jersey - w sumie razem 8500 tysięcy zawodników, oraz trzeci ośrodek to stan Illinois z aglomeracją Chicago - około 7500 tysiąca trenujących siatkówkę. Jak sobie odejmiemy te 38-40 tysięcy zawodników z tych trzech głównych ośrodków męskiej siatkówki w Stanach, to na pozostały wielki obszar USA zostaje niewiele ponad 20 tysięcy uczniów szkół średnich trenujących i grających w siatkówkę. W zdecydowanej większości stanów Południa, w tym największym jeżeli chodzi o populacje chłopców uprawiających sport w ramach programów NFHS Teksasie (495 617 zawodników różnych dyscyplin sportowych w roku szkolnym 2018-19) siatkówka męska jako sport uprawiany w college'ach po prostu w ogóle jeszcze nigdy dotąd nie zaistniała, więc jeżeli ktoś jest jakoś szczególnie napalony, żeby w nią zacząć grać i trenować, a urodził się i mieszka powiedzmy, że w którejś Dakocie, Georgi, czy Alabamie, czyli generalnie na dawnym obszarze państwa znanego jako CSA - ponieważ obecnie w zasadzie ze wszystkich stanów tak zwanego głębokiego Południa tylko na Florydzie chłopcy mają szansę trenować w college'u siatkówkę - to w raczej musi zmienić miejsce zamieszkania, a pewnie najprędzej to przeprowadzić się do Kalifornii.

Dziewczyny chcący trenować siatkówkę w college'ach nie znają zupełnie tego problemu, bo jest to jeżeli chodzi o kobiety po dyscyplinach lekkoatletycznych najchętniej wybierany przez amerykańskie dziewczęta rodzaj sportu i to obecnie już w każdym niemal stanie. I o ile w Kalifornii w sezonie 2018/19 uprawiało siatkówkę 45 000 tysięcy zawodniczek, czyli dwa razy więcej niż zawodników, to w takim Teksasie 50 tysięcy siatkarek, przy jak już wspomniano absolutnym 0 siatkarzy. To jest dopiero dysproporcja! W związku z tym trudno się dziwić, ze i liczba zawodniczek-siatkarek rejestrowanych przez NFHS jest kilkakrotnie wyższa (w ostatniej dekadzie rokrocznie mniej więcej średnio 7-8 razy) niż zawodników-siatkarzy. We wspomnianych sezonie 2018-19 było przykładowo 452 808 dziewcząt w porównaniu z circa 60 tysiącami zawodników

Zdecydowanie najchętniej uprawianym sportem w college'ach jeżeli chodzi o mężczyzn, dwa razy częściej wybieranym przez chłopców niż np koszykówka i 17 razy częściej niż siatkówka jest jak łatwo się domyśleć futbol amerykański. Nam osobom postronnym, z boku pewnie trudno ocenić, co Amerykanów w sporcie aż tak bardzo kręci, ale że właśnie ta dość osobliwa dla niemal wszystkich nie-Amerykanów kontaktowa dyscyplina ich od lat kręci zdecydowanie najbardziej, to skądinąd znany jednak wszystkim fakt. :D
No właśnie to jest dziwne bo o ile w koszykówce faktycznie jest możliwość gry w Europie za niezłe pieniądze o tyle w futbolu amerykańskim poza NFL nie ma realnej alternatywy...
rafak
Posty: 242
Rejestracja: 27 maja 2018, o 22:05
Płeć: M
Lokalizacja: Ottawa - Kanada

Re: NCAA 2021

Post autor: rafak »

No właśnie to jest dziwne bo o ile w koszykówce faktycznie jest możliwość gry w Europie za niezłe pieniądze o tyle w futbolu amerykańskim poza NFL nie ma realnej alternatywy...
Weź pod uwagę, że w NFL gra około 1500 zawodników, podczas gdy w NBA ze trzy razy mniej. Do tego kilka lig typu "minor". Jest jeszcze Canadian Football League, 8 zespołów, gdzie grają oczywiście zawodnicy, którzy nie załapali się do NFL. Zarokbi średnio tak 80,000-120,000 USD. Jest też coś w Meksyku. Była przez kilka lat liga w Europie, ale się rozpadła.

Tymczasem w USA jest jedna, ledwo dychająca, liga siatkówki panów (10 zespołów, jeśli się nie mylę. zmienia się co roku). Z tego co słyszałem, ""median salary" to około $50,000.
WysokiPortorykanczyk
Posty: 3786
Rejestracja: 29 lip 2017, o 16:22

Re: NCAA 2021

Post autor: WysokiPortorykanczyk »

Roster jednego zespołu NFL to 70-80 zawodników, więc wyjdzie chyba nawet 2400-2500 zawodników, a minimalny kontrakt to 700 tysięcy dolarów, co najwyżej argumentem mogłaby być długość kariery w NFL, ale wykształcenie w college'u + 5 lat w NFL na minimalnym kontrakcie to odpowiednik kilkunastoletniej kariery na reprezentacyjnym poziomie w siatkówce. A ilu zawodników w siatkówce w tym sezonie zarobiło te 200 tysięcy dolarów na sezon? 150? 200? Możliwe, że i tak przeszacowuję.

Aczkolwiek futbolu amerykańskiego bym w to nie mieszał, bo jednak średnia wzrostu to 188 cm, a w siatkówce pewnie ~198 cm na tym najwyższym poziomie. Co najwyżej futbol nachodzi się z koszykówką, bo zawodnik ~180-190 cm ma wciąż realne szanse na karierę gwiazdy w jednym i drugim sporcie - i czasem zdarza się, że jakiś utalentowany sportowiec w Stanach zastanawia się, którą drogę wybrać, np. jeden z najlepszych prospektów tegorocznego draftu ligi NBA, Jalen Suggs chyba jeszcze w high schoolu łączył futbol amerykański z koszykówką, pierwszy pick ostatniego draftu, Anthony Edwards chyba też powiedział, że wybrał koszykówkę z chłodnej kalkulacji.

Siatkówka to margines marginesów u mężczyzn. Zresztą nawet poza Ameryką Północną, my w Polsce mamy ten komfort, że sprawni, wysocy chłopcy wybiorą raczej siatkówkę nad koszykówkę, gdy w krajach z którymi rywalizujemy jest jednak odwrotnie, co np. dla takiej Argentyny w siatkówce gdzie średnia wzrostu jest jednak niższa niż np. w kontynentalnej Europie, stanowi to realny problem. No bo to nie jest tak, że Argentyna nie potrafi od 30 lat wyszkolić u siebie urodzonego w kraju, wysokiego, mocnego, atletycznego atakującego, gdy swego czasu w krótkim odstępie czasu w przeciągu dekady miała czterech atakujących z top5 na świecie jak Conte, Quiroga, Cuminetti czy Marcos Milinkovic. A posiadanie takiego Raula Quirogi to często różnica między nieustannym zajmowaniem miejsc 5-8, a zdobywaniem olimpijskich medali.
zajczik
Posty: 139
Rejestracja: 25 cze 2019, o 09:04

Re: NCAA 2021

Post autor: zajczik »

Dzięki za ciekawe informacje o amerykańskiej siatkówce. Chciałbym jednak odnieść się do zdania, że wysocy chłopcy w Polsce wybiorą siatkówkę... Mam inne obserwacje. Mianowicie w jednym z 10 największych miast polskich od jakiegoś czasu pojawia się problem z naborem do klas siatkarskich (pomijam już, że połowa przyjętych nie ma prawie żadnego potencjału), natomiast do klas koszykówki chłopaków nie brakuje. Pomijam jak ciekawie rozwinięty jest system rozgrywek dla młodych w koszykówce (rozgrywki U11/U13 itd.) a jak kuleje wiele wojewódzkich związków siatkówki w tym zakresie.
WysokiPortorykanczyk
Posty: 3786
Rejestracja: 29 lip 2017, o 16:22

Re: NCAA 2021

Post autor: WysokiPortorykanczyk »

zajczik pisze:Dzięki za ciekawe informacje o amerykańskiej siatkówce. Chciałbym jednak odnieść się do zdania, że wysocy chłopcy w Polsce wybiorą siatkówkę... Mam inne obserwacje. Mianowicie w jednym z 10 największych miast polskich od jakiegoś czasu pojawia się problem z naborem do klas siatkarskich (pomijam już, że połowa przyjętych nie ma prawie żadnego potencjału), natomiast do klas koszykówki chłopaków nie brakuje. Pomijam jak ciekawie rozwinięty jest system rozgrywek dla młodych w koszykówce (rozgrywki U11/U13 itd.) a jak kuleje wiele wojewódzkich związków siatkówki w tym zakresie.
Nie mam czasu w tym momencie napisać rozwiniętej odpowiedzi, więc wrzucę jedynie zajawkę:
Niezmiennie w Polsce, wśród ćwiczących, najpopularniejsze są sporty drużynowe (56,3% osób ćwiczących), a między nimi piłka nożna, którą uprawiało 39,4% ćwiczących (...) Piłka siatkowa zajmowała drugie miejsce – 6,5% osób ćwiczących (łącznie z piłką siatkową plażową – 6,7%), ale zanotowała spadek liczby ćwiczących w stosunku do 2016 r. o 10,6%. Kolejne miejsca, pod względem liczby ćwiczących, zajmowały: pływanie i karate (łącznie z karate tradycyjnym) - po 4,3% oraz strzelectwo sportowe, lekkoatletyka i koszykówka (po 3,7%). Sporty walki ogółem trenowało 11,2% ćwiczących. Spośród nich najpopularniejsze, oprócz karate, było judo. Sporty wodne uprawiało 5,8% osób, natomiast sporty zimowe – 1,3% osób.
Główny Urząd Statystyczny, Kultura fizyczna w Polsce w 2018 roku
rafak
Posty: 242
Rejestracja: 27 maja 2018, o 22:05
Płeć: M
Lokalizacja: Ottawa - Kanada

Re: NCAA 2021

Post autor: rafak »

Parapunov poszedł grać do Vojvodiny Nowy Sad. Dziwne, że nie dostał propozycji z Francji czy Niemiec.
Chyba, że jego celem jest kariera podobna do Padara.
Pallavolo-Siatkowski
Posty: 9
Rejestracja: 14 maja 2020, o 16:46
Płeć: M

Re: NCAA 2021

Post autor: Pallavolo-Siatkowski »

rafak pisze:Parapunov poszedł grać do Vojvodiny Nowy Sad. Dziwne, że nie dostał propozycji z Francji czy Niemiec.
Chyba, że jego celem jest kariera podobna do Padara.
Dostał ofertę z Bundeligi, gdzie mógłby grać ze swoimi facetami z Hawajów. Wszystko było już załatwione, ale w końcu odmówił i podpisał umowę z Vojvodiną - może pod wpływem nowego serbskiego menedżera.
zajczik
Posty: 139
Rejestracja: 25 cze 2019, o 09:04

Re: NCAA 2021

Post autor: zajczik »

WysokiPortorykanczyk pisze:
zajczik pisze:Dzięki za ciekawe informacje o amerykańskiej siatkówce. Chciałbym jednak odnieść się do zdania, że wysocy chłopcy w Polsce wybiorą siatkówkę... Mam inne obserwacje. Mianowicie w jednym z 10 największych miast polskich od jakiegoś czasu pojawia się problem z naborem do klas siatkarskich (pomijam już, że połowa przyjętych nie ma prawie żadnego potencjału), natomiast do klas koszykówki chłopaków nie brakuje. Pomijam jak ciekawie rozwinięty jest system rozgrywek dla młodych w koszykówce (rozgrywki U11/U13 itd.) a jak kuleje wiele wojewódzkich związków siatkówki w tym zakresie.
Nie mam czasu w tym momencie napisać rozwiniętej odpowiedzi, więc wrzucę jedynie zajawkę:
Niezmiennie w Polsce, wśród ćwiczących, najpopularniejsze są sporty drużynowe (56,3% osób ćwiczących), a między nimi piłka nożna, którą uprawiało 39,4% ćwiczących (...) Piłka siatkowa zajmowała drugie miejsce – 6,5% osób ćwiczących (łącznie z piłką siatkową plażową – 6,7%), ale zanotowała spadek liczby ćwiczących w stosunku do 2016 r. o 10,6%. Kolejne miejsca, pod względem liczby ćwiczących, zajmowały: pływanie i karate (łącznie z karate tradycyjnym) - po 4,3% oraz strzelectwo sportowe, lekkoatletyka i koszykówka (po 3,7%). Sporty walki ogółem trenowało 11,2% ćwiczących. Spośród nich najpopularniejsze, oprócz karate, było judo. Sporty wodne uprawiało 5,8% osób, natomiast sporty zimowe – 1,3% osób.
Główny Urząd Statystyczny, Kultura fizyczna w Polsce w 2018 roku
W jakim celu podajesz mi dane statystyczne dot. uprawiania sportu łącznie ?Nota bene nawet tu zanotowano spadek.. Tak więcej ludzi gra rekreacyjnie w siatkę niż kosza. Ja pisałem konkretnie o naborach do klas sportowych czy ilości drużyn i grających w rozgrywkach związków regionalnych.
ODPOWIEDZ

Wróć do „USA i Kanada”