Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy.

Streeter
Posty: 3585
Rejestracja: 20 wrz 2011, o 20:49
Płeć: M
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy.

Post autor: Streeter »

Wydaje mi się, że nie spotkałem nigdzie takiego tematu, a moim zdaniem warto, by taki był, żeby kibice siatkówki mający zły humor mogli go sobie nieco podreperować ;) ostatnimi tygodniami słynny był kawał o Jastrzębiu, który przegrywa z Kielcami bo nie chce trafić na Zaksę, do mnie dotarł ciekawy żart odnośnie rywalizacji Resovii z Delektą, ale dla bezpieczeństwa podzielę się nim z Wami po zakończeniu rywalizacji przez obydwie drużyny ;) jeśli ktoś zna jakieś inne, siatkarskie żarty, czy aktualne czy archiwalne to zapraszam do podzielenia się, dobry humor zawsze w cenie ;)
#ŁączyNasSiatka
dodonek
Posty: 1050
Rejestracja: 27 maja 2009, o 12:29
Płeć: M

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: dodonek »

Tak na szybko..
"Chuck Norris przyjmuje w punkt wszystkie asy serwisowe.."
---------
Przychodzi Winiarski do Wlazłego i prosi:
-Słuchaj Mariusz, pożyczyłbyś mi na tydzień 50tys?
Wlazły mówi:
-Jasne Michał, nie ma problemu.
Mija tydzień, przychodzi Winiar z pieniędzmi, Mariusz na niego patrzy i mówi:
-No co Ty, Michał, nie wygłupiaj się...
---------
I tak trochę z kuluarów:
- Jak wyglądają odprawy przedmeczowe w Resovii?
- Śpiewają "O,belino!"
---------
- Dlaczego Kubiak pokazał tyłek?
- Pozazdrościł popularności Zibiemu.
---------
- Co robi kibic Jastrzębia po wygranym półfinale z Kędzierzynem?
- Wyłącza Play Station i idzie spać..
---------
- W trakcie przerwy technicznej ręcznik mówi do Igły..
- Jak tak dalej pójdzie to nie będę Ci potrzebny..
---------
Nawrocki jest Kowalem swego losu..
---------
- Jaki jest szczyt bezczelności?
- W czasie wywiadu przerwać pytanie zadawane przez Wanio.
---------
Skra w przyszłym sezonie ma duże szanse wygrać Puchar Challenge.. Dlaczego?
Bo "challenge" to najczęściej wymawiane przez nich słowo.. :)

pozdrawiam i miłego dnia
sb.slav
Posty: 3970
Rejestracja: 20 maja 2012, o 18:32
Płeć: M

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: sb.slav »

Boże, te trzy ostatnie to mistrzostwo :D
Nie bądź burakiem, nie przenoś kibolskich zwyczajów na hale. Kibicować można kulturalnie, bądź fair-nie gwiżdż na przeciwników twojej drużyny.
"Resovia jest naszym ZENITEM" - @Idz
"Resovia jest naszą Barceloną(FCB)" - WD-40
Streeter
Posty: 3585
Rejestracja: 20 wrz 2011, o 20:49
Płeć: M
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: Streeter »

To ode mnie kilka, może nie kawałów, ale bardzo ciekawych anegdot opowiadanych przez zawodników, trenerów:
Ryszard Bosek pisze:Pamiętam zgrupowanie w Olsztynie. Poszliśmy do Wagnera i powiedzieliśmy, że chcemy iść na dyskotekę. Jurek powiedział, że nie ma sprawy, ale postawił warunek – jeśli chcecie się napić, proszę bardzo, ale jutro rano jest trening. Jeżeli umówimy się, że pijecie symbolicznie, po jednym drinku, to jutro macie wolne. Oczywiście wybraliśmy trening, bo wszyscy chcieli się napić. Nawaliliśmy się niemiłosiernie, a o ósmej rano na plaży Wagner zarządził przewr oty i fikołki. Nie muszę opowiadać, co działo się z naszymi żołądkami.
Marcin Możdżonek pisze:Największym kawalarzem jest chyba jednak Igła. Przypominam sobie jeden jego dowcip. Na drzwiach od mojego pokoju nakleił moje zdjęcie, a obok obrazek z drzewcem z „Władcy Pierścieni”, a pod nimi napis w rodzaju wskaż pięć szczegółów którymi różnią się obydwa obrazki. Oczywiście zrewanżowałem mu się podobnym dowcipem, ale nie mogę podzielić się szczegółami, choćby zważywszy na to, że mogą to czytać dzieci.
Władimir Alekno pisze:Opowiem panu jedną historię. Mieszkaliśmy w pokoju razem z menedżerem reprezentacji Romanem Stanisławowem. Miał on zwyczaj wypijać lampkę koniaku przed snem - przez ciągły stres zasnąć było czasami bardzo trudno. Proszę sobie wyobrazić taki obrazek: on wyszedł po coś z pokoju, a ja - chłop na schwał, lat 45, 120kg wagi - wcisnąłem się do szafy, w której znajdował się ten koniak. Jakim cudem tam się zmieściłem - bóg jeden wie. Roman wszedł, otworzył drzwi - a ja z rykiem wyskakuję na niego z szafy! On, biedak, zbladł i wyleciał z pokoju jak pocisk... Oczywiście, gniewał się potem, pobić mnie chciał... Tak więc, korzystając z okazji, chcę jeszcze raz podziękować Romanowi za jego pracę dla reprezentacji. Prawdziwy z niego patriota.
Sergei Tetyukhin pisze:Podczas wolnego w Ferganie sprawdziłem organizm na wytrzymałość. Prawda, nie do nieprzytomności, wschód powitałem na nogach. A jeszcze nie zapomniałem, jak już w Biełgorodzie pierwszy raz próbowałem mocnego piwa. Mieszkałem w akademiku. Przenosiliśmy lane piwo w plastikowych reklamówkach. Jedną reklamówkę wkładacie w drugą, i w nią lejecie piwo. Potem zawiązujecie na supeł. Wnosiliśmy piwo do akademika - i dopiero tam przelewaliśmy go do butelek. Od razu nie można było tego zrobić. Bo jak to sobie wyobrażacie - pójść na trening z bidonem? Reklamówki nas ratowały. Do piwa braliśmy gromadniki (Rosjanie jako przekąskę do piwa jedzą ryby) i budowaliśmy na stole „braterską mogiłę”.
Dwie ostatnie zaczerpnąłem z wywiadów, które tłumaczy dla nas w rosyjskich tematach sb.slav, mam nadzieję, że nie będzie miał mi tego za złe ;) i wypowiedź Tietiukhina jest minimalnie zmodernizowana, by się to nie rozjeżdżało - połączyłem trzy odpowiedzi na kolejne pytania dziennikarza w jedną całość. Oryginał do znalezienia w temacie kadry Rosji ;)
#ŁączyNasSiatka
Awatar użytkownika
madlark
Posty: 13544
Rejestracja: 15 maja 2009, o 23:07
Płeć: M

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: madlark »

Marek Magiera pisze:Kiedyś, po meczu reprezentacji, przyszedł do mnie Krzysiek Ignaczak i powiedział, żeby zagrać piosenkę o rudym lisie z Akademii Pana Kleksa, gdy tylko Zagumnemu wyjdzie kiwka, bo on o to prosi. Nie sprawdziłem i dałem się wkręcić. Gumie wychodzi akcja, a z głośników „rudy ojciec, ruda matka...”.. Tylko mi palcem pogroził, a cały zespół w śmiech. Potem przyszedł do mnie i pyta: „Czyj to pomysł?”, ja do niego: „Nie powiem.”, a Guma: „To powiedz Ignaczakowi, że ma przerąbane”.
Jerzy Mielewski - Ireneusza Mazura
- Czy znalezienie sukcesu w Rzeszowie będzie przypominało szukanie igły w stogu siana?
– Igłę już w Rzeszowie mają.

Wojciech Drzyzga:
Igła tak się zagadał, że został na boisku i Resovia grałaby w siódemkę.
Niech się sępy z polsatu udławią. Wróg publiczny polskiej siatkówki: polsat
Łańcuch pęka tam, gdzie jest najsłabsze ogniwo
Ostatnie sekundy są najważniejsze
Awatar użytkownika
mikser
Posty: 2298
Rejestracja: 13 cze 2012, o 08:47
Płeć: M

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: mikser »

Ireneusz Mazur to dla mnie kopalnia śmiesznych cytatów :D

Tomasz Wójtowicz: Mamy przykład Mljakowa, który siedział we Włoszech…
Ireneusz Mazur: Dodajmy, że siedział na ławce rezerwowych.

Ireneusz Mazur: No, dla Brazylijczyków przegrana z Finami?! No w hokeja to tak, ale w siatkówkę? Zaraz.. nawet nie wiem, czy Brazylia gra w hokeja.

Albo "Kadziu Projekt":

Redaktor: Jaki będzie wynik?
Łukasz Kadziewicz: Hej, Daniel! Jaki będzie wynik? Mówi, że 3:0 dla którejś z drużyn. Po pierwszym secie wyślemy panu SMS-a z naszą prognozą.

Internauta
: O czym myśli siatkarz w czasie ważnego meczu z Rosją podczas tie-breaku?
Łukasz Kadziewicz: O 50-letniej okupacji powojennej.
Streeter
Posty: 3585
Rejestracja: 20 wrz 2011, o 20:49
Płeć: M
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: Streeter »

Widzę, że temat się spodobał i ciągle pojawiają się nowe rzeczy ;) to ode mnie może taki aktualny ostatnio żart obrazkowy, który zresztą na Facebooku pojawił się na profilu Strefy Siatkówki:
Obrazek

I najśmieszniejszy komentarz znaleziony pod tym zdjęciem:
"I znowu kur*a nas okradli" - Kardynał Pliński
#ŁączyNasSiatka
Awatar użytkownika
lucass90
Korespondent
Korespondent
Posty: 7799
Rejestracja: 1 wrz 2007, o 16:42
Płeć: M
Lokalizacja: Częstochowa / Gdańsk
Kontakt:

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: lucass90 »

Może to nie dowcip, ale zabawna anegdotka dotycząca czasów, gdy w AZS-ie Częstochowa trenerem był Ireneusz Mazur, a jednym z jego podopiecznych Bartosz Szcześniewski vel. "Bizon":
Otóż podczas jednego z treningów na Hali Polonia zawodnicy wykonywali ćwiczenie polegające na wykonaniu rozbiegu, odbicia się od "trampolinki", wskoczenie na "kozła", zeskoczenie z niego i zakończeniu tego wszystkiego siatkarskim padem...
Bartosz nie zrozumiał jednak polecenia do końca, bo w jego ćwiczeniu zabrakło jednego z elementów... Otóż wykonał rozbieg, odbił się "trampolinki", wskoczył na "kozła", po czym... prosto z niego wykonał pad :]

Legenda głosi, że tak przypieprzył o parkiet, że aż pospadały wszystkie piłki, które przez lata poutykały w żerdziach sufitu Hali Polonia
AZS CZĘSTOCHOWA!
taxidomoredo
Posty: 1
Rejestracja: 18 mar 2013, o 12:45

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: taxidomoredo »

Po meczu trener przemawia do swojej drużyny siatkówki:
- Nie doceniłem was, chłopcy, kiedy w ubiegłą sobotę stwierdziłem, że już gorzej grać nie możecie...


Dziennikarz przeprowadza wywiad z zawodnikiem, "na gorąco", tuż po zakończeniu meczu:
- To był ciężki mecz. Zdaje się, że dużo was wszystkich kosztowało te 5 setów?
- Nas to nie. Ale ile prezesa...!
Streeter
Posty: 3585
Rejestracja: 20 wrz 2011, o 20:49
Płeć: M
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: Streeter »

Jako że rywalizacja Resovii z Delektą się już zakończyła, podzielę się żartem odnośnie tamtejszej rywalizacji:
"Delecta jest jak facet po 50-tce - chcieliby codziennie, ale mogą raz na tydzień" :D

I coś odnośnie wczoraj:
"Zaksa Rouzier'bała Jastrzębie" :D
#ŁączyNasSiatka
Streeter
Posty: 3585
Rejestracja: 20 wrz 2011, o 20:49
Płeć: M
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: Streeter »

Usłyszane ostatnio:

- Co robi kibic Resovii po dobrym meczu Tichacka?
- Budzi się ze snu i idzie do pracy :)
#ŁączyNasSiatka
Streeter
Posty: 3585
Rejestracja: 20 wrz 2011, o 20:49
Płeć: M
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: Streeter »

Trochę dowcipów znalezionych w sieci:

Trwa mecz pomiędzy Gorzowem a Stalą. Podczas przerwy w trzecim secie, siedzący obok ławki rezerwowych Marcin Kozioł woła Bartosza Kisielewicza :
-„Bartek, chciałbyś dziś zagrać?”
Bartek odpowiada :
-„Jasne, że tak!”
Na to Marcin wyjmuje telefon komórkowy i mówi do Bartka:
-„Masz, pograj sobie…”

Policjant z drogówki zatrzymuje kierowcę malucha.
- Dlaczego w samochodzie jedzie aż pięć osób?
- Jesteśmy drużyną piłki siatkowej, jedziemy na mecz.
- Coś kręcicie... Pięciu, to za mało, żeby była cała drużyna.
- Jeszcze dwóch siedzi w bagażniku!

Dowcip, który pojawił się po Igrzyskach Olimpijskich:
Co łączy polskich siatkarzy i klientów Amber Gold?
- Jedni i drudzy liczyli na złoto!

Skecz Neo-Nówki pt. "Niemieckie siatkarki"

A na koniec "garstka" znalezionych ciekawostek o naszych siatkarzach:

Michał Winiarski uwielbia kryminały Agathy Christie.

Ulubionym daniem Piotrka Gruszki jest pudding.

Daniel Pliński bardzo podziwia Lance'a Armstronga.

Paweł Zagumny jest fanem Roberta de Niro.

Wojtek Grzyb uwielbia książki o Harrym Potterze.

Grzesiek Szymański uciekł kiedyś z Radkiem Wnukiem za zgrupowania (trenerem był wówczas I. Mazur.).

Wojtek Grzyb pisał pracę magisterską na temat "Studenci UWM wobec problemu spożywania alkoholu w trakcie sesji egzaminacyjnej i tuż po jej zakończeniu."

Łukasz Żygadło chciał zostać koszykarzem, albo strażakiem.

Łukasz Kadziewicz studiował pedagogikę.

Daniel Pliński lubi słuchać Dżemu i Depeche Mode.

Ulubionym filmem Mariusza Wlazłego jest "Matrix".

Łukasz Kadziewicz słucha muzyki soul i techno.

Krzysiek Ignaczak uwielbia kuchnię włoską.

Ulubionym sportowcem Grześka Szymańskiego jest koszykarz Dennis Rodman.

Sebastian Świderski z zapałem czyta "Trylogię" H. Sienkiewicza.

Michał Winiarski uwielbia tańczyć i rysować.

Paweł Zagumny, to największy śpioch w reprezentacji. Gdy jest niewyspany, lepiej do niego nie podchodzić

Sebastian Świderski z pasją ogląda żużel.

Grzesiek Szymański jest wielkim miłośnikiem piłki nożnej.

Ulubiona bajka Daniela Plińskiego to "Wilk i zając."

Gdyby Krzysiek Ignaczak nie został libero, z pewnością byłby bramkarzem. "Grę w obronie mam we krwi."- mówi Igła.

Piotrek Gacek uwielbia słuchać Metallici.

Tatuaż Łukasza Kadziewicza to imię jego córki "Amelia" w języku starochińskim.

Michał Bąkiewicz miał zostać koszykarzem Anwilu Włocławek.

Paweł Zagumny uwielbia węgierską kuchnię.

Mama Grześka Szymańskiego przepisywała za niego zeszyty, gdy ten chodził na treningi.

Krzysiek Ignaczak i Grzesiek Szymański przyjaźnią się od 10 lat.

Daniel Pliński przez 4 lata grał w siatkówkę plażową.

Michał Winiarski jest uważny za jednego z najlepszych piłkarzy wśród siatkarzy.

Wojtek Grzyb uwielbia piłkę nożną i tenis.

Ulubieni aktorzy Krzyśka Ignaczaka to Robert de Niro, Al Pacino oraz Samuel L. Jackson.

Piotrek Gacek chciał zostać kierowcą autobusu.

Po jednym z meczów ligowych, Igła oblał kibiców pianą z gaśnicy.

Mariusz Wlazły jest zaż!%!nym fotografem.

Starsza siostra Michała Winiarskiego- Joanna, grała w siatkówkę.

Daniel Pliński, Krzysiek Ignaczak, Piotrek Gacek, Wojtek Grzyb, Michał Winiarski i Mariusz Wlazły tworzą tzw. "karciane towarzystwo".

Ponieważ Raul Lozano miał problem z wypowiedzeniem nazwiska Wojtka Grzyba, ochrzcił go mianem "Giba".

Grzesiek Pilarz uwielbia tenis i polską kuchnię.

Piotrek Gruszka lubi koszykówkę i muzykę Erica Claptona.

Zbyszek Bartman lubi czytać "Władcę pierścieni", a jego ulubionym filmem jest "Troja".

Sebastian Świderski pisze dla "Świata siatkówki" i jest współwłaścicielem sklepu z odżywkami i suplementami sportowymi w Gorzowie Wlkp.

Robert Prygiel z zamiłowaniem czyta kryminały i ogląda horrory.

Łukasz Żygadło jest fanem koszykówki.

Marcin Możdżonek lubi słuchać Dody.

Bartek Kurek lubi książki o Harrym Potterze.

Krzysiek Ignaczak, Paweł Zagumny, Sebastian Świderski, Piotrek Gruszka i Grzesiek Szymański nazywani są "złotymi chłopcami Mazura", ponieważ w 1997r, zdobyli MŚ juniorów.

Michał Winiarski i Mariusz Wlazły pod okiem Grzegorza Rysia wywalczyli MŚ juniorów w 2003r.

Sebastian Świderski uwielbia wypoczywać nad wodą i wędkować.

Krzysiek Ignaczak na MŚ w Argentynie w 2002r. został wybrany najlepszym libero na świecie.

Kiedyś, w trakcie meczu LŚ doszło do małej awantury między reprezentantem Grecji a Michałem Bąkiewiczem, który zdaniem Greka zbyt żywiołowo reagował na boisku.

W kilku spotkaniach LŚ 2005 Krzysiek Ignaczak grał na pozycji przyjmującego.

Paweł Zagumny jest studentem stosunków międzynarodowych i pisze pracę na temat "Globalizacja w stosunkach międzynarodowych".

Łukasz Żygadło w zawodach juniorskich często grał na pozycji środkowego.

Krzysiek Ignaczak przyjaźni się z reprezentantem Bułgarii- Wladimirem Nikolovem.

Mariusz Wlazły i jego żona, podczas pierwszego spotkania, nie wiedzieli, że oboje uprawiają siatkówkę.

Michał Bąkiewicz na początku swojej kariery siatkarskiej był środkowym.

Największym sportowym marzeniem Krzysztofa Ignaczaka jest gra w Sisley Treviso.

Raul Lozano był zawodnikiem tylko podczas nauki, czyli około dziesięciu lat (koniec podstawówki, liceum oraz studia).

Grzegorz Pilarz lubi wędkować i odpoczywać na łonie natury.

Daniel Pliński 3 lata pod rząd (tj. 2002 r., 2003 r., 2004 r.) był mistrzem Polski w siatkówce plażowej.

Łukasz Żygadło zainteresowanie siatkówką zawdzięcza siostrze, Sylwii, która często zabierała go ze sobą na treningi.

Łukasz Kadziewicz przed każdym serwisem odprawia rytuał z nadepnięciem końcowej linii boiska, będąc odwróconym tyłem do siatki.

Wojciech Grzyb, będąc małym chłopcem, marzył o tym by być... kierowcą autobusu.

Sebastain Świderski nie jest typem zawodnika, który przenosi się co chwilę. Świadczy o tym fakt, iż w swojej karierze do tej pory miał tylko 3 profesjonalne kluby.

Michała Winiarskiego od małego ciągnęło do sportu. Już w wieku sześciu lat nauczył się pływać.

Zdjęcia do reklamówki Plusa z udziałem naszych siatkarzy trwały (z małymi przerwami) 15 godzin.

Z racji tego, iż Bartek Kurek jest w kadrze najmłodszy, trener Lozano mówi na niego "Bambino".

Po którymś meczu LŚ do Grześka Szymańskiego zadzwonił pewien dziennikarz. Poprosił o skomentowanie meczu. Był wielce kompetentny, więc Grześkowi bardzo miło analizowało się wygrane spotkanie. Rozmowa trwała kilkanaście minut, gdy okazało się, że tajemniczym rozmówcą jest... Michał Winiarski Świadkami rozmowy byli wtajemniczeni w całą sprawę koledzy z reprezentacji, którzy zaczęli tarzać się ze śmiechu. Po kilku chwilach Grzesiek "doszedł do siebie" i przyłączył się do chłopaków.

Marek Magiera: „Przyszedł do mnie Krzysiek Ignaczak i powiedział, żeby zagrać piosenkę o rudym lisie z "Akademii Pana Kleksa", gdy tylko Zagumnemu wyjdzie kiwka, bo on o to prosi. Nie sprawdziłem i dałem się wkręcić. Gumie wychodzi akcja, a z głośników "rudy ojciec, ruda matka...". Tylko mi palcem pogroził, a cały zespół w śmiech. Potem przyszedł do mnie i pyta "Czyj to pomysł?", ja do niego: "Nie powiem.", a Guma: "To powiedz Ignaczakowi, że ma przerąbane." - wspomina Magiera.

Po wygranym meczu zawodnicy dziękują kibicom. Magiera zarządził, by kibice oraz zawodnicy podnieśli ręce do góry do klaskania, by uczcić zwycięstwa Polaków. Wszyscy gotowi oczekują na znak, ale jego jak nie było, tak nie ma. Zniecierpliwiony Kurek opuścił ręce. Wten z głośników słyszymy głos Magiery: "Bartek! Jesteś tutaj najmłodszy, więc słuchaj się starszych". Cała sala wraz z kadrą wybuchnęła śmiechem.

Sebastian Świderski posiada tytuł magistra oraz dyplom ukończenia Wyższej Szkoły Marketingu i Zarządzania.

Ojciec Michała Winiarskiego zabierał go ze sobą na mecze piłki nożnej, obaj byli wiernymi kibicami bydgoskiej Zawiszy.
#ŁączyNasSiatka
Awatar użytkownika
d12343
Posty: 787
Rejestracja: 13 paź 2009, o 09:47
Płeć: K
Lokalizacja: Gdańsk

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: d12343 »

Streeter pisze:Grzesiek Szymański uciekł kiedyś z Radkiem Wnukiem za zgrupowania (trenerem był wówczas I. Mazur.)
Tych agentów było trzech :D
Ireneusz Mazur pisze:Opowiem, jak podczas pewnego zgrupowania zmniejszył mi się stan osobowy. Podczas zbiórki okazało się, że brakuje trzech delikwentów. Po treningu przychodzi do mnie delegacja z listem. Otwieram i czytam: „powiecta trenerowi, że pojechaliśmy do domu". Pod listem podpisani Grzesiu Szymański, Radek Wnuk i Marcin Prus. Zmartwiałem, bo byłem za tych chłopaków odpowiedzialny. (...) Co robiłem i jak dopiąłem swego, to już moja słodka tajemnica. Ale poruszyłem niebo i ziemię i po jakimś czasie wszyscy znowu z nami trenowali.
cały wywiad
Streeter pisze:Daniel Pliński, Krzysiek Ignaczak, Piotrek Gacek, Wojtek Grzyb, Michał Winiarski i Mariusz Wlazły tworzą tzw. "karciane towarzystwo".
Plus jeszcze Bąkiewicz :)
It's magic, it's tragic, it's a loss, it's a win.
przemekkopaczek
Posty: 1
Rejestracja: 26 maja 2013, o 19:48

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: przemekkopaczek »

Przychodzi Winiar do Wlazłego i prosi:
-Słuchaj Mariusz, pożyczyłbyś mi na tydzień 50tys?
Wlazły odpowiada:
-Jasne Michał, nie ma problemu.
Mija tydzień, przychodzi Winiar z pieniędzmi, Mariusz na niego patrzy i mówi:
-No co Ty, Michał, nie wygłupiaj się...

- Czy pani mąż przestał interesować się sportem?
- Dlaczego pani tak sądzi?
- Bo przedtem prowadził bar dla sportowców, a teraz dla artystów.
- Widzi pani, mąż zauważył, że pijanego artystę łatwiej wyrzucić za drzwi niż sportowca.

Po meczu trener przemawia do swojej drużyny siatkówki:
- Nie doceniłem was, chłopcy, kiedy w ubiegłą sobotę stwierdziłem, że już gorzej grać nie możecie...

Świeżo upieczony trener mówi do prezesa klubu:
- Potrzeba nam dwóch dobrych obrońców, już sobie ich wypatrzyłem, kosztują razem 3 miliony.
Prezes się zastanawia i po chwili mówi do trenera:
- Widzisz Włodek, za 3 bańki to ja mam 9 punktów w lidze.

[ingerencja moderatora]
Ostatnio zmieniony 26 maja 2013, o 19:58 przez Guilder, łącznie zmieniany 1 raz.
Powód: Punkt 16. Regulaminu Forum
Streeter
Posty: 3585
Rejestracja: 20 wrz 2011, o 20:49
Płeć: M
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy

Post autor: Streeter »

http://mistrzowie.org/534718#comments

Sidibe 293 cm wzrostu, zasięg w bloku Le Goffa 417 cm, czyli wiarygodne przedmeczowe tabelki LŚ :D
#ŁączyNasSiatka
Streeter
Posty: 3585
Rejestracja: 20 wrz 2011, o 20:49
Płeć: M
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy.

Post autor: Streeter »

Chyba należy mi się złoty kilof za odkopanie tego tematu i mam nadzieję, że moderatorzy wybaczą post pod postem, ale poprzedni mój ma 8 lat :D w każdym razie znalazłem takiego mema, bardziej adekwatnego tytułu nie widzę na forum, a myślę, że może się komuś spodoba:

Obrazek

Streeter
#ŁączyNasSiatka
Streeter
Posty: 3585
Rejestracja: 20 wrz 2011, o 20:49
Płeć: M
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy.

Post autor: Streeter »

Oficjalna, cevowska strona EuroVolley:

Obrazek

Nic dziwnego, że gość ma jedynie 220 cm zasięgu, skoro waży 728 kilogramów :D dodam, że to nie jedyny tego typu kwiatek i sam nie wiem, które dane uznawać za "realne" niekiedy, w tym przypadku akurat problemu nie mam :D

Streeter
#ŁączyNasSiatka
Streeter
Posty: 3585
Rejestracja: 20 wrz 2011, o 20:49
Płeć: M
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Re: Pół żartem, drugie pół również, czyli siatarskie dowcipy.

Post autor: Streeter »

Paweł Brandt jedzie z rodziną na wycieczkę, nagle jedno z dzieci woła: tato, tato, niedobrze mi. Za moment drugie: tato, tato, zatrzymaj się, mi też nie dobrze. Paweł Brandt zjeżdża na pobocze, daje dzieciom aviomarin i mówi: "łykamy to i jedziemy dalej".

Streeter
#ŁączyNasSiatka
ODPOWIEDZ

Wróć do „Tematy ogólno-siatkarskie”