Arff wrote:nikt tu nie napisał że stabilizatory osłabiają kolana... a jeżeli chcemy się uchronić od kontuzji podczas meczu można zawsze tejpowac staw skokowy... co nie jest tak opłakane w skutkach...
Tylu ludzi w tym gra i żyje. Ja tez od pół roku trenuje w stabilizatorze i już nie raz uratował mnie on przed ponownym skręceniem stawu.
O.S.T.Ry wrote:chodzi mi tu o Active Ankle T2 i McDavid ANKLE X 189. NIe wiem który wybrać. Proszę o jakieś opinie!
Wniosek jest taki że póki nie masz problemu to nie ma po co nosić stabilizatora. Ale jak ci się powtórzą urazy stawu skokowego to wszystkim polecam takie rozwiązanie.

Nowy wrote:O stabilizatorach sądzę to, że najlepsza jest pełna rehabilitacja.
O.S.T.Ry wrote:chodzi mi tu o Active Ankle T2 i McDavid ANKLE X 189. NIe wiem który wybrać. Proszę o jakieś opinie!
Dennis Guilder wrote:Nowy wrote:O stabilizatorach sądzę to, że najlepsza jest pełna rehabilitacja.
A nie jest przypadkiem tak, że nawet zdrowi gracze je noszą, żeby zmniejszyć ryzyko zerwania torebki stawowej, czy też skręcenia kostki?
Nagor wrote:Są też kontuzje nie do wyleczenia, np pęknięta rzepka. Nie przeszkadza to w grze, ale stabilizator trzeba.
hubert wrote:Nagor wrote:Są też kontuzje nie do wyleczenia, np pęknięta rzepka. Nie przeszkadza to w grze, ale stabilizator trzeba.
Nieprawda. http://www.carolina.pl/article.php?id=125
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest