[ zamknij ]

Informacja o plikach cookies

Informujemy, że używamy informacji zapisanych za pomocą cookies i podobnych techniologii w następujących celach: reklamowych, statystycznych oraz w celu umożliwienia logowania się w serwisie.

Te technologie mogą też stosować współpracujące z nami firmy badawcze, partnerskie oraz dostawcy aplikacji multimedialnych. W Twojej przeglądarce możesz zmieniać ustawienia dotyczące cookies. Informujemy jednak, że jeżeli to zrobisz, nie będziesz mógł w pełni wykorzystywać funkcjonalności serwisu.

Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień dotyczących plików cookies oznacza, że akceptujesz umieszczanie cookies na twoim urządzeniu.

Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Ted » 11 Mar 2011, o 09:58

Kolega Todus wyszedł z postulatem przedstawienia lepszej propozycji, która pozwoliłaby zastąpić regułę złotego seta.
Co prawda jego wypowiedź była kierowana do konkretnych adresatów, ale myślę, że w tym temacie każdy może przedstawić swoje propozycje, które wyłonią zwycięzców dwumeczów pucharowych. Zachęcam też do dyskusji nad "za lub przeciw regule złotego seta".

Link do wypowiedzi Todusa.
User avatar
Ted
Redaktor naczelny   Redaktor naczelny
 
Posts: 2099
Joined: 21 Aug 2007, o 10:39
Location: Wodzisław Śląski
Płeć: M


Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby BadTrue » 11 Mar 2011, o 10:17

Może powinien zostać wprowadzony system do dwóch wygranych meczów.....??

W przypadku gdy np. Jastrzębie wygrywa u siebie 3:0 np. z Noliko.....normalnie rozgrywany jest mecz rewanżowy w Noliko....tam Jastrzębie przegrywa 3:1.....rozegrany zostaje zatem 3 mecz....miejscem tego 3 spotkania powinna być drużyna która w poprzednich dwóch meczach ma lepszy stosunek setów...czyli w tym przypadku Jastrzębie rozgrywa 3 mecz u siebie....jeżeli dwa pierwsza spotkania zakończyły by się wynikiem 3:0 dla Jastrzębia a drugie 3:0 dla Noliko...to o miejscu 3 spotkania decyduje ilość małych oczek.....dzięki temu o awansie decydowałby nie złoty set tylko normalne pełne spotkanie... :D :D (wiem troszkę fantazja mnie poniosła)
User avatar
BadTrue
Moderator   Moderator
 
Posts: 2294
Joined: 28 Oct 2010, o 08:04
Location: Łódź
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby todus » 11 Mar 2011, o 10:31

Reguła Złotego Seta jest w chwili obecnej najbardziej sprawiedliwą metodą.

Można mieć pewne obiekcje do tego, iż drużyna która gra rewanż u siebie ma łatwiej.
Jednak będą gospodarzem 1 meczu masz obowiązek go wygrać aby mieć komfort
w rewanżu rozegrania ewentualnego złotego seta.

Świetnym przykładem będzie tutaj Resovia: nie udało się w tie-breaku pokonać Sisleya u siebie.
Gdyby mieli to zwycięstwo w zapasie to mieliby komfort psychiczny we Włoszech.

Podobnie ze Skrą - to narzekanie na złotego w Bełchatowie jest żenujące:
jak z Knack Roeselare złoty dał im awans do II rundy play-off LM to było świetnie.
Jak złoty w Kazaniu wyeliminował ich z Final Four to lament i bieda.

Złoty set to nie loteria - wygrywa ten zespół, który da z siebie więcej.
To gra psychologiczna i wygrywa mocniejszy psychicznie, taktycznie i fizycznie.

Trzy uwagi:
1. Być może lepszy system to system zapożyczony z koszykówki, czyli granie 4 kwart.
Oczywiście pewne modyfikacje należałby wprowadzić - można to łatwo zrobić organizując
mecze kontrolne.

2. Złoty set byłby jednak bardziej sprawiedliwy grany do 25.
Tie-break w Golden Secie jest zbyt krótki i nie oddaje w pełni
kto jest rzeczywiście mocniejszy w dwu meczu.

3. Gospodarz pierwszego meczu powinien być znany według sprawiedliwego klucza.
CEV robi ranking wszystkich drużyn grających w pucharach
i przydziela im punkty według osiągnięć z ostatnich 5-10 lat.
Drużyna z pary która ma mniejszą ilość punktów rewanż gra u siebie
jako że słabsza drużyna ma być faworyzowana.

Na oko wychodzi więc, że Skra z Kazaniem powinna rewanż grać u siebie,
podobnie Resovia rewanż z Sisleyem powinna grać w Rzeszowie.
Jeśli mamy mówić o niesprawiedliwości CEV to właśnie w tym punkcie.
"Wygrywanie oznacza brak strachu przed przegraną"
"Jeśli chcesz coś osiągnąć, pokaż, że możesz to zrobić" Ihos Hernandez
User avatar
todus
 
Posts: 936
Joined: 25 May 2008, o 19:10
Location: Rzeszów
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby BadTrue » 11 Mar 2011, o 10:42

todus wrote:2. Złoty set byłby jednak bardziej sprawiedliwy grany do 25.
Tie-break w Golden Secie jest zbyt krótki i nie oddaje w pełni
kto jest rzeczywiście mocniejszy w dwu meczu.


NIezły pomysł.. ;)

todus wrote:jak z Knack Roeselare złoty dał im awans do II rundy play-off LM to było świetnie.
Jak złoty w Kazaniu wyeliminował ich z Final Four to lament i bieda.


Gdyby nie było złotego seta...tylko zeszłoroczny regulamin Skra z Rooselare i tak by przeszła...tylko znowu można zacząć gdybać ja wtedy do meczu podeszłoby Rooselare... :D
User avatar
BadTrue
Moderator   Moderator
 
Posts: 2294
Joined: 28 Oct 2010, o 08:04
Location: Łódź
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Nagor » 11 Mar 2011, o 10:48

Mi również podoba się ta reguła i nie chciałbym, żeby coś się zmieniało. Wygrywa drużyna, która wygra 3 sety. Nie ważne ile setów ugra przeciwnik, w siatkówce liczy się przecież tylko zwycięzca. A przypadku remisu (1-1 w meczach) stosuje się dogrywkę, tam wygrywa lepszy i koniec gadania.

Chciałbym jeszcze dodać, że bardzo irytują mnie stwierdzenia w różnych artykułach - kontrowersyjna zasada, bezdennie głupia zasada. Ciekawe jakby pisali, gdyby przez nią skra awansowała a JW odpadło. Nie sprawdzimy tego, ale idę o zakład, że nie pojawiłyby się żadne, ale to żadne skargi, nawet ze strony graczy JW...

Podsumowując reguła złotego seta nie jest ani handicapem ani kuriozalna, tylko po prostu zwykłą dogrywką.
...
User avatar
Nagor
 
Posts: 6754
Joined: 24 May 2008, o 20:30
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby hugo » 11 Mar 2011, o 10:50

Bez kwart i setów.Kto pierwszy zdobędzie określoną liczbę punktów, aby można odrobić dosyć duże straty to proponuję dodatkowe punkty za określona wygranie akcji lub podwójne punkty dla drużyny, która przegrywa więcej niż 4 punktami:P

Tylko problem gdzie tu przerwy wcisnąć.Proponuję 6 przerw x 30 sekund na drużynę oraz przerwa techniczna co 20 punktów i dłuższe przerwy
(3 minuty) po zdobyciu 60 punktów.
\
hugo
 
Posts: 1563
Joined: 29 May 2009, o 03:21
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Kramnik » 11 Mar 2011, o 11:40

Regulamin złotego seta to czyste kuriozum. Promuje słabsze zespoły, gdyż umożliwia im dodatkową walkę mimo ewidentnej bądź subtelnej porażki. To żenujące wypaczanie podstawowych zasad idei sportu. Zespół wygrywa pierwszy mecz 3:0, następnie w rewanżu wygrywa seta pierwszego - wtedy następuje automatyczny koniec dwumeczu. Wygrywa zespół lepszy i koniec, ewentualnie można dokończyc mecz, mimo iz wynik nie zmieni już nic. Jeśli komuś się to nie podoba to niech lepiej przerzuci się na grę w chińczyka, bo ta przypadkowa gra planszowa - adekwatnie - sportem nie jest. Niegdyś w meczach pucharowych koszykówki był taki oto problem: Zespół A wygrywa z zespołem B 89:88, w rewanżu mamy 77:77 i w zgodzie z zasadami konieczną dogrywkę, gdyż w tym sporcie nie ma remisów. Jednak dogrywka stwarzała szansę dla zespołu słabszego więc mecz warunkowo kończono remisem i awansował zespół A. W szachowych misrzostwach świata, którymi od końca 19 wieku był w istocie jeden "mecz" między aktualnym mistrzem a wyłonionym pretendentem do mistrzowskiego tytułu - grano pewną ustaloną liczbę partii. Jesli jednak w trakcie meczu nie było już matematycznej możliwości dogonienia rywala - mecz był automatycznie kończony. System jest aktualny również dzisiaj - wspaniale się sprawdza, nikt go nie podważa i nie jest istotnym, że taki mecz odbywa się raz na 2 lata albo jeszcze rzadziej i nie ma znaczenia również i to, że głodny kibic nie obejrzy go "w całości". Trzeba byc hipokrytą by krytykowac systemy ewidentnie sprawiedliwe. Kibice nawet nie na drugim miejscu, ale na jakimś bardziej odległym wobec podstawowych zasad sportu; zasady sportowej uczciwości - która w europejskich pucharach siatkarskich została zwyczajnie zlekceważona.
Kramnik
 
Posts: 22
Joined: 27 Mar 2009, o 15:41
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Guilder » 11 Mar 2011, o 11:53

Złoty set to może i dziwna zasada, ale na pewno po tysiąckroć lepsza od tego debilnego pomysłu zniesienia gry na punkty na rzecz gry na czas. Gra na czas ma to do siebie, że jeśli przez 2/3 meczu jesteś wyraźnie lepszy, to resztę może dograć głęboka rezerwa, i przewagi nie zmarnują. W siatkówce to właśnie jest najlepsze, że tu trzeba "dociągnąć" do końca, dobić rywala, nie można sobie pofolgować na sam koniec. Dlatego też w ogóle wyłączam z rozważań zmianę zasad gry.

Najsprawiedliwszym sposobem wydaje się być gra do dwóch zwycięstw. Ma to jednak sens tylko wówczas, gdy gra w pucharach będzie się wiązała z zyskiem dla drużyn w niej grających. W przeciwnym razie ekipy mogą się wypiąć na przymus rozgrywania dodatkowych meczów i zrobi nam się Liga Rezerw Mistrzów. Gdyby wszystkie te warunki zostały spełnione, to uważam, że gra do dwóch zwycięstw byłaby optymalna, z tym, że inaczej bym widział rozstrzyganie tego, gdzie grać trzeci mecz. Decydujący byłby ranking CEV, ci wyżej mają przywilej gry u siebie. Gdy spotykają się zespoły z tego samego kraju, decyduje miejsce w tabeli ligowej na koniec poprzedniego sezonu (czytaj: obecny mistrz Włoch zawsze będzie rozgrywał trzeci mecz u siebie).

Jeśli zaś chodzi o wybór złoty set vs bilans setów (bo bilans małych punktów to kretyński pomysł, jeden z wielu jakie nam federacje serwowały) to faktycznie jest dylemat, na który Todus zwrócił uwagę: w przypadku bilansu setów może być tak, że Kazań wygrywa ze Skrą 3-0, i w następnym meczu po pierwszym secie ma spokój, i emocji brakuje. Z drugiej jednak strony jest to sprawiedliwsze z czysto sportowego punktu widzenia (patrz: starcia polskich drużyn w tym roku). Nie podejmę się decyzji, gdyż z jednej strony lubię równowagę i sprawiedliwość, a z drugiej strony dzięki tym złotym setom miałem sporo emocji w tym tygodniu. Tak czy siak, zgadzam się, że złoty set powinien być do 25 punktów, ale powinien być poprzedzony dłuższą przerwą, bo rozgrywanie 6. seta (w dodatku długiego) w jednym meczu może zniszczyć nie tylko takich kontuzjogennych graczy jak Wlazły czy Winiarski.
Informacja o ostrzeżeniu jest wysyłana automatycznie - proszę na nią nie odpowiadać.
Wszelkie uwagi dotyczące forum proszę kierować na adres forum@siatka.org
User avatar
Guilder
Moderator   Moderator
 
Posts: 4054
Joined: 11 May 2008, o 00:23
Location: Wrocław
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Antos » 11 Mar 2011, o 12:35

Swietny artykul Bartosza Wenclawa o zlotym secie.
Jak Skra bije to wszystko jest ok, jak Skre biją to juz niedobrze.
Szacunek dla Jastrzebia i Zaksy.
http://wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/c ... omosc.html
"- Po siedmiu sezonach ciągłej gry, muszę kiedyś odpocząć - mówił po ostatnim meczu z ZAKS-ą Wlazły"
User avatar
Antos
 
Posts: 2375
Joined: 1 Sep 2007, o 19:18
Location: Olsztyn
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby hugo » 11 Mar 2011, o 12:50

@Kramnik

Kończenie meczu gdy mamy już wygranego jest dobre, ale ja widzę w tym wielki minus:

Jak mecze rewanżowe będą trwać po 20 minut to zbyt wielu chętnych się nie znajdzie na to.

Dlatego wg mnie powinno się zlikwidować sety* i grać na punkty - np. do 100.

Jeśli drużyna A wygra u siebie 14 punktami, to gdy na wyjeździe zdobędzie 87 punktów to kończymy zabawę.Lepsze to niż kończenie meczu po 20 minutach:)

A najlepsze rozwiązanie (które nie wprowadza takie rewolucji) to sety i play-off do 2-3 zwycięstw - tak jak mamy w PLS.

*CEV właściwie to już zrobił.Po co grać na sety, skoro można przegrać w dwumeczu 3:5 i grać "złotego seta" w którym faworytem w większości wypadków będzie drużyna, która przegrała mecz:P
\
hugo
 
Posts: 1563
Joined: 29 May 2009, o 03:21
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby todus » 11 Mar 2011, o 13:20

Co do gry na czas: trudno ocenić czy byłby to zły czy dobry system
przed ujrzeniem kontrolnych meczy. Jeśli już to można zrobić próby
np. w Challenge Cup w przyszłym sezonie - lub w meczach sparingowych.

Zgadzam się w 100% z Guilderem, póki co ranking rozwiązań dla CEV jest następujący:

1. Wygranie 2 spotkań. Gospodarz pierwszego meczu to drużyna wyżej notowana przez CEV.
Jeśli mamy remis w dwumeczu gospodarzem 3 spotkania jest drużyna wyżej notowana przez CEV.

2. Złoty set: gospodarz podobnie jak w punkcie 1, złoty set rozgrywany do 25, dłuższa przerwa
na regenerację przed Goldenem.

3. Bilans setów

4. Bilans małych punktów

Notowania drużyn przez CEV muszą być jasne, klarowne, sprawiedliwe i nie zmieniane co sezon.
Ranking / notowania wszystkich drużyn biorących udział w pucharach europejskich powinny być
dostępne na stronach CEV przez rozpoczęciem rozgrywek.

Osobny temat to losowania grup - to kolejny kamyk do ogródka...sprawa na osobne rozważania...

PS. Posiedzimy nad tematem jeszcze trochę i jak dojdziemy do konsensusu
wyśle się in english postulaty do CEVu ;)
"Wygrywanie oznacza brak strachu przed przegraną"
"Jeśli chcesz coś osiągnąć, pokaż, że możesz to zrobić" Ihos Hernandez
User avatar
todus
 
Posts: 936
Joined: 25 May 2008, o 19:10
Location: Rzeszów
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Antos » 11 Mar 2011, o 13:22

"Z jednej strony jest ogromna satysfakcja, bo w meczu o tak ogromną stawkę na tym terenie dawno już polski zespół nie wygrał. Nam też to się wcześniej nie udawało. Teraz wygraliśmy mecz, ale przegraliśmy w złotym secie. Trudno polemizować z tą formułą, która jednak nie do końca oddaje chyba w sposób sprawiedliwy to, co się działo na boisku" - powiedział Piechocki. "

Ale jakby wygral to by nie psioczył, eh jak kali ukrasc krowa to dobra a jak kelemu ukrasc krowa to niedobra.

Najsprawiedliwszy regulamin to taki:
-najpierw sie licza wygrane mecze
-potem sety
-potem male punkty
-jak jest remis w malych punktach to zloty set do 15
http://wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/c ... omosc.html
"- Po siedmiu sezonach ciągłej gry, muszę kiedyś odpocząć - mówił po ostatnim meczu z ZAKS-ą Wlazły"
User avatar
Antos
 
Posts: 2375
Joined: 1 Sep 2007, o 19:18
Location: Olsztyn
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby asia35 » 11 Mar 2011, o 14:07

Też uważam ,że najbardziej sprawiedliwe to;
1. wygrane mecze
2.bilans setów
3. bilans małych punktów
4.złoty set do 25
W ogóle jeśli już wymyśli ten złoty set to i tak uważam , że powinien być grany do 25.

W tym wszystkim to jedno powinno być pewne NIE ZMIENIAMY REGUŁ GRY CO ROKU , bo jeżeli złoty set by istniał od 20 lat to nikt by nie psioczył bo tak jest i już, a jeśli reguły się zmieniają co roku to zawsze jest lament. Swoja droga Skra ma pecha w zeszłym roku wygrała i przegrała z Iskrą i odpadła bo miała zły stosunek setów , w tym oku miała by szanse na złoty set . W tym roku miała lepszy stosunek setów to obowiązywał złoty set.
asia35
 
Posts: 70
Joined: 29 Oct 2008, o 12:18
Płeć: K

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby hugo » 11 Mar 2011, o 14:20

@todus

ja grałem amatorsko dwa mecze na czas i powiem, że było fajnie, ale po dłuższy rozważaniach doszedłem do wniosku, że:

a)byłaby to koszykówka z siatką pośrodku zamiast dwóch koszy

b)by wygrać mecz trzeba zdobyć ostatni punkt - to według mnie święta rzecz w siatkówce i tego zmieniać nie można.


Myślę, że warto byłoby spróbować grę bez podziału na sety (trzeba zdobyć YXZ puntów by wygrać) i z tymi bonusami za asa czy blok.Wcześniej napisałem, że przerwy co określoną liczbę pkt, ale można też robić przerwy po upływie jakiegoś konkretnego czasu spędzonego na boisku.Oczywiście sędziowie musieliby bardzie pilnować czy ktoś nie opóźnia wznowienia gry.

Challenge Cup czy Liga Europejska nadają się świetnie do testowania przepisów.
Last edited by hugo on 11 Mar 2011, o 14:40, edited 1 time in total.
\
hugo
 
Posts: 1563
Joined: 29 May 2009, o 03:21
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Arff » 11 Mar 2011, o 14:40

Zauważcie, że głosy na temat kuriozum złotego seta, pojawiają się(poza ludźmi związanymi bezpośrednio ze Skrą) głównie ze strony dziennikarzy mniej lub bardziej związanych z piłką nożną... i nie ma się co dziwić... tam liczba bramek w dwumeczu, w pełni oddaje sytuację, a nawet jak jedna drużyna wygrała u siebie 5:0, to jak wygrywają na wyjeździe 0:1 to dalej jest o co grać... bo zawsze może być 7:1... ale siatkówka to nie kopana i tu w pewnym momencie po prostu nie ma o co grać... dlatego też stworzono złotego seta... rozwiązanie nie jest genialne, ale niestety idealnego stworzyć się nie da... bo zawsze będzie coś na nie :)

a zloty set do 25 ??? wyobrażacie sobie, że po straaasznie wyczerpującej pięciosetówce, z wielokrotnie kończonymi setami ponad 30pkt, trzeba wyjsć do zawodników i powiedzieć... zagrajmy jeszcze jednego... do 25pkt ??? :P Ja średnio...
"Dyskusja nie szkodzi, jeśli jest prowadzona fair, bez założeń wstępnych i z góry przygotowanej tezy, bo wtedy kończy się dyskusja i zaczyna się ideologia."
Arff
 
Posts: 7145
Joined: 1 Sep 2007, o 08:15
Location: lublin
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby osnazfsb » 11 Mar 2011, o 14:47

Ja w sumie jestem w kropce bo z jednej strony przemawia do mnie argument ze jeden mecz druzyna wygrywa bez problemu 3:0 w drugim przegrywa po niesamowitej walce 2:3 i przegrywa goldena i odpada to jest njesprawidliwe
Z drugiej stronyw piłce noznej tak chetnie cytowanej nawet po przegraniu pierwszego meczy wusoko i w momencie gdy sie przegrywa 2 zawsze jest przynajmniej teoretyczna szansa na awans- zgodnie z hasłem "dopoki piłka w grze......".
Nie wiem nie mam w tej kwestii zdania
Natomiast lament w tej sprawie jaki przetoczył sie rpzez polskie media to tylko wyraz tego jaka pozycje medialna ma Skra. Dopoki zasady sprzyjały polskim zespołom nikt nie widział problemu jak odpadło dobro narodowe okazało sie ze przez regulamin na którym zreszta slizgaja sie JW i ZAKSA.

W kazdym razie jednego jestem pewny jak zloty set to powinien byc grany do 25 niezaleznie od tego jak zmeczeni sa siatkarze. Bedzie wieksza gwarancja nieprzypadkowosci rozstrzygniecia.
osnazfsb
 

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Arff » 11 Mar 2011, o 14:56

osnazfsb wrote:Dopoki zasady sprzyjały polskim zespołom nikt nie widział problemu jak odpadło dobro narodowe okazało sie ze przez regulamin na którym zreszta slizgaja sie JW i ZAKSA.


ZAKSA na niczym się nie ślizga, bo przypominam, że za każdym razem, kiedy grali złotego seta, stosunek w dwumeczu był remisowy :) Przynajmniej w tych ostatnich, trudnych meczach...
"Dyskusja nie szkodzi, jeśli jest prowadzona fair, bez założeń wstępnych i z góry przygotowanej tezy, bo wtedy kończy się dyskusja i zaczyna się ideologia."
Arff
 
Posts: 7145
Joined: 1 Sep 2007, o 08:15
Location: lublin
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby hugo » 11 Mar 2011, o 15:00

A co sądzicie o :

gramy do np. 100 puntków

przerywamy mecz gdy jego dogrywanie nie ma sensu (chodzi o puchary europejskie lub baraże do ME)

by wygrać trzeba zdobyć 2 pkt więcej niż przeciwnik

dodatkowe punkty - może to pomóc w odrabianiu strat

bez limitu czasowego (czas będzie istotny tylko do ogłaszania przerw
Last edited by hugo on 11 Mar 2011, o 15:04, edited 1 time in total.
\
hugo
 
Posts: 1563
Joined: 29 May 2009, o 03:21
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Antos » 11 Mar 2011, o 15:02

osnazfsb wrote:W kazdym razie jednego jestem pewny jak zloty set to powinien byc grany do 25 niezaleznie od tego jak zmeczeni sa siatkarze. Bedzie wieksza gwarancja nieprzypadkowosci rozstrzygniecia.

Jesli w dwumeczu jest remis w wygranych, remis w setach i remis w malych punktach to nawet zloty set grany do 1 bedzie sprawiedliwy.
http://wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/c ... omosc.html
"- Po siedmiu sezonach ciągłej gry, muszę kiedyś odpocząć - mówił po ostatnim meczu z ZAKS-ą Wlazły"
User avatar
Antos
 
Posts: 2375
Joined: 1 Sep 2007, o 19:18
Location: Olsztyn
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby depciak » 11 Mar 2011, o 15:03

w siatkowce jest ten problem, ze cholernie ciezko znalezsc idealne rozwiazanie bo kazde nie bedzie komus pasowac. rok temu mielismy stosunek setow to biorac przyklad Resovii, przegrali w Trento 0;3, wlosi przyjezdzaja do Rzeszowa wygrywaja seta, wchodza gracze rezerwowi, motywacji zero u gospodarzy jak i u gosci. kibice zamiast fajnego widowiska maja cyrk. wydaje mi sie, ze jednak ten zloty set jest stosunkowo najlepszym rozwiazaniem. i jak wiekszosc zauwazyla powinien byc grany do 25, bo w tie breaku wystarczy 2-3 glupie bledy i po ptokach, nie odrobi juz tego. a co do zmeczenia to mysle, ze jak stawka jest F4 LM to zawodnicy zagryza zeby i beda grac. nie ma co narzekac, ze Skra odpadla przez glupia regule albo JW przyfarcilo. Jastrzebianie zagrali 2 sety na luzacko w 3 weszli w mecz aby w 4 wygrac, nikt nie gwarantowal KK, ze przegrywajac na wyjezdzie wygraja u siebie 4 sety, zawsze jest ryzyko.
depciak
 
Posts: 240
Joined: 1 May 2009, o 21:25
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Antonella Hard Core » 11 Mar 2011, o 16:05

Złoty set został wprowadzony po to aby w dwumeczach grało sie do końca o coś bo dosyć często tak naprawda emocje konczyły sie już po pierwszym secie rewanżowego spotkania, teraz praktycznie trzeba być czujnym przec oba mecze bo chwila nieuwagi i możesz odpaść po złotym secie. Ten złoty set mam takie wrażenie że ma na celu przed wszystkich uatrakcyjnienie tych dwumeczy w których teraz tak naprawde do samego końca nie wiadomo kto awansuje z danej pary, poza tym golden set daje możliwość słabszym ekipom na awans i co za tym idzie jest ciekawiej bo faworyci muszą bardziej sie napocić na boisku aby przejśc przeciwnika nawet takiego nieco słabszego do siebie. Osobiście mi sie podoba ta idea złotego seta bo dzięki temu mamy znacznie więcej emocji i nieoczekiwanych zwrotów akcji w siatkarskich meczach. Jedynym mankamentem według mnie jest niejasna zasada przydzielania gospodarzy w pucharowych dwumecach bo o ile w Lidze Mistrzów jeszcze w miare jest to przejrzyste ( przynajmniej w pierwszej fazie play-off gdzie zespoły z pierwszego miejsce w grupie grają rewanż i ewentualny złoty set u siebie) to już w Pucharze CEV i Pucharze Challenge wydaje sie że jest wolna amerykanka w przydzielaniu danym ekipom złotego seta. A co gorsza to według drabinki np Pucharu CEV niektóre zespoły ( np. Zaksa) większośc dwumeczów kończyła u siebie a inne kluby wręcz przeciwnie a to zaforyzowało niektóre zespoły a inne dyskryminowało.
Antonella Hard Core
 
Posts: 2012
Joined: 19 May 2010, o 12:21
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Antos » 11 Mar 2011, o 16:37

Mam przed soba dzisiejsze wydanie Gazety Wybiórczej. Relacje z wczorajszej porazki Skry zatytulowano "Liga kanciarzy" :] :] :] :] :]
http://wiadomosci.onet.pl/ciekawostki/c ... omosc.html
"- Po siedmiu sezonach ciągłej gry, muszę kiedyś odpocząć - mówił po ostatnim meczu z ZAKS-ą Wlazły"
User avatar
Antos
 
Posts: 2375
Joined: 1 Sep 2007, o 19:18
Location: Olsztyn
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Antonella Hard Core » 11 Mar 2011, o 16:46

Ciekawe niby kto okantował Skre? bo ja nie widze tutaj żadnego kantowania. Nie rozumiem tego całego zamieszania ze złotymi setami które nagle ma miejsce, przecież ta reguła jest już od jakiegoś czasu i nikt tego tak u nas nie krytykował nawet wtedy gdy nasze kluby przez te złote sety odpadały z pucharów z kelnerami (Żłobin i Maccabi) a teraz nagle okazuje sie jakie te sety są złe. Dla mnie to jest dziwne...
Antonella Hard Core
 
Posts: 2012
Joined: 19 May 2010, o 12:21
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby hugo » 11 Mar 2011, o 16:56

czy moja propozycja zmian z godziny 16 jest aż tak denna, że nikt nie chce powiedzieć co o niej myśli? :D



PS.Ktoś wspomniał, że w Pucharze Davisa też nie liczą się wygrane sety, a tylko mecze.Różnica jest jednak taka, że tam gra się aż 5 spotkań.

PS2. Na play-offy do 2 czy 3 wygranych nie będzie czasu, jeżeli nie skróci się rozgrywek reprezentacyjnych, bo w tym roku mamy aż TRZY duże imprezy tego typu.
\
hugo
 
Posts: 1563
Joined: 29 May 2009, o 03:21
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby pk+ » 11 Mar 2011, o 17:16

Nie podoba mi się złoty set, ale gdyby taką metodą grano powiedzmy 5 lat - to nie miałbym zastrzeżeń, bo najgorsze jest to że praktycznie co rok są inne zasady rozgrywek...
Nie mamy siły, nie mamy mocy.
pk+
 
Posts: 4978
Joined: 18 Mar 2008, o 19:59
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby Chal » 11 Mar 2011, o 17:30

Zrobić tak, jak było jeszcze niedawno w meczach o miejsce 5-8, mecz, rewanż i w razie remisu 3 mecz dzień po rewanżu. Grać trzeba będzie do końca, rozwiązanie to jest jednak sprawiedliwsze, a z logistycznego punktu widzenia jak najbardziej do wykonania.
"To jest Olsztyn. Moje miasto. Mój klub."
User avatar
Chal
 
Posts: 6245
Joined: 7 Sep 2007, o 12:38
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby dreamer » 11 Mar 2011, o 17:49

Śmieszy mnie ta dyskusja o "złotym secie", bo jest dowodem na to, że Polaka nigdy nikt i żadnym rozwiazaniem nie zadowoli, jeżeli nie będzie on widział w tym interesu dla siebie (w tym przypadku naszych klubów).
Przecież "złoty set" obowiazuje w LM od poprzedniego sezonu, a w innych pucharach (o ile się nie mylę) nawet dłużej. Nie przypominam sobie rozdzierania szat z jego powodu przez naszych kibiców w poprzednim sezonie. A to znaczy ni mniej ni wiecej tylko tyle, że raban podnoszą wtedy, gdy przepis dotyka polskich zespołów.
To jest tak dobry przepis jak i inne stosowane wcześniej. Ma swoje wady i zalety, ale moim zdaniem zalet więcej niż wad.

Osobiście jestem jak najbardziej za "złotym setem". Zmodyfikowałbym jednak sposób jego rozgrywania, upodobniając w pewnym stopniu do sposobu rozgrywania tie-breaka np. w tenisie ziemnym. Moim zdaniem nie jest istotne do ilu punktów byłby grany (15 czy 25), ale bardzo ważne jest to, aby w tym secie rywale zagrywali na zmianę, lub tak jak w tenisie - według ustalonej sekwencji - co zapewnia wyrównanie szans i rzeczywiście taki set można uznać za "set prawdy", bo z założenia daje się na starcie równe szanse rywalom, zmieniając zagrywkę niezależnie od tego kto zdobył punkt.

dreamer
...you may say I'm a dreamer, but I'm not the only one...
User avatar
dreamer
 
Posts: 7280
Joined: 21 Aug 2007, o 11:57
Location: Poznań
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby adi_tiger » 11 Mar 2011, o 17:53

Dla Skry i kibiców skry reguła złotego seta będzie zła, bo odpadli...

Dla kibiców Jastrzębskiego (Noliko i Generali) oraz ZAKSY (CSKA) reguła jest świetna ponieważ ich drużyny nadal grają w rozgrywkach.
User avatar
adi_tiger
 
Posts: 1396
Joined: 14 Oct 2009, o 14:51
Location: Jastrzębie Zdrój / Gliwice
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby depciak » 11 Mar 2011, o 19:10

Antos wrote:Mam przed soba dzisiejsze wydanie Gazety Wybiórczej. Relacje z wczorajszej porazki Skry zatytulowano "Liga kanciarzy" :] :] :] :] :]


jak dla mnie to jest artykul o tym jakie glupie sa regulaminy w siatkowce jak czesto zmieniane i dokad one prowadze, relacji z meczu skry tam za bardzo nie ma ;). zadnej tam gloryfikacji tejze druzyny tez nie widze
depciak
 
Posts: 240
Joined: 1 May 2009, o 21:25
Płeć: M

Re: Reguła złotego seta - handicap czy kuriozum?

Postby hugo » 11 Mar 2011, o 19:16

Działaczom siatkarskiej Skry wypada oddać, że w załatwianiu osiągnęli najwyższą klasę międzynarodową. 2008 rok - turniej finałowy Ligi Mistrzów, 2009 rok - klubowe mistrzostwa świata, 2010 rok - znów turniej finałowy Ligi Światowej. Co sezon śliczne zaproszenie, co sezon skok na podium imprezy, do której bełchatowianie nie musieli awansować. To passa bezprecedensowa, aż ciśnie się na usta oczywiste, umoczone nieco w niepokoju pytanie, czy aby działaczom od sukcesów nie zaszumiało w głowach i nie spoczęli na laurach. Powinni już wszak intensywnie ustalać, co załatwią na rok 2011, by nie ryzykować czarnego scenariusza - sezonu o suchych pyskach, bez turnieju najwyższej rangi.]




Kto to napisał?Czy mógł to napisać jakiś fan Skry czy raczej obiektywny dziennikarz (w GW jest ich strasznie mało, ale to forum sportowe...)?


Rafał Stec pisał wielokrotnie o machlojkach w siatkówce i to bez patrzenia się na to czy my na tym korzystamy czy inni.


To, że JW znalazło się w części drabinki gdzie był Bled, Generali i Noliko to też nie jest przypadek.Trentino chciało być pewne finału - tak twierdzi ulubieniec polskich for siatkarskich czyli "realistapzps" 8-)

Trochę to dziwne bo gospodarza znamy oficjalnie od badaj miesiąca, ale coś chyba jest na rzeczy...
\
hugo
 
Posts: 1563
Joined: 29 May 2009, o 03:21
Płeć: M

Next

Return to Europa - Liga Mistrzów

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest